Msza w intencji właścicieli zwierząt w Kalonce. Wierni przyprowadzili psy, koty, króliki, konie i... wielbłąda! [zdjęcia]

(pij)
Wyjątkowo egzotyczny zwierzyniec zgromadziła niedzielna (7 października) msza w intencji właścicieli zwierząt, którą w polowej kaplicy parafii Świętego Ojca Pio w Kalonce odprawił wczoraj jej proboszcz, ks. Paweł Stołowski.

Oprócz psów i kotów zabranych na nabożeństwo przez właścicieli, szczególną uwagę przykuwały: wielbłąd, pięć wierzchowych koni oraz kucyk ze „Stajenki u Michała” przy ul. Brzezińskiej. Zza pazuchy młodej właścicielki nieśmiało wysuwała pyszczek szczurzyca Zuzia. Dzieci nie mogły oderwać wzroku od młodej kózki, którą, przystrojoną czerwoną kokardką, przyprowadzili Maria Dymel i Henryk Stróżyk.

- Ma na imię Lady i jest najmłodszą kózką z pięciu, które obecnie posiadamy. Wnuki nas kiedyś obdarowały kozą i doczekaliśmy się już czterech młodych.

Czworonogi, niezależnie od gatunku, bardzo cierpliwie i grzecznie obserwowały nabożeństwo, w trakcie którego ks. Stołowski podkreślał, że msza nie jest dla zwierząt, jak się to czasem mylnie przekazuje, ale dla ich właścicieli.

- Stworzone przez Boga zwierzęta żyją w powietrzu, na ziemi i w wodzie, uczestniczą w losach człowieka i towarzyszą mu w życiu. Sam Bóg, który swoimi dobrodziejstwami obdarza wszystkie żyjące istoty, nierzadko przyjmuje ich pomoc albo posługuje się porównaniami z ich życia, aby nam przybliżyć zrozumienie dziejów zbawienia - ks. Stołowski cytował wiernym wprowadzenie do obrzędu błogosławieństwa zwierząt.

Po nabożeństwie dodał:

- To msza dla tych, którzy dbają o zwierzęta. Dla wszystkich społeczników, którzy się nimi opiekują. Dbałość o zwierzęta jest obowiązkiem chrześcijanina. Pan Bóg mówił „czyńcie sobie ziemię poddaną” i dał nam zwierzęta, byśmy byli za nie odpowiedzialni.

Nieco niepokoju wśród zwierzaków wzbudziło dopiero ich święcenie. Ks. Stołowski życzliwie i obficie kropił kropidłem, co nie wszystkim czworonogom przypadło do gustu. Konie się trochę spłoszyły, spryskany święconą wodą wielbłąd zaprotestował, tarzając się w trawie...

Zobacz też:

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zdziwiony

Kiedyś słuchałem audycji dla dzieci w radiu Maryja i tam dziewczynka spytała się księdza czy jej zmarły kotek pójdzie do nieba, a ksiądz na to że nie, bo zwierzęta nie mają duszy. Więc po co te cyrki z mszą?

t
tygrys

Po pierwsze nie ma właścicieli zwierząt. Są opiekunowie zwierząt.
Po drugie, dlaczego msza w intencji opiekunów zwierząt, a nie w intencji zwierząt?

C
Czesio

Poszli do szarlatana przebierańca, by ten odmówił swe formułki i pochlapał im futra wodą z hydrantu. Ciekawe co zrobią zwierzątka, jak im te barany zaczną zdychać?

f
faraon

A OSIOŁEK -- CO ZA STRATA = JEHOWA BRNIE NA PIESZO ?? JAJA DO KWADRATU DEBILE ZNAD WISŁY == POMIOTLIĆ JESZCZE TOREBKI NA BOBKI SRALNE ,,.. ILE WZIĄŁ ZA TO PEDOFIL JEDEN ?? PANI PREZYDENT PROSIMY Z TYMI BŁAZNAMI SKOŃCZYĆ ..,,

Dodaj ogłoszenie