Mariusz Rybicki: Zrobiłem, co powinienem

(bart)
Bez wątpienia jednym z bohaterów meczu piłkarzy Widzewa w Gliwicach z Piastem (2:1) był Mariusz Rybicki. Ten 19-letni napastnik zagrał po raz ósmy w rundzie jesiennej, jednak nie rozpoczął ani jednego meczu w pierwszej jedenastce.

Przypomnijmy, że ,,Ryba'' trafił do klubu z al. Piłsudskiego z UKS SMS Łódź (najpierw był wypożyczony, następnie został definitywnie wykupiony).
Czuje się pan bohaterem?
Mariusz Rybicki: - Nie przesadzajmy. Ja po prostu zrobiłem, co powinienem. Trener kazał mi stawiać na akcje indywidualne, a ja przecież jestem od tego, żeby realizować jego założenia. Na szczęście, tym razem się udało. Koledzy gratulowali mi tak, jakbym to ja zdobył gola, a przecież Łukasz musiał jeszcze wykorzystać karnego. W końcówce gospodarze mocno nas przycisnęli, ale byliśmy zdeterminowani i nie rezygnowaliśmy. To przyniosło efekt.
Mariusz Rybicki wywalczył w Gliwicach karnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie