Na ul. Zgierskiej tramwaj zderzył się z mercedesem. Ranni pasażerowie i motorniczy (zdjęcia, aktual.)

(mj)
O godz. 11.38 na ul. Zgierskiej przy Teresy doszło do zderzenia tramwaju linii 46 z samochodem dostawczym marki mercedes sprinter.

Motorniczy (39 lat) trafił do szpitala im. Radlińskiego. Po badaniach został zwolniony do domu. Ratownicy medyczni na miejscu opatrzyli cztery osoby - pasażerów tramwaju i kierowcę (28 lat) sprintera. Ich hospitalizacja nie były konieczna.
- Kierujący sprinterem jechał ulicą Teresy i skręcał w prawo w Zgierską - wtedy nastąpiło zderzenie - mówi podkom. Adam Kolasa z biura prasowego KMP w Łodzi.

Policja prowadzi postępowanie wyjaśniające szczegóły tego zdarzenia. DO godz. 14 zmienionymi trasami jeździły tramwaje linii 4, 11, 16 i 16a. Od Placu Wolności do Helenówka kursują autobusy zastępcze.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
GGG
Dlaczego w artykule jest tag: mpk jak tramwaje nie należy do tej firmy tylko do mkt (międzygminna komunikacja tramwajowa)?
Ś
Świder
Już nie jeden raz spotkałem tych piratów drogowych z firmy Ramirent na drodze.
Nie szanują innych kierowców na drodze myśląc że są jedynymi użytkownikami dróg publicznych.
Moim zdaniem ktoś powinien im się bliżej przyjrzeć!!!
UWAŻAJCIE NA KIEROWCÓW Z FIRMY RAMIRENT!!!
D
Do KIKO
Obowiązkiem kierowcy jest stać przed torami dopóki nie będzie mógł przez nie przejechać bez zatrzymania się na nich. Czy to będzie 5 minut czy 35 minut ale ma STAĆ.
K
Ktoś
Na torach nie ma prawa się zatrzymać samochód tym bardziej jeżeli nie ma możliwości zjazdu a jak ktoś widzi że tramwaj jedzie a on wjeżdża na tory i sobie czeka to wychodzi jak widzimy potem motorniczy ma po d**** chodzić tłumaczyć się bo komuś się śpieszy. Jak nie ma możliwości zjazdu ze skrzyżowania to się nie powinno wjechać. Choć u nas w łodzi jest wolna amerykanka...
m
motorowy
Zawsze najlepiej zgonić wine na motorniczego , a to kierowca idiota nie wie co oznacza znak stop! Najwyrażniej przepisy są u niego zakodowane po to by je łamać.Proszę też pamiętać-tramwaj to nie statek , że rzuci kotwice i zatrzymuje się w miejscu!!!
a
asd
Często przejechałem przez takie skrzyżowanie tramwajem. Też autem.
Uważam że lepiej w ogóle zamknąć ul Teresy od strony Zgierskiej,
bo zbyt łatwo o wypadki. Już kilka razy widziałem podobne wypadki.
Sygnalizacja nie pomoże, tramwaje nie zatrzymywałyby się z górki
K
KIKO
Jak tramwaj był na wysokości Kniaziewicza , a samochód stał na torach to jaka wina kierowcy???
Jakby ruszył z przystanku przed Kniaziewicza , a samochód stłby na torach , bo wyjechać z Tersy jest trudno jak ciągnie sznur samochodówto też byłby wina kierowcy mądrale??? Jeżeli wjechał prosto przed tramwaj to OK, natomiast co niektórzy piszą co podobno jechali tym kursem, że będąc na wyskości Kniaziewicza samochód STAŁ JUŻ NA TORACH znawcy przepisów, a pragnę zauważyć ,że jest to spory kawałek. TO MOŻE SAMOCHÓD POWINIEN STAĆ PRZED STOPEM OD MOMENTU WYJAZDU Z CHOCIANOWIC AŻ DO JEGO PRZEJAZDU PRZEZ FERALNY PRZEJAZD????
