Mistrzostwa Świata. Mecz Polska - Senegal. Kluczowy wtorek kadry, choć na nim nic się nie skończy

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Adam Nawałka przekonuje, że reprezentacja Polski jest w optymalnej formie przed swoim startem w mistrzostwach świata.
Adam Nawałka przekonuje, że reprezentacja Polski jest w optymalnej formie przed swoim startem w mistrzostwach świata. Bartek Syta/Polska Press
REPREZENTACJA POLSKI. MECZ POLSKA - SENEGAL. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2018. 12 lat bez jednego dnia - tyle minęło od ostatniego meczu Polaków w mistrzostwach świata. Po spotkaniu z Senegalem okaże się, jaka to będzie rocznica kiepskiego występu w Niemczech. - Nie możemy się doczekać, by już zagrać - przekonywał Kamil Grosicki. Jakub Błaszczykowski dodał: - Cel jest jeden, zwycięstwo.

Biało-Czerwoni i 27. zespół w rankingu FIFA rozpoczynają mundial jako ostatni (godz. 17, transmisja w TVP 1, TVP Sport i aplikacji mobilnej). Wprawdzie do Rosji polska kadra przyleciała też jako jedna z ostatnich, ale i tak niezwykle trudno jej doczekać się pierwszego spotkania.

- Oglądaliśmy mecze mundialu. Cieszymy się, że nadchodzi nasza pora. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony - opowiadał Kamil Grosicki.

W Soczi, gdzie kadra mieszka i ma bazę, wyczuwało się napięcie w zachowaniach selekcjonera i zawodników. Zdarzyło się odwołać konferencję prasową i w całości zamknąć trening. Atrakcji w ciągu dnia było jak na lekarstwo. Kadra tylko raz wyszła z hotelu, by obejrzeć występ delfinów. Soczi to w końcu duże miasto i wypełnione turystami. Dlatego trudno nie odnieść wrażenia, że wolno upływający czas działał na niekorzyść drużyny.

- Zależy jak na to spojrzeć. Mieliśmy też czas na to, by wiele rzeczy przetestować, poprawić. Boisko zweryfikuje, czy odnieśliśmy z tego korzyść. Ale przy naszych problemach było to ważne - stwierdził inny skrzydłowy Jakub Błaszczykowski, który przeciwko Senegalowi ma szansę rozegrać setny mecz w kadrze.

Największa niespodzianka to Kamil Glik, który przyleciał z drużyną do Moskwy. 30-letni obrońca błyskawicznie wraca do zdrowia i formy fizycznej po kontuzji barku. Choć wydaje się to mało prawdopodobne, że zagra z Senegalem, to w poniedziałek normalnie trenował z zespołem. Najbliżej do zastąpienia go, by powstrzymać najlepszego gracza rywali, Sadio Mane z Liverpoolu, wydaje się być Jan Bednarek.

- Decyzję dotyczącą Kamila podejmiemy po treningu - zapowiedział przed zajęciami Adam Nawałka. - Wykazał olbrzymi hart ducha, aby wrócić do zdrowia i przyjechać na mundial, pracując po kilkanaście godzin dziennie. Jednak mamy zaplanowane także inne warianty. Pracujemy nad nimi odkąd zostałem selekcjonerem. Tak aby na wypadek trudnych sytuacji drużyna nie ucierpiała.

Wcześniej natomiast 60-letni szkoleniowiec podjął decyzję, kto stanie w bramce. - Rozmawiałem z oboma bramkarzami i poinformowałem ich, kto będzie bramkarzem numer jeden. Oficjalnie podam tę decyzję przed meczem - uciął Nawałka. Wszystko wskazuje na to, że spotkanie rozpocznie Wojciech Szczęsny, a nie Łukasz Fabiański (trzeci jest Bartosz Białkowski).

Dla Nawałki to pierwszy mundial w roli selekcjonera, ale drugi w karierze. Jako piłkarz był w Argentynie w 1978 r., gdzie Polska odpadła w drugiej rundzie, tuż przed rywalizacją o medale. - 40 lat temu emocje były większe. Dla 20-letniego zawodnika mistrzostwa świata są olbrzymim wydarzeniem. Każdy o marzy, by na nich zagrać. Wtedy polecieliśmy do Argentyny nie po to, żeby tylko tam wystąpić, ale żeby osiągnąć sukces. Nie potoczyło się to jednak tak, jak sobie zaplanowaliśmy. Do mundialu w Rosji przystępuję z bagażem doświadczeń i dużą dozą optymizmu. Jako piłkarza presja mnie motywowała. Nie musiałem sięgać po środki uspokajające. Tak samo jest, gdy jestem trenerem. Gorąco wierzę, że drużyna jest w stanie zrobić dobry wynik. Czas wykorzystaliśmy maksymalnie. Słabszy był mecz z Chile [2:2 - red.], ale wszystko wróciło do normy - przekonywał selekcjoner.

Także jeśli chodzi o graczy, którzy w sezonie ligowym mieli problemy z regularnym graniem. - Poza kontuzją Kamila Glika nie zdarzyło się nic, co zaburzyłoby nasz harmonogram. Były uwagi w trakcie przygotowań, ale stale widzimy progres w przygotowaniu motorycznym - zapewnił Nawałka.

Przeciwko Senegalowi, z którym Polska jeszcze nigdy nie grała, to będzie bardzo ważne. Wprawdzie pierwszy i ostatni raz na mundialu grał w 2002 r., gdy dotarł do ćwierćfinału, ale w kwalifikacjach do mistrzostw w Rosji nie przegrał w sześciu meczach decydującej fazy.

- To bardzo trudny przeciwnik. Przeprowadza szybkie ataki i ma groźnych zawodników grających w dobrych klubach. Mamy pomysł na siebie. Tak to już jest na turniejach, że ten mecz może być kluczowym dla pozostałej rywalizacji w grupie, ale na nim nic się nie kończy - podsumował Nawałka.

Thiago Cionek: Skupiamy się na meczu z Senegalem, ale analizujemy już kolejnych rywali

Wideo

Materiał oryginalny: Mistrzostwa Świata. Mecz Polska - Senegal. Kluczowy wtorek kadry, choć na nim nic się nie skończy - Polska Times

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
cud
Zadnych pieniedzy nie przeznaczyli dla ojca zbawiciela radia moryja nie sluchali do komuni nie byli nie wyspowiadali sie to dla tego
.
Nic się nie stało, Polacy nic się nie staaało, nic się nie staaaaaaało, Polacy nic się nie staaaało.
Dodaj ogłoszenie