Mroczkowski, Młynarczyk, Wesołowski, Michniewicz... Fachowcy...

    Mroczkowski, Młynarczyk, Wesołowski, Michniewicz... Fachowcy dla ,,EI" o mundialu w Brazylii

    (hof, pas, bab)

    Express Ilustrowany

    Express Ilustrowany

    Józef Młynarczyk jest pod wrażeniem postawy drużyn z Ameryki Południowej.
    1/2
    przejdź do galerii

    Józef Młynarczyk jest pod wrażeniem postawy drużyn z Ameryki Południowej. ©Polskapresse

    Poprosiliśmy kilku znanych trenerów, aby po fazie grupowej piłkarskich mistrzostw świata w Brazylii ocenili poziom turnieju, zdradzili, kto ich zaskoczył, kto ich zdaniem wygra mundial i komu kibicują.
    Radosław Mroczkowski, były trener Widzewa: – Bardzo pozytywnie oceniam piłkarskie mistrzostwa świata rozgrywane w
    Brazylii. Bez wątpienia kibice mogą być usatysfakcjonowani poziomem spotkań.

    Na pewno na minus mundialowych zmagań należy zaliczyć postawę europejskich drużyn. Z drugiej jednak strony nie może to być zaskoczeniem, bo na naszym kontynencie sezon jest najaktywniejszy i zawodnicy muszą rozgrywać najwięcej spotkań.
    Ewidentnie widać to było po wielu zawodnikach, którzy brylowali w pucharowych i ligowych spotkaniach, a na mistrzostwach są tylko cieniem. Bardziej potrzebują odpoczynku niż wyczerpującej rywalizacji podczas mistrzostw świata.

    W meczu z Niemcami zachwyciła mnie reprezentacja Ghany. Później już Afrykańczycy spuścili z tonu, ale pokazali, że potrafią podjąć walkę z najlepszymi. Wielkie zaskoczenie, to awans Algierii do 1/8 finału. Stawiam, że mistrzem świata zostanie Argentyna, choć kibicuję także Holandii.

    Józef Młynarczyk, trener, były reprezentant Polski i były bramkarz Widzewa: – Piłkarskie mistrzostwa świata mogą się podobać. Drużyny prezentują ofensywny futbol i bardzo wiele dzieje się na boiskach. Na pewno kibice nie mogą narzekać na nudę. Podczas turnieju w Brazylii pada dużo bramek, co jeszcze bardziej podnosi atrakcyjność tej imprezy. Nie ma się zatem co dziwić, że trybuny stadionów wypełnione są niemal do ostatniego miejsca. Taka dynamiczna gra, to wspaniała propaganda do piłki nożnej.

    Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem postawy drużyn z Ameryki Południowej. Grają świetnie, widowiskowo i co najważniejsze przyjemnie dla oka. Chyba największym rozczarowaniem jest postawa europejskich zespołów, a mam tu na myśli Anglię, Włochy i Hiszpanię. FIFA powinna się też chyba zastanowić nad rozwiązaniem spraw sędziowskich. Na tak poważnym turnieju nie może być tylu wpadek arbitrów, które wypaczają wynik spotkania.

    Marek Dziuba, były piłkarz i trener ŁKS i Widzewa: – Do tej pory było kilka dobrych, a nawet bardzo dobrych meczów, ale nie brakowało też słabych spotkań. Wychodzi zatem na to, że poziom zmagań jest... średni. Znakomita jest natomiast frekwencja. Przed mundialem mówiono o bojkocie zawodów przez Brazylijczyków. Nic takiego się nie stało. Widać, że gospodarze żyją imprezą.

    Każda z rund zmagań grupowych przynosiła zachwyty nad grą innej drużyny. Mecze grupowe nie były zbyt szczęśliwe dla Europy. Hiszpania, Włochy i Anglia są już poza turniejem, a do dalszej fazy weszła duża liczba drużyn południowoamerykańskich. Moim zdaniem dziś lepiej od Brazyliii gra... Kosatryka. Rozstrzygnięcia mogą zatem być zaskakujące. Mundial ma już pierwszego antybohatera. Jest nim Luis Suarez. A ja nie jestem do końca pewien, czy Urugwajczyk ugryzł rywala czy może jednak uderzył go głową. Każdy z tych czynów jest naganny, ale mają inny wymiar.

    Grzegorz Wesołowski, były piłkarz i trener ŁKS: – Jakość gry na mundialu jest zaskakująco wysoka. Dawno nie było tak udanego turnieju. Widać zmęczenie piłkarzy, którzy występują w najbardziej absorbujących ligach
    – angielskiej i hiszpańskiej. Turniej sypie niespodziankami. I wydaje mi się, że to nie koniec zaskakujących rozstrzygnięć. Takie drużyny, jak Chile czy Algieria nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.

    Zawansowanie taktyczne wszystkich zespołów jest tak wysokie, że nawet największym gwiazdom trudno jest się wybić, pokazać wszytskie możliwości, choć nie ulega wątpliwości, że Leo messi czy Neymar już mmocno zasznaczyli swoją obecność. Lusi Suarez ma problemy psychiczne i trzeba go leczyć. Sędziowie są różni, a sprawdzają się ci, którzy pracują w najlepszych ligach świata czyli Europejczycy. Brazylia nie gra rewelacyjnie, ale moim zdaniem dojdzie do finału, w którym zmierzy się z Holandią.

    Bogusław Kaczmarek, były asystent selekcjonera reprezentacji Polski: – Oglądam mistrzostwa od 1962 roku i tak ciekawych i interesujących mistrzostwa świata jeszcze nie widziałem. Można tylko żałować, że tak znakomity turniej odbywa się bez udziału reprezentacji Polski. Tylko kilka spotkań było mało ciekawych, w pozostałych nie brakowało natomiast jakości. Drużyny nie kalkulowały, dzięki czemu padało tyle bramek. Choć ja mam na to swoją teorię i uważam, że wyinika to z coraz lepszych i szybszych boisk oraz piłki, która często leci wbrew teoriom fizyki. Do tego gra jest coraz szybsza, przez co każdy błąd w polu karny jest bardzo kosztowny. Warto zwrócić też uwagę, że ten mundial pokazał jak ważnym elementem w futbolu jest gra głową, co w polskim szkoleniu jest często zaniedbywane.

    Już nie mogę doczekać się drugiej fazy mistrzostw. Uważam, że daleko może zajść Brazylia, choć mnie ich gra wcale nie przekonuje. Najmocniej trzymam kciuki za Holandię.

    Czesław Michniewicz, były trener Widzewa: – Wszyscy jesteśmy zgodni, co do poziomu i atrakcyjności turnieju w Brazylii, bo jest wysoki. Pada dużo goli, nie brakuje niespodzianek, a to kibice lubią najbardziej. Jeśli chodzi o sporą liczbę bramek, too uważam, że wbrew pozorom nie wynika to z nowego ofensywnego trendu panującego w futbolu, lecz z błędów wynikających ze zmęczania, co z kolei przedkłada się na błędy w defesywie. Nie jest więc tak, że nagle wszyscy nauczyli się dobrze atakować. Myślę, że druga runda mistrzostw pod tym względem będzie wyglądać już inaczej i drużyny, szczególnie te najlepsze więcej uwagi będą poświęcać zadaniom defensywnym, bo każdy błąd może kosztować odpadnięcie.

    Od początku mistrzostw stawiam stawiam na mocną trójkę z Ameryki Południowej – Argentynę, Urugwaj i Chile. Argentynie kibicuję od zawsze, a dwa pozostałe zespoły śledziłem w eliminacjach do mundialu i widziałem w nich ogromny potencjał.

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo