Natasza Urbańska szczerze o grze w produkcji „365 dni”

Jan Hofman
Jan Hofman
Udostępnij:
Natasza Urbańska zagrała w pierwszej i drugiej części ekranizacji powieści Blanki Lipińskiej „365 dni”.

Film nie zyskał jednak uznania recenzentów w Polsce, choć w kinach obejrzało go ponad milion osób. Na Netfliksie za granicą produkcja jest jedną z najpopularniejszych, ale krytycy z USA wręcz miażdżą film w swoich recenzjach.
Produkcja zgarnęła Złotą Malinę za najgorszy scenariusz i trzy Wielkie Węże w kategoriach: najgorszy film, najgorszy scenariusz i najgorszy duet na ekranie.

Czy aktorka jest dumna z pojawienia się w takim filmie? W ostatnim wywiadzie dla Jastrząb Post powiedziała szczerze.
- Jestem wdzięczna za to, że jestem częścią tego filmu. To jest niesamowite, jakim sukcesem cieszy się „365 dni: Ten dzień”. Zarówno pierwsza część, jak i druga. Idę dalej swoją ścieżką i nieważne, co internauci piszą. Ważne, co ja czuję w sercu i co ja chcę robić.
Czyli wstydu nie ma.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Cannes – festiwal filmu i kreacji

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie