Małżeństwo wykupiło lokal od UMŁ za 18. tys. zł. Po roku sprzedali, kupili działkę i zbudowali dom.

(KZ)
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polskapresse
Małżeństwo wykupiło od UMŁ zajmowany przez siebie lokal komunalny z 90 procentową bonifikatą. Po roku go sprzedali. Kupili działkę, na której kilka lat budowali dom. Urząd Miasta Łodzi zażądał od nich zwrotu bonifikaty wynoszącej 163 tys. zł.

Małżeństwo wykupiło od UMŁ zajmowany przez siebie lokal komunalny z 90 procentową bonifikatą. Po roku go sprzedali. Kupili działkę, na której kilka lat budowali dom. Urząd Miasta Łodzi zażądał od nich zwrotu bonifikaty wynoszącej 163 tys. zł.

Do wykupu lokalu doszło w 2008 roku. Ponieważ kamienica była przedwojenna, lokatorzy za 57-metrowe mieszkanie zapłacili 18 tys. zł, gdyż dostali 90 procent bonifikaty od wartości rynkowej wynoszącej 180 tys. zł. Po ponad roku mieszkanie sprzedali za 217 tys. zł. Za tę kwotę kupili działkę i sukcesywnie budowali dom. Nigdy w nim nie zamieszkali z powodu narastającego między nimi konfliktu. Dom sprzedali w 2014 r. za 200 tys. złotych, a sami się rozwiedli.

Miasto pozwało ich żądając zwrotu bonifikaty ponieważ zgodnie z obowiązującymi przepisami nie mieli prawa do sprzedaży lokalu przed upływem 5 lat od jego wykupienia . Wprawdzie znowelizowany w 2007 r. przepis pozwala im na wcześniejszą na sprzedaż mieszkania o ile uzyskane pieniądze przeznaczy się na zakup innego mieszkania lub nieruchomości mieszkalnej, ale według UMŁ nie dotyczyło to sytuacji jaka miała miejsce u małżonków. Oni bowiem kupili nie dom, ale działkę. Dlatego UMŁ zażądał od rozwiedzionych już małżonków ,z odsetkami, kwoty 264 tys. zł.

Sąd Okręgowy w Łodzi ustalił, że byli małżonkowie nie mają żadnego majątku. Kwota za jaką sprzedali dom poszła na spłatę długów męża wobec Skarbu Państwa. Mężczyzna nie ma żadnego majątku, utrzymuje się ze świadczenia z ZUS w wysokości 1300 zł i mieszka u matki. Tak samo jego była żona niczego się nie dorobiła. Razem z córką mieszkają w wynajętym lokalu. Obie utrzymują się ze skromnych dochodów z malej gastronomii prowadzonej przez córkę

Sąd Okręgowy odrzucił pozew UMŁ jednak nie z tego powodu, że żadne z małżonków nie miało szans na oddanie żądanej kwoty. Sąd uznał, że małżonkowie spełnili wymogi ustawy, bo pieniądze ze sprzedaży mieszkania przeznaczyli na kupno działki, jej uzbrojenie jak i budowę domu. Tylko dlatego w nim nie zamieszkali, ze ich związek się rozpadł, czego nie planowali i przewidzieć nie mogli. Ponadto, zdaniem sądu, żądanie zwrotu bonifikaty w tej konkretnej sprawie pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Dlatego pozew UMŁ oddalił.

UMŁ zaskarżył wyrok i sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który wyrok Sądu Okręgowego utrzymał w mocy.

Majówka 2021
Materiały promocyjne partnera

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
4 marca, 08:46, Gość:

Jesli kupuje się lokal za 18 tys. który na rynku jest wart 200 tys. i po roku wbrew prawu sprzedaje się go z chęcia zysku to jest to spekulacja.

Spekulacja nie jest niczym złym, to tylko komuniści uważali, że handel dla zysku to coś nagannego.

Ale tu nie chodzi o spekulację, tylko o naruszenie zasad udzielenia bonifikaty.

I pokazuje coś jeszcze: lokal był wart jakieś 200 tysięcy, ale tylko wtedy gdy nie było w nim lokatorów. Bo w Polsce nie można wypowiedzieć umowy najmu lokatorowi, nawet czynszu nie można podnieść. To jedyny towar, gdzie właściciel nie może o nim decydować.

G
Gość
4 marca, 8:46, Gość:

Jesli kupuje się lokal za 18 tys. który na rynku jest wart 200 tys. i po roku wbrew prawu sprzedaje się go z chęcia zysku to jest to spekulacja.

Jednak czytać trzeba umić.

G
Gość

Jesli kupuje się lokal za 18 tys. który na rynku jest wart 200 tys. i po roku wbrew prawu sprzedaje się go z chęcia zysku to jest to spekulacja.

Dodaj ogłoszenie