Magdalena Ogórek w Ożarowie Mazowieckim. Konwencja wyborcza kandydatki SLD [ZDJĘCIA + VIDEO]

Krzysztof Marczyk (AIP)
Konwencja wyborcza Magdaleny Ogórek w Ożarowie Mazowieckim
Konwencja wyborcza Magdaleny Ogórek w Ożarowie Mazowieckim Fot. Bartek Syta
W Ożarowie Mazowieckim odbyła się Konwencja kandydatki SLD na prezydenta RP, Magdaleny Ogórek. - Państwo polskie powinno być nowoczesne, bezpieczne i przyjazne dla obywateli - podkreślała Ogórek. - To rewolucyjne wystąpienie lewicowego polityka pierwszy raz od lat - ocenił dr Rafał Chwedoruk, politolog UW.

Na miejsce konwencji Magdalena Ogórek wybrała Ożarów Mazowiecki by pokazać, że jest kandydatką niezależną, dbającą o interesy zwykłych ludzi. - Jestem spoza układu politycznego. Nie należę do warszawskich salonów - mówiła kandydatka SLD na prezydenta RP. - Polacy powinni być społeczeństwem obywatelskim, a nie tylko martwym kranem, przez który płynie ciepła woda. Wierzę, że Polska to wy, a nie oni - podkreśliła.

Magdalena Ogórek w Ożarowie Mazowieckim

Źródło: AIP/TVP/x-news

Na sali zgromadziło się kilkaset osób, a zainteresowanie mediów było podobne do Konwencji Andrzeja Dudy. Zgromadzeni wymachiwali balonikami, chorągiewkami i plakatami z Magdaleną Ogórek. Gdy kandydatka SLD stanęła na mównicy, co kilka zdań przerywały jej brawa i okrzyki „Magda!”.

Zanim jednak Ogórek pojawiła się na scenie, przemówili samorządowcy: Beata Moskal-Słaniewska, prezydent Świnoujścia, Dariusza Ejchart, burmistrz Sulęcina, Karolina Pawlicak, w-ce prezydent Kalisza i Patryk Lewicki, najmłodszy starosta Polski. To przykłady ludzi lewicy, na których przed wyborami samorządowymi nikt nie stawiał, podobnie jak teraz na Magdalenę Ogórek. - Nie wierzę w sondaże - mówiła Beata Moskal-Słaniewska. - Na mnie też nikt nie stawiał, a historia lubi się powtarzać - wtórował Dariusz Ejchart. Ogórek ma pójść śladem partyjnych kolegów i wbrew sondażom osiągnąć dobry wynik w wyborach prezydenckich. - Jesteśmy pewni, że dostanie się do II tury. Pytanie tylko czy spotka się w niej z Bronisławem Komorowskim czy Andrzejem Dudą? - zastanawiał się Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny SLD.

O tak dobry wynik nie będzie łatwo, bo lewica nie jest już tak mocna jak kiedyś. - Potencjał SLD to bycie partią numer trzy w Polsce. Musiałoby stać się coś bardzo dziwnego, żeby Ogórek wyprzedziła kandydatów PO i PiS – ocenił dr Rafał Chwedoruk, politolog Uniwersytetu Warszawskiego.

Ogórek do szerszego elektoratu mogła trafić właśnie swoją Konwencją. – Państwo polskie powinno być nowoczesne, bezpieczne i przyjazne dla obywateli – podkreśliła kandydatka SLD w przemówieniu. – Mandat prezydenta jest najważniejszą służbą dla państwa i nie może być traktowany jak luksusowy wypoczynek. Prezydent nie może chować się przed najważniejszymi sprawami w obawie o spadek poparcia wyborców – mówiła.

Te najważniejsze sprawy dotyczą zwykłych ludzi. Między innymi poruszony został wątek wieku emerytalnego. – Tę decyzję powinni podjąć wszyscy Polacy, a nie posłowie w parlamencie – przekonywała. – Jestem również przeciwko uciskowi fiskalnemu i skarbowemu. Najubożsi powinni być zwolnieni z podatków – dodała Ogórek. Kandydatka SLD na prezydenta RP poparła również przyjęcie ustawy o in vitro. – Nie wyobrażam sobie, żeby państwo zabraniało szczęścia tym obywatelom, którzy chcą mieć dzieci – podkreśliła.

Znacznie szerszym echem odbiły się jednak wypowiedzi Ogórek odnośnie polityki zagranicznej. – Zdecydowanie potępiając rosyjską agresję na Ukrainę, ja nie wahałabym się odpowiedzieć na depeszę Władimira Putina i podniosłabym słuchawkę, by do prezydenta Federacji Rosyjskiej zadzwonić – powiedziała. – Będę dążyć do normalizacji stosunków z Rosją. Nie stać nas, by rosyjskie media określały Polskę jako wroga Rosji numer jeden – wyjaśniła kandydatka SLD.

Wcześniej odniosła się też do zarzutów pod swoim adresem odnośnie młodego wieku i braku doświadczenia. – Na szczęście to nie media, a konstytucja stanowi, kto może być prezydentem w naszym kraju. Słyszę zarzuty, że nie byłam ministrem, że nie byłam marszałkiem Sejmu. To prawda. Jestem spoza jakiegokolwiek układu politycznego – wyjaśniła.

Magdalena Ogórek nie wstydzi się też bezpłatnego stażu, jaki swego czasu odbyła w kancelarii prezydenta. – Pracowałam w administracji publicznej przez wiele lat. Tak, również na bezpłatnym stażu, który tak bezlitośnie wytykają mi krytycy. Chcę zwrócić się w tym miejscu do tysięcy młodych ludzi na stażach i praktykach, bo dobrze ich rozumiem. Wiem, że oni marzą, jak ja kiedyś marzyłam, by te bezpłatne staże w końcu zmieniły się w umowy o pracę, czyli dobro w naszym kraju nieosiągalne – powiedziała Ogórek.

Kandydatka SLD ostro skrytykowała też Platformę Obywatelską i Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego. – Swój urząd w pałacu zaczęłabym od audytu, bo szanuję każdą złotówkę z publicznej kasy. Kancelaria prezydenta jest na czwartym miejscu najdroższych w Europie. Tańszy w utrzymaniu jest dwór króla Norwegii – wytknęła swojemu kontrkandydatowi Ogórek.

Pojawiły się też postulaty z pierwszego wystąpienia kandydatki SLD z 18 stycznia, a więc konieczność spisania prawa od nowa, modernizacja armii i powołanie gwardii narodowej. I podobnie jak miesiąc temu, także i teraz Magdalena Ogórek nie odpowiedziała na żadne pytania dziennikarzy.
- Czy to jest lalka Barbie, czy kandydatka na prezydenta? – zastanawiał się Jan Tomaszewski z PO w rozmowie z dziennikarzem Agencji Informacyjnej Polskapresse. - Pani Ogórek powinna odpowiedzieć na pytania dziennikarzy, na pytania ludzi, którzy reprezentują opinię publiczną. Są przecież niewyjaśnione sprawy z jej mężem. A do męża cezarowej nie powinno być żadnych wątpliwości i ta sprawa musi zostać wyjaśniona – podkreślił Tomaszewski.

Sensu unikania mediów nie widzi też dr Rafał Chwedoruk. - Specjaliści od marketingu znaleźliby jakieś zalety takiego postępowania. Jednak wyborcy cierpią na deficyt wiedzy o Magdalenie Ogórek, więc dla niej unikanie mediów nie jest korzystne. Powinna raczej wyskakiwać z każdej lodówki. W końcu ma doświadczenie medialne i potrafiłaby odpowiedzieć na kilka pytań. SLD zawsze narzekało na brak sympatii mediów, więc taka taktyka tym bardziej jest błędna – ocenił politolog UW.
Lewica jest jednak pewna swego. Politycy SLD byli zachwyceni wystąpieniem Magdaleny Ogórek i przewidują duży sukces. – To było świetne, energetyczne i żywe przemówienie, uwzględniające problemy, o których rządzący z PO i PSL zapominają od lat. Na taką kandydatkę czekaliśmy. Inteligentna, mądra, na dodatek szlachetnej urody. To może być świetna prezydent – przekonywał Dariusz Joński, rzecznik prasowy SLD w rozmowie z dziennikarzem AIP.

Bardziej dosadny był przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej na Mazowszu. – To było najlepsze z dotychczasowych przemówień. Niech się Duda schowa, a Komorowski niech jedzie na polowanie. Najlepsze przemówienie, zawierające dużo konkretów, poruszające kontrowersyjne sprawy. Każdy kandydat powinien się teraz do nich odnieść – ocenił Włodzimierz Czarzasty pytany przez dziennikarza AIP.

Konwencja Magdaleny Ogórek przypadła do gustu nawet niektórym politykom opozycji. – To wystąpienie było zdecydowanie lepsze niż Bronisława Komorowskiego – stwierdził Ryszard Czarnecki z PiS w rozmowie z dziennikarzem AIP. – Jednak do Andrzeja Dudy jeszcze sporo brakuje. Plusem niewątpliwie było inteligentne odbicie piłeczki dotyczącej bezpłatnych stażów i stanięcie tym samym w obronie wielu młodych ludzi – dodał. – Pani Ogórek niepotrzebnie jednak wypowiadała się na temat polityki zagranicznej, o której powinna więcej poczytać. To były mało rozważne zdania – ocenił Czarnecki.

