Marek Pięta: Nici z buńczucznych deklaracji

    (m. st.)

    Express Ilustrowany

    Aktualizacja:

    Express Ilustrowany

    Marek Pięta

    Marek Pięta ©Paweł Łacheta

    - Pamiętam jak dziś buńczuczne zapowiedzi obecnego właściciela Widzewa, że w stosunkowo krótkim czasie zdoła stworzyć na tyle silną drużynę piłkarską, iż będzie w stanie nawiązać do najbardziej chlubnych tradycji poprzedników - przypomina Marek Pięta, były czołowy napastnik klubu z al. Piłsudskiego, a później Hannoveru 96.
    Marek Pięta

    Marek Pięta ©Paweł Łacheta

    - Realia dnia codziennego Widzewa wykazują,- że z tych zapowiedzi wychodzą nici. I całkowitej winy za tę sytuację nie można zwalać - moim zdaniem - wyłącznie na kłopoty finansowe. Widzew nie należy do najbiedniejszych klubów piłkarskich w Polsce. Co roku wydaje sporo grosza na transfery. Niestetym, w wielu przypadkach są to pieniądze wyrzucone w błoto. Wynika to po prostu z braku prowadzenia właściwej polityki transferowej. Ściąga się zazwyczaj do klubu średniaków, a pozbywa dużo od nich lepszych zawodników. Tą drogą nie odbuduje się w Widzewie piłki nożnej na przyzwoitym europejskim poziomie.
    Marek Pięta

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo