Mistrzostwa świata siatkarzy 2018. Vital Heynen nie chce stracić głowy, ale rywale są mocniejsi

  • Polska

Tomasz Biliński

,

Warna

SIATKÓWKA. REPREZENTACJA POLSKI. Przed reprezentacją Polski mecze decydujące o awansie do najlepszej szóstki mistrzostw świata. W sobotę zagra z Francją, dzień później z Serbią. - Mam nadzieję, że nie stracę głowy jak Władysław Warneńczyk – żartował w tygodniu trener Vital Heynen.

Dobry humor na krok nie odstępował selekcjonera Polaków. Nie ma się co dziwić, bo jego zespół wystartował w drugiej fazie turnieju ze świetnej pozycji – z kompletem zwycięstw i punktów w pierwszej rundzie. Nieco skomplikowała ją piątkowa porażka 2:3 z Argentyną, ale i tak dopiero w sobotę lub niedzielę będzie jasne, czy Biało-Czerwoni odlecą z Warny do Turynu grać w najlepszej szóstce świata. – Nie zamierzamy rozpraszać się wynikami innych meczów i tabelami, choć będziemy je obserwować. Przede wszystkim skupiamy się na sobie – podkreślał przed początkiem drugiej rundy statystyk polskiej drużyny Robert Kaźmierczak.

Dziś rywalem będzie Francja. W grupie B wicemistrz Ligi Narodów zajął trzecie miejsce, za Holandią (2:3) i Brazylią (2:3), a przed Kanadą (3:1), Egiptem (3:0) i Chinami (3:0).

- Za nami ciężkie mecze i zmęczenie daje się we znaki, Ale nie składamy broni. Jeśli będziemy mieli jakąkolwiek szansę, to ją wykorzystamy – zapowiedział trener Francuzów Laurent Tillie.

Najbardziej wymagające były spotkania z Holandią i Brazylią. - To w nich drużyna miała słabsze momenty, choć mecze były na styku – opowiadał Kaźmierczak, który analizował już grę rywali. – Liderem Francji jest Earvin N’Gapeth, jeśli chodzi o drugiego przyjmującego, to trener rotuje na tej pozycji. Zwykle mecze zaczyna Kevin Tillie, ale często wchodzą na boisko Thibault Rossard i Julien Lyneel. W każdym razie potencjał jest duży, podobnie jak na ataku i na środku. Zagrywkę mają zbilansowaną. W zależności od rywala serwują flotem lub z wyskoku. Ich słaby punkt to blok. W pierwszej rundzie zablokowali 34 razy na 20 setów, my 55 razy w 18 partiach. To duża różnica, choć mecz meczowi nierówny.

W niedzielę przeciwnikiem będzie Serbia, która w grupie C była tylko za Stanami Zjednoczonymi (2:3). Ponadto wygrała z Rosją (3:2), Australią (3:1), Kamerunem (3:0) i Tunezją (3:1). - Przeszliśmy bardzo trudną grupę – ocenił szkoleniowiec reprezentacji Serbii Nikola Grbić. - Mam nadzieję, że będziemy kontynuować to, co pokazaliśmy w Bari.

Serbia do ostatniej kolejki pierwszej fazy walczyła z Rosją o drugie miejsce. Wydawało się, że to zwycięzcy Ligi Narodów je zajmą, jednak przegrali. - Serbowie fenomenalnie zagrali w tym meczu na zagrywce – z uznaniem kiwał głową Kaźmierczak. - Choć zepsuli 14 serwów, to mieli 13 asów i sześć piłek, które wróciły do nich bezpośrednio po złym przyjęciu Rosjan. Fenomenalny wynik, ale takie mecze zdarzają się rzadko, ale i tak zagrywka jest ich mocną stroną. Praktycznie każdy serwuje „siła razy ramię”, bez względu na wynik i moment seta. Ich słabszym elementem jest przyjęcie. Przy serwisie flotem dobrze odbierają 40 proc. piłek. Gorzej jest w przy zagrywce z wyskoku.

Każdy rywale w drugiej fazie jest przynajmniej o poziom lepszy niż przeciwnicy w pierwszej rundzie. Celem reprezentacji Polski jest awans do szóstki. Wejdą do niej zwycięzcy czterech grup i dwa najlepsze zespoły z drugich miejsc. Rywalizacja odbędzie się w Turynie, a nie Warnie, bułgarskim mieście, które swoją nazwę zawdzięcza Władysławowi III Warneńczykowi. - Mówicie, że stracił tu głowę? - zaciekawił się Heynen, pytany o to, czy był w tutejszym mauzoleum króla Polski. - Nie pójdę tam, żeby i ja głowy nie stracił.

Niewykluczone, że tej w przypadku braku awansu ktoś będzie się domagał.

Bartosz Kurek, Paweł Zatorski i Fabian Drzyzga po porażce z Argentyną

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3