"Nagrody szczególne" dla załogi zamiast podwyżek w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Będzie kolejny spór zbiorowy?

Marcin Darda
Marcin Darda
Po jedenastu miesiącach zakończył się spór zbiorowy w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Związki zawodowe nie wynegocjowały jednak podwyżek dla załogi, a tylko jednorazową premię. Jest zatem prawdopodobne, że wejście w kolejny spór jest tylko kwestią czasu...Czytaj dalej na kolejnym slajdzie: kliknij strzałkę „w prawo", lub skorzystaj z niej na klawiaturze komputera. Pawel Lacheta/ Polska Press/ Express Ilustrowany
Po jedenastu miesiącach zakończył się spór zbiorowy w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym. Związki zawodowe nie wynegocjowały jednak podwyżek dla załogi, a tylko jednorazową premię. Jest zatem prawdopodobne, że wejście w kolejny spór jest tylko kwestią czasu...

Liderzy sześciu związków zawodowych MPK zamiast podwyżek wynegocjowali jednorazową premię dla załogi. Wyniesie 3,1 tys. zł brutto i oficjalnie ma nosić nazwę „nagrody szczególnej”.

Przypomnijmy: negocjacje rozpoczęły się w sierpniu 2019 r., w październiku zaś związki weszły w spór zbiorowy, a podstawą było referendum, w którym załoga jednoznacznie opowiedziała się za sporem. Na początku marca 2020 r. przeprowadzono nawet strajk ostrzegawczy: tabor MPK stanął między godz. 3.30 a 5.30, jednak w konsekwencji autobusy i tramwaje jeździły z opóźnieniem jeszcze pół dnia.

Jak na ironię, zarząd i związki były już blisko kompromisowego porozumienia, gdy ogłoszono stan pandemii. Związkowcy, już w czasie pandemii, zeszli z oczekiwań: chcieli 2, a nie 3 zł podwyżki do stawki godzinowej (504 zł miesięcznie) dla stanowisk robotniczych od kwietnia i bez wyrównania od stycznia oraz 1 tys. zł jednorazowej wypłaty dla wszystkich pracowników. Zarząd odpowiedział zaś propozycją zawieszenia rozmów na czas po pandemii.

W spór, który nabierał ostrości, włączył się właściciel spółki, czyli miasto Łódź. Wojciech Rosicki, wówczas wiceprezydent, a po dziś dzień członek rady nadzorczej MPK, w liście do załogi napisał m.in., że miasta na podwyżki nie stać było jeszcze przed epidemią, a w czasie największych obostrzeń budżet miasta tracił dziennie 120 tys. zł na niesprzedanych biletach jednorazowych, z budżetu zaś rocznie miasto dopłaca do MPK 500 mln zł. Rosicki stwierdził także, że spółka powinna się skoncentrować na utrzymaniu miejsc pracy, a nie negocjacjach na temat podwyżek.

W maju związkowcy dali zarządowi jeszcze jedną szansę, ale do porozumienia, czyli decyzji o wypłatach „nagród szczególnych”, doszło dopiero w trzeciej dekadzie września 2020 r. Związkowcy porozumienie podpisali, ale zapowiadają dalszy ciąg walki o podwyżki, a zatem nie jest wykluczone, że MPK znów niebawem czeka spór zbiorowy.

- Nie ma co kryć, że „nagrody szczególne” nas nie usatysfakcjonowały, bo chcieliśmy dla załogi podwyżek, ale sytuację mocno skomplikowała pandemia – mówi Andrzej Szymczak, przewodniczący Solidarności w MPK – Dlatego w przyszłym roku przystąpimy ponownie do walki o podwyżki, ale analiza ich wysokości jeszcze przed nami.

„Nagrody szczególne” mają zostać wypłacone liczącej ponad 3 tys. pracowników załodze MPK do 30 września.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KOLARZ

Trudna i odpowiedzialna praca. Podwyżki, bez wątpienia, powinni dostać.

Dodaj ogłoszenie