Master Pharm Rugby Łódź. Będą walczyć, by przetrwać

Jan Hofman
Jan Hofman
Mirosław Żurawski i Przemysław Szyburski martwią się o losy klubu.
Mirosław Żurawski i Przemysław Szyburski martwią się o losy klubu.
Udostępnij:
Stare przysłowie mówi, że przyjaciół poznaje się w biedzie. Takowa zajrzała właśnie w oczy klubu Master Pharm Rugby Łódź, a przyjaciół nie widać!

Master Pharm Rugby Łódź znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Związkowa Komisja Gier i Dyscypliny ma zastrzeżenia do szkolenia młodzieży i nałożyła na klub karę finansową i zakaz transferów.

- Znaleźliśmy się w szalenie trudnej sytuacji - mówi Mirosław Żórawski, dyrektor sportowy. - Założyliśmy akademię, która szkoli młodzież, jednak covidowy czas sprawił, że młodzi rugbiści spółki nie zagrali w odpowiedniej liczbie turniejów.

W klubie zdają sobie sprawę, że Master Pharm nie jest pieszczoszkiem związku. Odwołanie dotyczące zakazu pozyskiwania nowych zawodników zostało odrzucone. To pokazuje, że nikt w stolicy nie myśli o kompromisie i szukaniu drogi pomocy. Można nawet odnieść wrażenie, że działanie związku zmierza do maksymalnego utrudnienia życia łódzkiemu przedstawicielowi ekstraligi. Czyżby chodziło o utrącenie zasłużonego dla polskiego rugby klubu?

Bardzo trudne są też relacje z innym łódzkim klubem - KS Budowlani. Miało być pokojowe współistnienie, wzajemna zależność, spójność, powiązanie działań i współdziałanie. Skończyło się na nieukrywanej wrogości, która nie prowadzi do niczego dobrego. Zwaśnione strony trudno przekonać do tego, że wojna jest zła i tylko pokój może wspierać i gwarantować rozwój dyscypliny.

- Do nazwy Budowlani też będziemy starali się wrócić i przypomnimy o tym tym, którzy nam tą nazwę niesłusznie i bezprawnie odebrali - mówi Żórawski. - Nasze zawołanie „Walczyć i wygrywać”, musieliśmy na obecne czasy lekko parafrazować: „Walczyć i przetrwać”.

Master Pharm Rugby nie może też liczyć ma mediacje ze strony miasta. Szkoda, bo to właśnie magistraccy urzędnicy mają instrumenty, mogliby pomóc, ale wolą umywać ręce.

- Cieszymy się bardzo, że mimo tej trudnej sytuacji, zawodnicy chcieli pomóc klubowi - dodaje dyrektor. - Kadra jest bardzo szczupła, jednak nasi rugbiści podjęli wyzwanie. Pokazali prawdziwy charakter i wiem na pewno, że to są twardziele, którzy pójdą w ogień za swoim klubem. Wszyscy wierzymy, że uda się dokończyć rozgrywki.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie