Master Pharm Rugby. Siła wyższa zmusiła łodzian do powrotu

pas
Mecz mistrza Ogniwa Sopot z wicemistrzem Polski Master Pharm Rugby Łódź ekstraligi rugby nie doszedł do skutku.

Wypadek na autostradzie zatrzymał łodzian i po kilku godzinach oczekiwania zmusił do powrotu do Łodzi. Wierzymy, że Komisja Gier i Dyscypliny nie będzie doszukiwała się dodatkowych podtekstów i pozwoli stoczyć pojedynek w wolnym od ligowego grania terminie.

Mecz miał się zacząć o godz. 14. O tej porze byliśmy jeszcze 100 km od Sopotu. Korek wprawdzie zaczął ruszać, ale kierowca poinformował nas, że najwcześniej dotrzemy na stadion na godz. 16. Oznaczałoby to, że możemy wybiec na boisko o 17. To z kolei pociągało za sobą kolejny problem kierowcy kończył się czas pracy, nie mielibyśmy jak wrócić do domu. Nasi zawodnicy normalnie pracują. Mieliby więc problemy. Drugą przesłanką był fakt, że na boisko wybieglibyśmy po 10 godzinach jazdy, bez posiłku. Czy tak powinien wyglądać hit? W regulaminie Ekstraligi jest zapis o „sile wyższej" i to była siła wyższa. Dlatego podjęliśmy decyzję o zawróceniu do Łodzi. Czekamy na wyznaczenie nowego terminu meczu mówi dyrektor sportowy Budowlanych SA, Mirosław Żórawski

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie