3/16 Zamknij

Z jego relacji wynikało, że kiedy Tomasz W. przebywał w Wiedniu, to z jego sklepu w Łodzi wywieziono części do samochodów. Pojawiło się podejrzenie,

Tomasz Jabłoński

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Z jego relacji wynikało, że kiedy Tomasz W. przebywał w Wiedniu, to z jego sklepu w Łodzi wywieziono części do samochodów. Pojawiło się podejrzenie, że mogą być składowane w magazynie na prywatnej posesji Michała K. przy ul. Przestrzennej. Stąd wizyta oskarżonych na tej ulicy. Przyjechali dwoma autami: Tomasz W. audi A3 oraz Dominik S. i Robert W. jadącym za nim land roverem. Na ich widok Michał K. miał wziąć za rękę swoją dziewczynę i zaprowadzić na teren pobliskiej, rodzinnej posesji.

Potem wrócił na ulicę, gdzie doszło do awantury i szarpaniny między Tomaszem W. a Michałem K., który po otrzymaniu kilku ciosów pałką i wycofał się do pobliskiego ogrodzenia. Zamierzał je sforsować, ale nie dał rady, zsunął się i upadł na ziemię. Wtedy usłyszał odgłos wybijanych szyb w swoim mercedesie. Wrócił się do samochodu i chciał z niego coś wyjąć, ale został powstrzymany.

Czytaj więcej na na następnej stronie

Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy