Na takich rowerach jeździli łodzianie w PRL [zdjęcia]

Janusz Kubik
Czar dwóch kółek w PRL Janusz Kubik
Niezależnie od pogody rower zawsze był doskonałym - tanim i w miarę niezawodnym - środkiem lokomocji. Zwłaszcza w PRL-u, gdzie samochód był luksusem. Osobliwością lat 60. i 70. był rower składak, który mieścił się w samochodowych bagażnikach, za wyjątkiem małego fiata 126 p.

Produkowany w bydgoskich zakładach rowerowych „Romet”, szybko zrobił zawrotną karierę, podobnie jak rowery turystyczne, cenione i poszukiwane przez rolników i listonoszy. Niektórzy konstruowali sobie małe przyczepki bagażowe do przewożenia dzieci, walizek, paczek, lodówek, telewizorów i makulatury. Byli i tacy, co rowerem wybierali się nad morze lub w góry, zabierając ze sobą namioty i prowiant. Amatorzy mocnych wrażeń i bardziej zaawansowani cykliści brali udział w zawodach w kolarstwie górskim, rozgrywanych na Rudzkiej Górze - najwyższym łódzkim wzniesieniu. Kiedyś rowerzysta musiał posiadać przy sobie kartę rowerową. By ją zdobyć, zaliczał egzamin praktyczny i teoretyczny ze znajomości podstawowych zasad ruchu.

MAGDALENA ŻUK NAJNOWSZE WIADOMOŚCI
ROAMING UE 2017 NOWY CENNIK

Zobacz też: Przetestowaliśmy rower elektryczny

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mojo

Czyli chyba zadna komuna.

R
Rewolucjoniści 89 roku

To pewno ubecy podrzucili to zdjęcie lol

T
Tomek

Za PRLu nikt nie grzebał po śmietnikach, poza tym wtedy nie było takich kartonów. Obrazek rodem z kapitalizmu po 89m roku.

R
Romet

Na takim samym rowerze jeździłam kilka lat za granicą i był świetny rower ..nie wszystko złoto co się świeci

48 lat

Mam Huragana, chyba już 48 lat , rama aluminiowa ,oryginalne szytki i smarowanie. Dwie przerzutki. Po 25 latach wsiadlem i pojechałem. To się nazywa, jakość.

r
rowerowa

Obecnie żeby zdobyć kartę rowerową należy zdać egzamin teoretyczny -testy,następnym zadaniem jest egzamin praktyczny - placyk ,ale nie na drewnowskiej w moto dromie. Tam trzeba umieć jeździć między pachołkami z jedną ręką na kierownicy,zrobić ósemkę - oczywiście nie oburącz, co uważam za pokaz akrobatyki rowerowej dzieci bo z prawdziwym egzaminem nie na to nic wspólnego. Mówi się o niskim zainteresowaniu kartą rowerową... Chyba wiem dlaczego.

Dodaj ogłoszenie