Na SOR-ze nie chcieli przyjąć pacjenta. Zawieziono go na pole, a stamtąd zabrano śmigłowcem

Adriana BoruszewskaZaktualizowano 
43-letni mężczyzna z urazem głowy trafił na SOR w Ząbkowicach Śląskich. Tam lekarze odmówili przyjęcia poszkodowanego, bo stwierdzili, że nie są w stanie udzielić pacjentowi należytej pomocy. Po dwóch godzinach od wezwania karetki mężczyzna trafił do helikoptera LPR-u, który przetransportował go do innego szpitala.

Karetka pogotowia została wezwana do pacjenta w Ząbkowicach Śląskich w czwartek o około godziny 23.30. Na miejscu byli też policjanci, bo jak mówi nam Ilona Golec, rzecznik prasowy ząbkowickiej policji, pacjent miał zakrwawioną głowę, a na klatce schodowej obok niego stało dwóch pijanych mężczyzn.

43-latek z urazem głowy został przewieziony karetką do szpitala w Ząbkowicach Śląskich. I tu zaczęły się prawdziwe schody. Lekarz dyżurny SOR i lekarz anestezjolog odmówili przyjęcia pacjenta do szpitala, gdyż stwierdzili, że pacjent potrzebuje fachowej pomocy oraz interwencji na oddziale neurochirurgii i intensywnej terapii. Trwała słowna przepychanka z ratownikami. O sprawie został zawiadomiony lekarz koordynator ratownictwa medycznego, który zlecił, by pacjenta do szpitala przyjęto. Niestety lekarz SOR tego nie zrobił. W czasie słownych przepychanek stan pacjenta pogorszył się do tego stopnia, że trzeba było go zaintubować. Procedurę przeprowadzono na SOR-ze. Pacjenta jednak nadal nie przyjęto do szpitala.

Lekarze wykonali mu tylko badanie wstępne (bez badania tomografii komputerowej), na podstawie którego ocenili, że potrzebuje on interwencji neurochirurga. Minuty płynęły, a pacjent, już nieprzytomny, nadal czekał. Wtedy dyspozytor CPR (Centrum Powiadamiania Ratunkowego) wraz z lekarzem koordynatorem zdecydowali, że pacjenta trzeba przewieźć do innej placówki. Co ciekawe nie zrobił tego lekarz dyżurny SOR. - Szpital również chciał wezwać zespół LPR, jednak ponieważ pogotowie zrobiło to jako pierwsze, nie było potrzeby dublowania zgłoszeń - wyjaśnia Anna Szewczuk-Łebska, rzecznik prasowy EMC Instytut Medyczny SA.

O godzinie 00.47 Lotnicze Pogotowie Ratunkowe we Wrocławiu otrzymało wezwanie dotyczące transportu pacjenta z Ząbkowic Śląskich. 50 minut później pacjent został przekazany przez pogotowie ratunkowe, które przywiozło pacjenta do szpitala, załodze LPR-u. Karetka musiała jechać kilkanaście kilometrów do Janowca, gdzie jest wyznaczone lądowisko dla helikopterów LPR-u. Pacjent w nocy trafił do szpitala w Polanicy-Zdroju. Tam go operowano na oddziale neurochirurgii. Teraz mężczyzna przebywa w śpiączce farmakologicznej na oddziale intensywnej terapii.

Szpital tłumaczy się, że lekarz dyżurny ze szpitala św. Antoniego kierował się w tej sytuacji wyłącznie dobrem przywiezionego pacjenta.

- Jego stan był tak ciężki, że wymagał natychmiastowej interwencji z zakresu neurochirurgii i intensywnej terapii. Z tego powodu mężczyzna powinien od razu trafić do ośrodka, dysponującego takim oddziałami. Tymczasowa diagnostyka lub hospitalizacja w Ząbkowicach - do czego dążył zespół pogotowia - mogła zmniejszyć szanse mężczyzny na przeżycie. W celu ratowania jego życia i przygotowania do transportu został zaintubowany przez naszego anestezjologa, a lekarz SOR wyjaśnił zespołowi pogotowia, dlaczego pacjent powinien trafić bezpośrednio do specjalistycznego ośrodka - informuje nas Anna Szewczuk-Łebska.

Dyrektor pogotowia ratunkowego nie chciała komentować całej procedury, która miała miejsce na SOR-ze, zachowania lekarza i tego, że potrzebna była interwencja lekarza koordynatora. Beata Gil powiedziała nam tylko, że zespół karetki zachował się zgodnie z przepisami wioząc pacjenta do najbliższego szpitala, czyli do Ząbkowic Śląskich.

Zobacz też: Oszuści podali się za lekarzy, chcieli od rodziny chorej na nowotwór oka 12-latki pieniędzy na konsultacje

Wideo

Materiał oryginalny: Na SOR-ze nie chcieli przyjąć pacjenta. Zawieziono go na pole, a stamtąd zabrano śmigłowcem - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 67

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
j
joł

Byłeś na Pogotowiu? Pogotowie to nie SOR gamoniu.

j
joł

Byłeś na Pogotowiu? Pogotowie to nie SOR gamoniu.

o
omc p

nie tylko sądownictwo wymaga reformy, czas zlikwidować tzw ' służbę zdrowia" - państwo w państwie. Lekarze oszuści - nie ma ich punktualnie w pracy w przychodni, bo robią fuchy a potem wizyta trwa 4 minuty. blokują rejestracje wizyt, nie kierują na badania ... słowem stajnia do posprzątania

A
Adam

A ty nie widzisz różnicy między cpr a wcpr. ?

a
aa

zawiezie z zawałem na okulistykę, bo najbliżej i mimo sprzeciwów lekarza tam zostawi, to zmądrzejesz. Jak widać lekarze z Ząbkowic mieli rację i człowieka zoperowano tam, gdzie była neurochirurgia.

J
Jamci

I to powinni przeczytać wszyscy idioci, którzy twierdzą że służbę zdrowia należy sprywatyzować.

a
asd

tylko jest prywatny EMC Instytut Medyczny , który ma kontrakt z NFZ . Nie będzie się ciężkimi przypadkami zajmował, bo to nie dochodowe

...

od pacjenta i jego bliskich powinno sie żądać zaplaty kosztów!

nikt normalny nie zadaje sie z pijakami

J
Janusz

2 karetki i helikopter, więc pewnie koszt całej akcji ponad 100k.

s
sd

to o diecie

C
Cynik

W efekcie jest tak, że drobna garstka najbogatszych leczy się niczym królowie, najbiedniejsi leczą się na koszt państwa, ale metodami z lat 70 a 3/4 narodu jak zachoruje, to wyprzedaje majątek i zaciąga długi, bo nie stać go na ubezpieczenie.
Super - nie ma co.

W
Wojtas

Po co czekac 50 minut na LPR wozić gdzieś na pole jak z Ząbkowic do Polanicy karetka na bombach dojedzie w mniej niż 30 minut. Ile tam jest z 50km? W nocy? W 20 min osobowką to robię... jasne że zjeb@li Ci od karetki albo mieli limit kilometrów;)

n
nik

bo mam córkę do inseminacji?

n
nik

bo mam córkę do inseminacji?

g
gość

i dla tego go wysłali do innego szpitala.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3