e
ery
Ewidentna wina kierowcy, tam jest znak stop.
Wiem od ojca że hamowanie tramwaju z górki na śliskich szynach, to tak naprawdę przyspieszanie nie hamowanie,więc jak ktoś nie ma pojęcia o pojazdach szynowych niech nie pisze bzdur.Poza tym kłania się kodeks drogowy: "Przejazd tramwajowy jest równoznaczny z przejazdem kolejowym".Co poniektórych zapraszam na ponowny kurs,ewentualnie szkolenie.
j
jar
wiadomo czyja wina .jak ktos ma prawo jazdy to wie ze wina kierowcy ale....W Lodzi jest wolna amerykanka!!!Rozwoziciele ,,dupereli,,jezdza bez pasow z regoly no i ...gadaja w czasie jazdy z komorka przy uchu bo...nie widzialem aby policja to kontrolowala!!!Pozniej lament ze ...motorniczy winien....Jesli policjanci zapinaja pas a rozwoziciele,,dupereli,,ochroniarze i inni ,,szamponiarze nie robia tego i ...gadaja przez komorke to juz nie wina motorniczego!!ZENADA!!!
A
Art
Przed wojną był tam krzyż św. Andrzeja. A do Pasażera: Trudno mówić o hamowaniu gdy wagon leci w poślizgu z górki. Tak się składa, że tez nim jechałem. Ciężar wagonu + wszechobecna grawitacja powodują że gdy tramwaj jedzie w poślizgu z góry na dół to zamiast hamować przyspiesza. A wyprowadzić tramwaj z poślizgu nie jest wcale rzeczą prostą. Szczególnie ten typ tramwaju, którym jechaliśmy. Niestety wjeżdżając na przejazd przez tory należy pamiętać o Art. 28 kodeksu ruchu drogowego, o którym widocznie Pan kierowca zapomniał.
P
Pasażer
Jechałem niestety tym tramwajem. Kierowcę samochodu było widać w momencie kiedy tramwaj był na wysokości ul. Kniaziewicza, motorniczy widział go i zaczął przyspieszać, właściwie to chyba nawet nie specjalnie miał zamiar zatrzymywać się. Bardzo w porządku po wypadku zachował się kierowca samochodu, który pomimo tego że miał rozciętą głowę i krew mu leciała po twarzy to pierwsze co zrobił to wsiadł do tramwaju i spytał się czy nikomu nic się nie stało, motorniczy natomiast miał pasażerów głęboko gdzieś, ludzie nawet krzyczeli na niego czemu przyspieszał skoro pasażerowie widzieli samochód na torach.
o
okonek
jak siegne pamiecia, to wypadki byly tam zawsze (jeszcze w latach 60 idac na cmentarz przejscie tam bylo rosyjska ruletka bo tramwajow prawie nie bylo widac. i tak problem nierozwiazywalny od pol wieku? sygnalizacji nie mozna zalozyc?
m
motornicza
to nie peirwszy powazny wypadek na tym skrzyzowaniu juz od dawna rozwiazaniem byloby zalozyc tam sygnalizacje swietlna...to ulatwiloby prace nam motorniczym bo niestety przykro przyznac ale kierowcy niejednokrotnie bezmyslnie nierozgladajac sie wjezdzaja na tory zwracajac tylko uwage na inne auta poruszajace sie po drodze zapominajac o tym aby upewnic sie czy nie nadjezdza tramwaj...
m
modliszka
na tym skrzyżowaniu jest bardzo niebezpiecznie i ciężko się wyjeżdża. zgadzam się, że światła byłyby skutecznym rozwiązaniem jeśli chodzi o wypadki
Ł
Łukasz
KIEDY WKOŃCU TAM BĘDĄ ŚWIATŁA. CHOCIAŻ SYGNALIZATOR O ZBLIŻAJĄCYM SIE TRAMWAJU. JEDNO ŚWIATEŁKO OD UL. TERESY A WYPADKÓW BĘDZIE MNIEJ. PRAWDA???
Dodaj ogłoszenie