Choć według Tadeusza Iwińskiego lepiej powiedzieć cokolwiek, niż temat przemilczeć. – Pani Ogórek chyba jako jedna mówiła o sprawach międzynarodowych – powiedział poseł SLD dziennikarzowi AIP. – Na przykład na konwencji PiS-u w ogóle nie było o tym mowy. Dokonała jednoznacznej i krytycznej oceny polityki rosyjskiej, mówiąc o potrzebie dialogu i partnerstwa z Rosją – dodał.

Warto się jednak zastanowić, na ile poruszane przez Magdalenę Ogórek kwestie leżą w kompetencjach prezydenta. – Zarówno pani Ogórek jak i pan Duda wypowiadają się w wielu tematach, ale zapominają o jednym. U nas prezydent jest pierwszą osobą w państwie, ale nie jest najważniejszy. Jego funkcja jest reprezentatywna, a głównym zadaniem jest wspieranie rządu – powiedział Jan Tomaszewski dziennikarzowi AIP. - W Anglii kto rządzi, premier czy królowa? A w Niemczech kanclerz Merkel czy prezydent? A u nas jak jest? – wyliczał poseł PO. - Pani Ogórek i pan Duda uprawiają populizm, bo wygrywając wybory nie będą mogli niczego zrobić. Realne zmiany przeprowadza rząd i parlament – podkreślił Tomaszewski.

Czy możemy więc powiedzieć, że ta konwencja to przerost formy nad treścią? – Jeśli chodzi o formę to zdecydowanie był jej przerost – ocenił dr Rafał Chwedoruk w rozmowie z dziennikarzem AIP. – Za dużo reżyserii. Należy pamiętać, że odbiorcami są nie tylko młodzi wyborcy, ale też tradycyjny elektorat SLD, ceniący sobie pokorę i merytoryczność – dodał politolog UW. - Jeśli chodzi o treść, jest to najbardziej rewolucyjne wystąpienie lewicowego polityka od lat. Dużo mocnej krytyki wymierzonej w Platformę Obywatelską, podanie konkretnych przykładów, jak porównanie kosztów prowadzenia kancelarii Bronisława Komorowskiego i dworu króla Norwegii na niekorzyść polskiego prezydenta. Usłyszeliśmy też daleko idące wypowiedzi odnośnie polityki wschodniej – powiedział Chwedoruk.

Konwencja miała na celu jedno. Przekonać do Magdaleny Ogórek elektorat SLD oraz zapewnić głosy innych wyborców. – Mówiła z serca, od siebie, bez kartki i promptera. Gratuluję jej i trzymam kciuki, żebyśmy 10 maja mieli pierwszą kobietę prezydent w Polsce – podkreślił Dariusz Joński z SLD.

Jednak opozycja nie daje Magdalenie Ogórek zbyt wielkich szans. - Widzę ją w II turze tylko w wypadku nagłej zmiany ordynacji wyborczej i kwalifikacji do II tury trzech kandydatów. Ale tak na poważnie, jak osiągnie 10 procent poparcia to się uśmiechnie i powie, że to świetny wynik – przewidywał Ryszard Czarnecki z PiS.

Wideo

Materiał oryginalny: Magdalena Ogórek w Ożarowie Mazowieckim. Konwencja wyborcza kandydatki SLD [ZDJĘCIA + VIDEO] - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
- Czy to jest lalka Barbie, czy kandydatka na prezydenta? – zastanawiał się Jan Tomaszewski z PO
To on jeszcze jest w polityce? Nie skorzystał z okazji by pomilczeć. Czy to słupek bramki się odezwał, czy sama piłka?
G
Gabriel Potoczny
Będzie urozmaicenie kampanii wyborczej, ale poza tym bez
efektu. Wyrzucone pieniądze na kampanię. Pani dr Ogórek nie ma szans moim zdaniem. W Polsce na stanowisku Prezydenta nie
może być księżniczka ?
G
Gabriel Potoczny
Dziwna rzecz, Kościół pozbywa się fachowca ?
B
Biauy
Bolek sie udzielal długi czas przed wyborami ;) a ona? Pierwsze o niej słyszę a zaraz wybory mamy
G
Gość
a Bolek vel Wałęsa to z kąd wyszedł, co?!. Widzisz, taki knur a został Prezydentem....
B
Biauy
kto to i co to ten cały ogórek ? nagle wyszło coś z podziemi i chce być prezydentem?
Dodaj ogłoszenie