Nawałka i Sa Pinto mogą pomarzyć o wyczynie Sir Alexa Fergusona

Michał Skiba
Michał Skiba
Zaktualizowano 
Waldemar Wylegalski
Nikt nie będzie wiecznie trwać na trenerskiej karuzeli.Takiej mody na zwalnianie trenerów w polskiej piłce nie było od dawna. Adam Nawałka w Poznaniu mógł tylko pomarzyć o czasach w Górniku Zabrze. Nikt w Polsce raczej nie powtórzy wyczynu Guy’a Rouxa, lub Sir Alexa Fergusona.

Gdyby Sir Alex Ferguson w Manchesterze United spotkał realia i wymagania prezesów polskich klubów, to prawdopodobnie Szkot nigdy nie rozwinąłby skrzydeł w końcówce lat 80. i nie byłoby wielkiego Manchesteru United przez następne trzy dekady. Przez pierwsze cztery lata pracy na Old Trafford nie wygrał żadnego trofeum.

W ubiegłą niedzielę z trenerskiej karuzeli spadł były selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka, który pod koniec listopada ubiegłego roku zaczął pracę w Lechu Poznań. Nie cztery lata, a cztery miesiące wystarczyły, by Piotr Rutkowski i Karol Klimczak co do niego zmienili zdanie. Niewiele dłużej w Legii Warszawa popracował Ricardo Sa Pinto - siedem miesięcy i 19 dni. Tempo zawrotne w porównaniu do innych lig w Europie. Przynajmniej tych lepszych od naszej.

Obecnie najdłużej pracującym trenerem w Lotto Ekstraklasie jest Marcin Brosz. Górnika Zabrze prowadzi już 1034 dni, a drugiego w klasyfikacji Gino Lettieriego (Korona Kielce) wyprzedza o 367 dni. Do poniedziałku najdłużej pracującym trenerem w Polsce na szczeblu centralnym (III liga) był... Włodzimierz Gąsior. W Prima Aprilis skończył jednak - trwającą 1418 dni - pracę w Siarce Tarnobrzeg. Na pierwsze miejsce, ze stażem 1310 dni w Puszczy Niepołomice, wskoczył Tomasz Tułacz. Drugi jest obecnie Marek Papszun z pewnie zmierzającego po awans do ekstraklasy Rakowa Częstochowa (1060 dni). Media zdążyły już okrzyknąć Papszuna następcą Sa Pinto w Legii.

Wszystkim wymienionym jednak daleko do... Adama Nawałki. Zanim objął reprezentację Polski z Górnikiem Zabrze pracował trzy lata, dziewięć miesięcy i 29 dni. Za byłym selekcjonerem na liście najdłużej pracujących szkoleniowców w XXI wieku w lidze jest były asystent selekcjonera Pawła Janasa. Maciej Skorża trenował Wisłę Kraków dwa lata, dziewięć miesięcy i dwa dni, co i tak jest sporym osiągnięciem, biorąc pod uwagę cierpliwość ówczesnego szefa Białej Gwiazdy Bogusława Cupiała. Warto dodać, że szef Tele-Foniki zwolnił Skorżę, gdy Wisła była liderem ekstraklasy. Trzeci jest Piotr Stokowiec. Obecny trener Lechii Gdańsk wcześniej prowadził Zagłębie Lubin. Na Dolnym Śląsku pracował trzy lata, sześć miesięcy i piętnaście dni.

Biorąc pod uwagę pięć najlepszych lig w Europie - pewnie mało kto by zgadł nazwisko trenera z najdłuższym stażem pracy. To Stéphane Moulin z francuskiego Angers. Paryżanin pracuje w Kraju Loary już siedem lat, osiem miesięcy i 30 dni. Drugi jest Diego Simeone. Argentyńczyk potęgę Atletico Madryt buduje już siedem lat, trzy miesiące i siedem dni. W siną dal w czerwonej części Madrytu odpłynęły czasy Jesusa Gila. Gdy nieżyjący już madrycki działacz pracował w Atletico, w ciągu szesnastu lat pełnienia funkcji szefa klubu zwolnił 26 szkoleniowców. Trzeci w rankingu najdłużej pracujących jest szkoleniowiec Freiburga Christian Streich (siedem lat i trzy miesiące).

Nikt na razie nie jest w stanie przebić legendarnego trenera Auxerre. Guy Roux prowadził klub ze Stade l’Abbé-Deschamps 36 lat i sześć miesięcy. Ponoć miał obsesję na punkcie wiedzy, co w każdym momencie dnia robią jego piłkarze i nic więc dziwnego, że na początku XXI wieku reklamował we Francji sieć telefonów komórkowych. Mówiło się ,że gdy piłkarz udawał się z kochanką do sypialni, Roux już tam czekał. Takich trenerów już niema i nie będzie. Wspomniany na początku Ferguson z Manchesterem United pracował 26 lat i osiem miesięcy. Jego następcą został David Moyes. Latem 2013 roku podpisał kontrakt na sześć lat, ale w kwietniu 2014 r. na Old Trafford już go nie było.

Teraz żyjemy w czasach, gdzie kibice potrafią zorganizować samolot z transparentem nawołującym do zwolnienia trenera. Szybkie rozstania (i zwolnienia) nie są już niczym zaskakującym. Trudno w najlepszych ligach w Europie będzie jednak powtórzyć wyczyn Marcelo Bielsy, który z pracy w Lazio Rzym odszedł... po dwóch dniach. Nawet prezydent Realu Madryt Florentino Perez potrafił zatrudnić latem Rafaela Beniteza, lub Julena Lopeteguiego i trzymać ich do stycznia.

Trenerzy jednak nie powinni się za bardzo przejmować. Jak mówi klasyk: jeśli zwalniają, to znaczy, że będą zatrudniać.

Andy Cole, legenda Manchesteru United: Zawsze byłem zakochany w grze Lewandowskiego (WIDEO)

Wideo

Materiał oryginalny: Nawałka i Sa Pinto mogą pomarzyć o wyczynie Sir Alexa Fergusona - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

nie przystoi porownywac tych dwoch papudrakow do Najlepszego trenera na świecie

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3