Mandaty za śmieci i... dym

(izj)
straż miejska
100-złotowym mandatem został ukarany mężczyzna, który przy ul. Telefonicznej wyrzucał śmieci na pobocze drogi. Na gorącym uczynku został przyłapany przez strażników miejskich.

Z kolei 200-złotową grzywną funkcjonariusze ukarali właściciela posesji przy ul. Kronikarskiej na Widzewie, który na swoim podwórku palił odpady roślinne, co spowodowało znaczne zadymienie okolicy. Kolejny mandat, 100-złotowy, dostał za brak na budynku tabliczki z numerem porządkowym.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

szkoda, ze straż nie może karać takich osób poza Łodzią. Mam działkę, na której nie można przebywać, bo okoliczni mieszkańcy palą śmieci, ścinki, plastik, a jeden nawet jakieś "wysłodki" czy coś, co śmierdzi i dymi straszliwie. Nikt z władz tamtejszych nie reaguje

c
czy ludzie?

Mów co chcesz, ale mimo iż rozwiązanie nie jest na pewno idealne, bo nie ma pomysłu ani chęci na odbieranie gruzu i odpadów budowlanych, co jest dość kosztowne i kusi do podrzutek, to w sprawie odpadów komunalnych i segregowanych jest, przynajmniej dla mnie, o niebo lepiej. Kiedyś miałem odbiór max 120l komunalnych co 2 tygodnie i segregację w workach, po które trzeba było co jakiś czas jeździć do firmy i płacić nie małą opłatę, bo dziwnym sposobem te zostawione przez odbierających odpady szybko znikały jak w porę się nie zabrało z płotu i kosztowało mnie to 2x więcej niż płacę obecnie, a teraz mam odbiór co tydzień, za połowę ceny i praktycznie bez limitu ilościowego, a worki kupuję swoje (koszt znikomy) i w dodatku obierają w ramach opłaty odpady zielone, które wcześniej były kosztowne i kłopotliwe. A firma ta sama!

Nie ustawa jest tu więc największym problemem, a ludzie i ich bezmyślne, zaśmiecone umysły!

t
takich ludzi

Przecież śmieci można zapakować w szczelne worki, zawieść je do domu i zostawić do odbioru. Jak mieszka w domku i mu się nie mieszczą, to może te worki postawić obok kosza i i tak mu to wywiozą!
Skąd więc u ludzi wciąż pomysły by podrzucać to gdzie popadnie - nie rozumiem.
Ustawa śmieciowa nie ma tu nic do rzeczy, bo akurat w przypadku zwykłych odpadów nie ma większych problemów. Brakuje nadal dobrego rozwiązania ws. odpadów budowlanych i tu jest spory problem ale komunalne?

Podobnie jak palenie odpadów zielonych. Kilka lat temu faktycznie palenie było "najtańszym" rozwiązaniem, choć zawsze dymiącym, gryzącym i uciążliwym, bo żeby to odebrało np. MPO trzeba było jechać specjalnie do siedziby i kupić nie tanie worki. Ale teraz? Zabierają (w ramach comiesięcznej opłaty za śmieci segregowane) tyle worków ile wystawisz, a kupić je można za grosze jak się dobrze poszuka, więc chyba nie warto już narażać się na mandaty i uprzykrzać innym życie dymem.

ł
łodziak

A ja słyszałem tych naszych mądrali ze 104 że jak będzie ta wspaniała ustawa śmieciowa to już nie będzie dzikich wysypisk. I co wyszło jak zawsze.

L
Lodzia

Niech się sypią mandaty. Przy Telefonicznej to istny koszmar z tymi dzikimi wysypiskami, często - zwłaszcza w sezonie letnim - na drodze wzdłuż działek leżą luzem odpady wyrzucone prosto z działek - opakowania po jedzeniu, plastikowe naczynia, że o butelkach nawet nie wspomnę.

h
ha

wychodzi na to,
ze lepiej smieci wyrzucac za plot,
niz je palic na wlasnym podworku.....

G
Gość

100zł ? Ja bym takiemu burakowi przyp...co najmniej 20 tyś.

Dodaj ogłoszenie