Najbardziej niebezpieczne łódzkie skrzyżowania

Mirosław Malinowski
Mirosław Malinowski
W tym miejscu krzyżuje się łącznie 14 pasów ruchu i torowisko. Grzegorz Gałasiński
Skrzyżowanie ul. Żeromskiego i al. Mickiewicza, przy szpitali im. WAM jest najniebezpieczniejszym miejscem dla kierowców w Łodzi. Tak wynika z policyjnych statystyk za ubiegły rok. Doszło na nim w 2019 r. do największej liczby wypadków – aż 13, oraz do 39 kolizji. W tym miejscu najwięcej też osób odniosło obrażenia – aż 18.

W ubiegłym roku w policyjnych statystykach to skrzyżowanie wyprzedziło skrzyżowanie al. Włókniarzy u ul. Bandur­skiego, które w latach 2017 i 2018 r. dzierżyło „palmę pierwszeństwa” w kategorii „Najbardziej niebezpieczne łódzkie skrzyżowanie”. W 2019 r. doszło na nim „zaledwie” do 11 wypadków, 65 kolizji, a rannych zostało 14 osób.

Trzecie niebezpieczne skrzyżowanie w Łodzi tworzą ul. Organizacji WiN i ul. Młynarska, gdzie miało miejsce 10 wypadków, 15 kolizji, a rannych było 13 osób. Jest to dosyć niespodziewany „awans”, bowiem w poprzednich latach skrzyżowanie to lokowało się poza pierwszą 20-tką niebezpiecznych miejsc w ruchu drogowym.

Zmalała za to znacznie liczba wypadków na skrzyżowaniu al. Kościuszki i Mickiewicza. Miejsce to w 2017 r. było na 5 miejscu tego niechlubnego rankingu, a w 2018 r. na 3. W 2019 r. spadło aż na 19, bo miały tam miejsce tylko 4 wypadki i 12 kolizji, w których obrażenia odniosło 12 osób. W pierwszej 10-tce niebezpiecznych skrzyżowań są:

4. al. Piłsudskiego/ul. Wysoka,
5. ul. Kilińskiego/al. Piłsudskiego,
6. ul. Strykowska/ul. Wojska Polskiego,
7. al. Śmigłego Rydza/al. Piłsudskiego,
8. ul. Kilińskiego/ul. Rewolucji 1905 r.,
9. ul. Paderewskiego/ul. Pabianicka,
10. al. Włókniarzy/ul. Legionów.

Zasady tworzenia rankingu policji
Policyjny ranking bierze pod uwagę w pierwszej kolejności liczbę wypadków oraz liczbę osób, które odniosły w nich obrażenia. Jeżeli jednak wziąć pod uwagę liczbę tzw. stłuczek to najczęściej do nich dochodzi na tzw. skrzyżowaniu Marszałków (90 kolizji) i rondzie Lotników Lwowskich (84). Po doliczeniu do tego wypadków, do których tam dochodzi (po 7), okazuje się, że policja ma tam co robić co drugi dzień. Na 20 miejscu rankingu jest skrzyżowanie al. Piłsudskiego i ul. Piotrkowskiej gdzie były 4 wypadki i 15 kolizji.

Rzecznik ministerstwa zdrowia: Agencja rezerw materiałowych nie jest w stanie zabezpieczyć wszystkich szpitali w kraju:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
23 marca, 20:19, k#rwy!!!:

szczególnie te nawleczne tu z prowincji - patrzcie na sygnalizację swoimi kaprawymi ślepiami albo nie przyjeżdżajcie tu autami!!!

Na rowery wielcy mieszczanie z noclegowni wszawy.

k
k#rwy!!!

szczególnie te nawleczne tu z prowincji - patrzcie na sygnalizację swoimi kaprawymi ślepiami albo nie przyjeżdżajcie tu autami!!!

g
g

pokażcie pierwsze litery tablic rejestracyjnych aut których kierowcy spowodowali tam wypadki to zobaczymy dlaczego niby te skrzyżowania są niebezpieczne

p
pedalot
23 marca, 18:29, Gość:

Gdyby tylko pajace z grupy łódzkich burasów samochodowych #elzero znały znaczenie światełek sygnalizatorów oraz znaków drogowych przy tych skrzyżowaniach to wypadków z pewnością by nie było.

święta racja

G
Gość

Gdyby tylko pajace z grupy łódzkich burasów samochodowych #elzero znały znaczenie światełek sygnalizatorów oraz znaków drogowych przy tych skrzyżowaniach to wypadków z pewnością by nie było.

G
Gość

To nie skrzyżowania są niebezpieczne tylko kierowcy, którzy muszą przejeżdzać na czerwonym. Ostatnio na Retkińskiej dwóch debili ponad 100km/h przejechało na czerwonym. To tacy są niebezpieczni

G
Gość

Jeżdżę tymi skrzyżowaniami codziennie i przy odrobinie uwagi są one zwykłymi skrzyżowaniami. Może gdyby nie dzwoniące telefony i douczenie kierowcy nic by się tam nie działo. Faktycznie zielone światło na wprost czasem zachęca do jazdy dalej skręcających, ale przecież tam po skręcie wtedy pali się czerwone

Dodaj ogłoszenie