Nauczyciele wciąż na L4, kolejne szkoły w Łodzi odwołują lekcje. Kurator domaga się wyjaśnień

(MJ)
W porównaniu z ubiegłym tygodniem o 680 osób zmniejszyła się liczba łódzkich nauczycieli przebywających na zwolnieniach lekarskich. Nie znaczy to jednak, że akcja demonstrowania w ten sposób niezadowolenia z zarobków w oświacie zmierza ku końcowi. Po prostu w jednych placówkach gremialne L4 się kończą, a w innych – zaczynają.W miniony piątek, 18 stycznia, nieobecnych było 1812 nauczycieli, a wczoraj – 1132 – przekazał wydział edukacji UMŁ, który na bieżąco monitoruje sytuację. Czytaj więcej na następnej stronie Polska Press
W porównaniu z ubiegłym tygodniem o 680 osób zmniejszyła się liczba łódzkich nauczycieli przebywających na zwolnieniach lekarskich. Nie znaczy to jednak, że akcja demonstrowania w ten sposób niezadowolenia z zarobków w oświacie zmierza ku końcowi. Po prostu w jednych placówkach gremialne L4 się kończą, a w innych – zaczynają.

W miniony piątek, 18 stycznia, nieobecnych było 1812 nauczycieli, a wczoraj – 1132 – przekazał wydział edukacji UMŁ, który na bieżąco monitoruje sytuację.
U nas nieobecnych jest aż 60 nauczycieli – mówi Małgorzata Tomaszewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 111 przy ul. Jaracza. - Wczoraj rano na szybko rozpisywaliśmy zastępstwa na 15 osób, które przyszły do pracy. Przez dziennik elektroniczny poinformowaliśmy o sytuacji rodziców. Niektórzy widząc, że nie ma większości uczących, nie przysłali dzieci, zwłaszcza, gdy lekcje zaczynały od godziny 10 czy 11. Podjęłam też decyzję, że od wtorku (tj. od dziś) zajęcia dydaktyczno-wychowawcze zostaną zawieszone. Natomiast wszystkim uczniom zapewnimy zajęcia opiekuńczo-wychowawcze – działać będzie przez cały czas świetlica oraz stołówka z obiadami.
Łącznie w miejskich szkołach podstawowych nieobecnych było wczoraj 887 nauczycieli. Najtrudniejszą sytuację miały np.: SP 2 – 15 nieobecnych na 18 zatrudnionych nauczycieli, SP 6 – 25 na 41, SP 11 – 39 na 56, SP 58 – 27 na 32, SP 61 – 15 na 28, SP 70 – 28 na 41, SP 152 – 35 na 44, SP 166 – 24 na 51, SP 174 – 30 na 59, SP 190 – 32 na 62, SP 106 – 21 na 43, Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3 (SP 29 i PM 10) – 39 na 49. Poprawiła się sytuacja w przedszkolach – liczba nauczycieli na L4 spadła tu z 304 do 59.
- Pracujemy już normalnie – wrócili nauczyciele i uczniowie – mówi Piotr Bara, dyrektor SP 138 przy ul. Św. Franciszka, gdzie w ubiegłym tygodniu na zwolnieniach przebywało 32 z 42 nauczycieli.
Rodzice ze zrozumieniem podeszli do tzw. „belferskiej grypy” i większość z nich nie posyłała lub teraz nie posyła pociech do szkół niejednokrotnie kosztem własnego urlopu. Niektórzy pytają, czy lekcji, które przepadły nie powinno się odpracować? Liczne sygnały od nich odebrało w ostatnich dniach Kuratorium Oświaty w Łodzi. Kurator Grzegorz Wierzchowski w miniony piątek zwrócił się do 74 dyrektorów z prośbą o wyjaśnienie podstaw do odwoływania zajęć dydaktycznych, zbiera też informacje o bieżącej sytuacji w placówkach.
- Dalsze działania organu nadzoru pedagogicznego będą uzależnione od otrzymanych odpowiedzi – informuje Jolanta Kuropatwa, łódzki wicekurator oświaty.

Zobacz też: Pijany kierowca rozbił auto i omal nie potrącił swojego pasażera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
Xccccccc

Mnie jak nie pasują zarobki w obecnej firmie,to szukam sobie innej,lepszej pracy.

K
Karol

Niedługo matury, egzaminy, a wciąż słyszymy, że nauczyciele mają to w d...pie i jak będzie trzeba, to będą wtedy też "chorować"... Doprawdy, drodzy pedagodzy z bożej łaski, świetna forma strajku...

A
Ada

Skoro są "chorzy", tzn. że nie są w stanie strajkować. A skoro nie strajkują (tylko chorują), to rząd nie ma z kim dyskutować. Czy wyrywkowe kontrole "choroby" nauczycieli są przeprowadzane? Czy kontroluje się lepiej tych "lekarzy", którzy wystawiają masowo nauczycielom L4?

I
Is only me.

Trzeba zacząć to zglaszac do ZUSu badz innych instytucji. Co za duzo to nie zdrowo. Jak im nie pasuje taka praca to niech zmienią sobie na inna. Moj syn juz 1,5 tyg. W domu siedzi. Najwyzsza pora sie tym zająć.

Dodaj ogłoszenie