Marcin Robak: Nawet w osłabieniu zawsze musimy walczyć dla Widzewa

Jan Hofman
Jan Hofman
To na pewno jest spore zaskoczenie. Marcin Robak, dotychczasowy kapitan drużyny i jej najskuteczniejszy strzelec, dwa pierwsze tegoroczne spotkania o punkty w pierwszej lidze rozpoczął na ławce rezerwowych.

- Skupiam się na swojej pracy, pracuję ciężko na treningu, wiem na co mnie stać i robię wszystko, żeby wskoczyć do składu - powiedział Marcin Robak po meczu z Radomiakiem. - Wierzę, że będziemy szli do przodu, będziemy punktowali i walczyli o awans. Przebieg drugiej połowy na pewno podbuduje morale drużyny, tym bardziej że teraz gramy derby Łodzi, więc wyciągnięcie wyniku na 1:1, mimo że graliśmy w dziesiątkę, to pozytywne wydarzenie. Już na gorąco w szatni trener dziękował nam za walkę, ale tego się od nas oczekuje. Czy gramy w dziesiątkę, czy w jedenastkę, to musimy zawsze walczyć dla Widzewa.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
1 marca, 15:00, Gość:

Będziemy walczyli po woli, ale nieskutecznie. TU nam strzelą, tam nam strelą, a jak nam nie strzelą to sami sobie strzelimy i będzie dobrze

Wypad z tym jidyszem na macafans kałes żydowski piesku z Chechła.

G
Gość
1 marca, 11:12, Gość:

prawda jest taka że Radomiak na włśne życzenie tego nie wygrał bo nie wiadomo czemu z 2 połowie sie cofnęli i bronili mimo że grali w przewadze i prowadzili 1:0 o tym że widzew miał ogromnego farta bo w doliczonym czasie tylko instynktowna obrona bramkarza ich uratowało od gola na 2:1 nie wspomne

Prawda jest taka ,że kałes tylko fartem nie zremisował, a nawet nie przegral z Odrą

G
Gość

Będziemy walczyli po woli, ale nieskutecznie. TU nam strzelą, tam nam strelą, a jak nam nie strzelą to sami sobie strzelimy i będzie dobrze

S
Slawo

Jak rp w życiu trzeba mieć trochę szczęścia.

I szczęście sprzyja lepszym.

G
Gość

prawda jest taka że Radomiak na włśne życzenie tego nie wygrał bo nie wiadomo czemu z 2 połowie sie cofnęli i bronili mimo że grali w przewadze i prowadzili 1:0 o tym że widzew miał ogromnego farta bo w doliczonym czasie tylko instynktowna obrona bramkarza ich uratowało od gola na 2:1 nie wspomne

Dodaj ogłoszenie