Napad na jubilera z bronią, fałszywy alarm bombowy i narkotyki

KWP ŁÓDŹ
Policjanci zatrzymali sprawców napadu na jubilera. 20 marca 2015 roku , tuż po godzinie 11:00 dwóch zamaskowanych mężczyzn wtargnęło do sklepu jubilerskiego w Wieruszowie obezwładniając sprzedającą uderzeniem w głowę i grożąc przedmiotem przypominającym broń palną. Rabusie rozbili szyby w ladzie wystawowej i skradli złotą biżuterię wartości blisko 50 tysięcy złotych. Do napadu doszło w chwili długo zapowiadanego wydarzenia jakim było zaćmienie słońca.

Wieruszowscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami wydziału kryminalnego KWP w Łodzi wytypowali osobę mogącą mieć związek z napadem. Był to 30-letni mieszkaniec Krotoszyna przebywający na terenie powiatu kępińskiego. Mężczyznę zatrzymano późnym popołudniem, 25 marca, w chwili kiedy przemieszczał się samochodem po drodze nr 8 przez teren powiatu wieruszowskiego.

Autem kierowała jego dziewczyna, 26-letnia mieszkanka powiatu kępińskiego. W trakcie kontroli okazało się, że kobieta posiadała przy sobie 4 gramy amfetaminy. Oboje zostali zatrzymani.

Jak ustalili policjanci to właśnie ta para zaplanowała skok na jubilera. Wyczekali na zaćmienie słońca wykorzystując to wydarzenie do odwrócenia uwagi. Dodatkowo w tym czasie anonimowo zgłosili podłożenie bomby na terenie jednej ze szkół w Wieruszowie gdzie przeprowadzono ewakuację.

W trakcie przeszukania pojazdu jakim się poruszali i w ich miejscu zamieszkania policjanci odnaleźli przedmioty wykorzystywane podczas przestępstw takie jak łomy, maski na twarz, naboje do pistoletu gazowego, którym najprawdopodobniej posługiwali się sprawcy, oraz 19 tysięcy złotych i biżuterię. Udział kobiety sprowadzał się do planowania i kierowania pojazdem. To ona przywiozła sprawców na miejsce i po napadzie z nimi uciekła.

Rabusie byli przygotowani do skoku i zacierali wszystkie ślady przestępstwa. Policjanci ustalili, że drugim ze sprawców napadu jest jeden z kolegów zatrzymanego 38-letni mieszkaniec powiatu kępińskiego. Zatrzymano go nad ranem, 27 marca, w miejscu zamieszkania. Z zebranego materiału dowodowego wynika , że podejrzani zrabowane złoto zakopali w lesie na terenie powiatu ostrzeszowskiego. Policjanci odnaleźli tam pistolet gazowy i ubrania. Złotą biżuterię zdążyli już sprzedać na północy Polski za 32 tysiące złotych.

Funkcjonariusze nie wykluczają, że grupa może mieć związek z innymi przestępstwami, Wszystkim zatrzymanym grozi kara do 12 lat więzienia. Główny podejrzany ma na swoim koncie bogatą przeszłość kryminalną. Był notowany jeszcze jako nieletni. Więzienie opuścił w październiku 2014 roku. Dzisiaj sąd rozpatrzy wnioski prokuratury co do tymczasowych aresztów wobec całej trójki.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

...
Po pół roku okaże się że to nie była broń gazowa palna a miotacz gazu pieprzowego wyglądający jak pistolet. ale sensacja jest brednie są nikt tego nie cofnie poszłoooooooooo.
M
MarFi
Po tytule wnioskuję, że jubiler miał broń....
Dodaj ogłoszenie