MŚ 2014. Piłkarze przykuwają uwagę akcjami, golami i... fryzurami [ZDJĘCIA]

Adrian Lakowski
Boiska, bardziej niż areny sportowych zmagań, przypominają wybieg dla modeli. Piłkarze więcej czasu poświęcają na ułożenie fryzury niż na trening. Trzeba jednak przyznać, że w tej kwestii niektórzy z nich mają niezwykłą fantazję.

Naukowcy wyliczyli, że kobieta spędza przed lustrem ponad dwa tygodnie w roku. Gdy spojrzymy na biegających po murawie piłkarzy, bez trudu można odnaleźć wśród nich takich, którzy do tego wyniku się zbliżyli albo i nawet go pobili.

- Miałem wrażenie, że im bardziej zależy na wyglądzie niż na dobrych wynikach. Wielokrotnie stali w kolejce przed lustrem tuż przed spotkaniem, gdy sędzia czekał już na nich w tunelu do wyjścia na boisko - tak José Mourinho wspominał swoją współpracę z piłkarzami Realu Madryt tuż po odejściu z Santiago Bernabeu. Brzmi to komicznie, ale z drugiej strony któż, mając świadomość, że oglądają go miliony, a może nawet miliardy ludzi, nie chciałby prezentować się perfekcyjnie?
Dobrze ułożona fryzura to podstawa, podobnie jak odpowiednio dobrane korki, o czym może zaświadczyć każdy piłkarz. Jeśli chodzi o te ostatnie, to do historii przejdzie już sytuacja z meczu Holandii z Hiszpanią, gdzie przy jednym z fauli sędzia, wyznaczając linię muru, "zasprayował" piłkarzom buty. Ci zareagowali większym oburzeniem, niż jakby nie podyktował im rzutu karnego.

Natomiast w dziedzinie stylizacji włosów niekwestionowanym liderem jest Cristiano Ronaldo. Czasem jednak przywiązanie piłkarza Realu Madryt do perfekcji w kwestii wyglądu dochodziło do granic absurdu. Wystarczy wspomnieć ostatnie mistrzostwa Europy i mecz z Niemcami. Ronaldo w przerwie spotkania, zamiast wysłuchiwać uwag trenera, układał sobie na głowie irokeza.
Na tegorocznym mundialu piłkarz również zaskoczył swoich kibiców. Na mecz z USA wyszedł z dziwnymi wzorami wygolonymi z boku głowy (za co zapłacił ponoć kilkanaście tysięcy euro), co od razu stało się obiektem drwin ze strony mediów. Z drugiej strony pojawiły się plotki, że Portugalczyk dokonał tego na znak solidarności z chorym chłopcem, którego leczenie sfinansował, a wzór jest obrazem blizn, jakie niespełna rocznemu malcowi zostały po operacji mózgu. Później matka chłopca zdementowała te rewelacje, ogłaszając, że chłopiec do zabiegu jest dopiero szykowany. W ostatnim meczu fazy grupowej skrzydłowy "Królewskich" miał już imponującego irokeza. Kto wie, co zaprezentowałby nam Portugalczyk, gdyby jego reprezentacja pozostała dłużej w turnieju.

Od "CR7" lekcji dobrego stylu na pewno nie pobierał Neymar. Gwiazda FC Barcelony razem ze swoim klubowym kolegą Dani Alvesem postanowili przefarbować się na blond, co przyniosło raczej komiczny rezultat. Szczególnie ten pierwszy wyglądał, jakby fryzjer chciał mu zrobić na złość. Dobrze, że na ten pomysł wpadło tylko dwóch piłkarzy "Canarinhos", a nie, jak swego czasu, w przypadku Rumunii - cała reprezentacja.

Zdecydowanie lepiej zaprezentował się Marcelo. Obrońca Realu Madryt ze swoim bujnym afro bez wątpienia przyciągał uwagę fotoreporterów. Podobny styl prezentował Marouane Fellaini. Pomocnik reprezentacji Belgii chyba jako jedyny w swoim kraju może odczuwać pewną satysfakcję z odpadnięcia ekipy "Czerwonych Diabłów" z brazylijskiego mundialu. Pomocnik Manchesteru United przed turniejem obiecał, że jeżeli Belgia dojdzie do finału, to zetnie włosy. Porażka z Argentyną dla jego afro okazała się więc być zbawienna.

Amerykanin Kyle Beckerman i Kolumbijczyk Juan Cuadrado poszli zupełnie w inną stronę i zapuścili sobie pokaźne dredy. Z kolei Francuz Bacary Sagna biegał po boisku z dwukolorowymi warkoczykami z daleka przypominającymi splecioną słomę.
Poprzednie wielkie imprezy piłkarskie również obfitowały w fantazyjne fryzury piłkarzy. Przed erą Cristiano Ronaldo prym na polu mody i dbałości o własny wygląd wiódł David Beckham. W początkach jego kariery nic jednak nie wskazywało, że Anglik stanie się ikoną stylu. Kucyki, kitki, różne odcienie blondu - wszystko to pojawiło się na jego głowie dopiero po tym, jak związał się z wokalistką Spice Girls Victorią Adams. Od tego momentu śmiało mógł łączyć grę w piłkę z pracą modela.

W 2002 r. na mundialu w Korei i Japonii świat zaszokował Ronaldo. Brazylijczyk, który do tamtej pory nie przywiązywał dużej wagi do swojej czupryny (eksponował raczej swoją łysinę), postanowił wyhodować na czubku głowy grzywkę, wyglądającą niczym wyspa na środku oceanu. Szczyt bezguścia, fanaberię można jednak wybaczyć, bo strzelił osiem goli i zapewnił "Canarinhos" piąte, i jak na razie ostatnie, mistrzostwo świata. Mimo wszystko dobrze, że zaraz po zakończeniu mundialu Ronaldo pozbył się dziwacznej fryzury. Podobno dlatego, że po powrocie do domu nie poznał go jego dwuletni syn.

Jednak najbardziej w pamięci kibiców zapadł Nigeryjczyk Taribo West. Kontrowersje wokół uczestnika mistrzostw świata z 1998 i 2002 r. wynikały nie tylko z plotek dotyczących jego sfałszowanej daty urodzenia, ale i niezrozumiałego upodobania do farbowania włosów na kolor zielony. Jakby tego było mało, West uwielbiał przyozdabiać je licznymi różnobarwnymi koralikami tak, aby jego fryzura przypominała ptaszniki, do których miał ponoć niezwykłą słabość.

Wideo

Materiał oryginalny: MŚ 2014. Piłkarze przykuwają uwagę akcjami, golami i... fryzurami [ZDJĘCIA] - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie