Na ul. Paderewskiego wymarła aleja pięknych buków. To nie jedyny przypadek zaniedbanych drzew

(KZ)
Sławomir Czyżewski jest oburzony dopuszczeniem do zniszczenia cennych drzew.
Sławomir Czyżewski jest oburzony dopuszczeniem do zniszczenia cennych drzew. (KZ)
Są pieniądze na nasadzenia. Brakuje na pielęgnację.

Na trawniku ciągnącym się przy ul. Paderewskiego, między jezdną i ścieżką rowerową wymarło kilkadziesiąt kolumnowych buków purpurowych. Już w zeszłym roku, na 25 drzew, zaschły aż 23. Po tej zimie, na pozostałych 21 drzew, martwych jest kolejnych 9, a pozostałe w fatalnym stanie.

– Przez dwa lata od posadzenia nikt ich nie pielęgnował, a spustoszenia dopełniła sól ze ścieżki rowerowej wypłukiwana pod buki — opowiada Sławomir Czyżewski, osiedlowy działacz, który uważa, że drzewa zamierają, bo po posadzeniu nikt o nie nie dba, nie podlewa w czasie suszy, nie nawozi, a układ dróg jest taki, że w ich pobliżu nie powinno się używać soli szkodliwej dla roślin.
Tomasz Andrzejewski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu przyznaje, że prawie wszystkie buki są do wymiany. Niestety firma, która je sadziła i ogłosiła upadłość, a zatem są problemy z wyegzekwowaniem od nich tego obowiązku.

– Prawdopodobnie nowe drzewa będą posadzone ze środków miejskich, a my dalej będziemy dochodzić roszczeń od firmy – zapowiada. Kiedy jednak zostaną usunięte martwe buki, a na ich miejsce posadzone nowe drzewa, nie wiadomo.

Niestety miejskie eksperymenty z zazielenianiem miasta nie tylko na tej ulicy są mało udane. Przy ul. Karskiego, wzdłuż cmentarza kilka lat temu posadzono szpaler około 70 lip, które miały być prowadzone w pięknej formie wachlarza. Tam też nikt nie zadbał, by je pielęgnować i systematycznie przycinać. Kilkanaście zaschło, a inne rosną jak chcą. Tymczasem, jak twierdzi Maria Kaczmarska, drzewa przy ulicy Karskiego są pod nadzorem Zarządu Zieleni i do tej pory nie było problemów z ich stanem zdrowotnym. Jednak, aby mieć pewność, że prawidłowo się rozwijają, pojawi się na miejscu inspektor, który dokona ich oceny. Jeśli będą tam drzewa wymagające wymiany, zlecimy wykonanie nowych nasadzeń na jesień. Podobnie jednak jest na skwerze przy skrzyżowaniu ul. Cmentarnej i ul. Mielczarskiego. Tu posadzono kilkanaście bardzo odpornych, szczepionych na pniu robinii (akacji), o pięknych różowych kwiatach. Nikt nie zadbał, by pilnować odrostów korzeniowych. Drzewa częściowo zmarniały, a częściowo zdziczały i z pięknego projektu niewiele zostało.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wkur wiony
gdzie za pieprzyliście mój komentarz
G
Gość
Na ul.Zamenhofa zamiast posadzić wieloletnie krzewy sadzą kwiatki których nikt nie podlewa jak uschną sadzą nowe za nasza kasę
G
Gość
ZNOWU SIE KUPI NOWE I SWOJE FIRMY ZAROBIA - TAK JAK Z DROGAMI. Najpierw zwezymy, potem sie okaze ze to glupi pomysl, Potem poszerzymy i pochwalismy sie poprawa przepustowosci i biznes sie kreci i slupki poparcia rosna. Lodz kurwa !!!
N
Normalne
W tam tym roku też drzewa i kwiaty uschły na innych ulicach.

Denerwujące jest jeszcze to że zamiast trawników pod drzewami rozsypują korę i podczas intensywnych opadów które tworzą rzeki na jezdniach płynie ten szajs na inne ulice i potem też nie na kto tego sprzątać jak w tam tym roku
G
Gość
Ale co upadłość ? Przecież to są nasze pieniądze które znowu trzeba będzie wydać. Niegospodarność pieniędzmi w tym kraju go zabije.
W
Wujek
Fajny patent,wygrac przetarg (po znajomości)posadzić jakieś kikuty z miesiąc o to dbac potem ogłosić upadłość i ...pierdolcie się dziady :)
Dodaj ogłoszenie