Manchester nie przestraszył się Bayernu, a Atletico może "wykopać" z Ligi Mistrzów wielką Barcelonę

Kacper Rogacin
Skazywani na pożarcie piłkarze Manchesteru United postraszyli w ćwierćfinale Ligi Mistrzów najlepszy zespół świata - Bayern Monachium

Bycie kibicem Manchesteru United to naprawdę ciężki kawał chleba. Bardzo możliwe, że w ostatnich miesiącach to właśnie wśród fanów Czerwonych Diabłów odnotowano najwięcej przypadków zawałów serca. Bo przecież nie da się ze spokojem obserwować, jak ukochana drużyna zbiera baty od Stoke City, potwornie dołuje w tabeli, a następnie, po fantastycznym meczu na Old Trafford, remisuje z prawdopodobnie najlepszą obecnie drużyną na świecie.

Bayern Monachium miał rozbić ekipę Davida Moyes'a w drobny mak. Kibice z Bawarii liczyli na powtórkę z ubiegłego roku, gdy w obu półfinałowych spotkaniach, Bayern wbił Barcelonie łącznie siedem goli, nie tracąc ani jednego. Klienci firm bukmacherskich musieli uśmiechać się pod nosem i zacierać ręce, stawiając na zwycięstwo gości we wtorkowym meczu.

Skończyło się na masowym darciu kuponów, bo Bayern nie tylko nie wygrał, ale mógł nawet przegrać. Ciężko opisać szał radości fanów Manchesteru, kiedy w 58. minucie meczu Nemanja Vidić pokonał Manuela Neuera i dał gospodarzom prowadzenie. Stadion wprost oszalał ze szczęścia. Brytyjski "The Guardian" pisze wprost: "Moyes wyszczerzył zęby i pokazał, że Manchester potrafi grać w piłkę. To było coś wspaniałego".

Gospodarze powinni wygrać z Bayernem, nawet pomimo odpowiedzi Bastiana Schweinsteigera po podaniu od Mario Mandżukicia. Niestety Danny Welbeck, będąc w wybornej sytuacji, nie potrafił pokonać Neuera i Niemiec obronił jego strzał.
"Bądźmy szczerzy, remis 1:1 to jednak dla United porażka" - twierdzi futbolowy ekspert BBC - Robbie Savage. "Bramka stracona u siebie jest dużym problemem w rewanżu. W Monachium będzie potwornie ciężko, ale i tak na mecz rewanżowy, Czerwone Diabły mogą udać się z podniesioną głową. Zasłużyli na to" - dodaje Savage.

Z kolei "Daily Telegraph" nie przekreśla szans Anglików na awans do półfinału Ligi Mistrzów. "Zespół Moyesa musi pokazać kły w Monachium, a wtedy wszystko będzie możliwe. Gdyby Manchester wyeliminował rywali, to byłoby po prostu coś wspaniałego".
Niemiecki "Kicker" także docenia świetną postawę Anglików. Według tamtejszych dziennikarzy, ekipa Moyesa fenomenalnie przechytrzyła zespół Pepa Guardioli i rewanż wcale nie będzie formalnością. Dodatkowym problemem w drużynie Hiszpana będzie absencja zdobywcy bramki, Bastiana Schweinsteigera, który we wtorek obejrzał czerwoną kartkę.

Kłopotów nie brak także w Katalonii. Barcelona zremisowała u siebie z Atletico Madryt 1:1, a w dodatku straciła Gerarda Pique, który nabawił się urazu biodra i nie zagra przez najbliższe cztery tygodnie. Jednak największy cios przyszedł w środę z FIFA, która nałożyła na mistrzów Hiszpanii zakaz transferowy w najbliższych dwóch okienkach. Powodem mają być niezgodne z prawem poczynania przy ściąganiu do klubu nieletnich piłkarzy (chodzi o dziesięciu młodych zawodników, którzy przyszli do Barcelony w latach 2009-2013). Nowi piłkarze zasilą więc Dumę Katalonii najwcześniej latem 2015 roku.

Mecz z Atletico pokazał, że Barcelonie przydałoby się parę porządnych wzmocnień. Z kolei piłkarze Diego Simeone zagrali fantastyczne spotkanie i - co było kluczowe - kompletnie wyeliminowali z gry Leo Messiego.

"Mecz na Camp Nou nie dał odpowiedzi na pytanie: kto jest lepszy, Barca, czy Atletico? Pokazał natomiast jedno - obie drużyny są obecnie najlepsze w Primera Division. Nie ma co do tego wątpliwości" - twierdzi Kataloński "AS".

Hiszpanie zwrócili uwagę na fakt, że Atletico nie pozwoliło we wtorek Barcelonie praktycznie na nic. Piłkarze trenera Gerardo Martino miotali się bezproduktywnie w środku pola, nie wiedząc jak zaatakować rywala. Dużą stratę ponieśli jednak również przyjezdni. Najlepszy obecnie piłkarz Atletico, Diego Costa, zszedł z boiska już po trzydziestu minutach gry. Zastąpił go Brazylijczyk Diego, który dał gościom prowadzenie.

"Utrata Costy to dla zespołu Simeone naprawdę potężny cios. Bez niego, w rewanżu będzie ciężko" - potwierdza madrycka "Marca". Dziennikarze ze stolicy Hiszpanii zwracają uwagę na fakt, że Atletico jest, oprócz Realu, PSG i Bayernu jedynym zespołem, który w tej edycji Ligi Mistrzów, nie przegrał jeszcze ani razu. "Atletico jest nie do zatrzymania" - pieje "Marca".

Wideo

Materiał oryginalny: Manchester nie przestraszył się Bayernu, a Atletico może "wykopać" z Ligi Mistrzów wielką Barcelonę - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie