MAGAZYN SPORTOWY24. Najman: Był moment, w którym sportowo bardzo mocno się przewróciłem

vivi24

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
MAGAZYN SPORTOWY24. W najnowszym odcinku Marcin Najman, mistrz Europy K1 i zawodnik MMA, który systematycznie odbudowuje swoją karierę po serii porażek sprzed kilku lat. - Faktycznie był moment, w którym sportowo bardzo mocno się przewróciłem i przez wielu byłem już skreślony - opowiada. - Dotarło do mnie, że ja nie mogę tak zakończyć swojej sportowej kariery. Zbyt dużo walk wcześniej wygrałem, zbyt dużo umiem - dodaje. Od swojego powrotu na ring Najman stoczył cztery walki i wszystkie wygrał przed czasem.

Materiał oryginalny: MAGAZYN SPORTOWY24. Najman: Był moment, w którym sportowo bardzo mocno się przewróciłem - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotrulla

a kiedy niby sie podniosles baranie

G
Gość

JAK PUDZIANOWSKI  CZY  SALETA  POTWIERDZI  ŻE  JESTEŚ  DOBRY  I ŻE  JESTEŚ  PRAWDZIWYM  SPORTOWCEM   TO  CI  NAJMAN   UWIERZĘ ,         BO DLA  MNIE   JAKO  KIBICA  BOKSERSKIEGO  DZIŚ  NIE  JESTEŚ  ŻADNYM  SPORTOWCEM  I NIGDY  JUŻ  NIE  BĘDZIESZ ,                            NAJMAN  PRZECIEŻ  WPIERDZIEL  DOSTAJESZ   Z KAŻDYM  ZNANYM  ,    CO  NAWOJOWAŁEŚ   Z PUDZIANEM  CZY  Z SALETĄ ,                    NIE POCIESZAJ   SIĘ  NIGDY  SAM   ŻE  JESTEŚ  DOBRY  BO TO  ŻAŁOSNE .

b
bogusław łęcina

Jak można robić wywiad i pokazywać publicznie zdjęcia osobie która ani nie jest sportowcem ani nawet celebrytą. Może weźcie żula spod Żabki i zróbcie z nim wywiad. Masakra.

K
Kacper

On jest lipny

F
Fighter

Każdy kto choć trochę zna się na sportach walki czyta ten smutny kawałek z zażenowaniem ... nie ma czegoś takiego jak odbudowywanie kariery Najmana bo jej nigdy nie było ... znam tego człowieka tylko z jednosekundowych przebłysków w jakimś reality show ... a po walce z Pudzianem raczkującym w MMA, kiedy zmasakrował Najmana nie ma dla mnie już kompletnie pojęcia "kariery Najmana" i definitywnie ... jego dalsze "podrygi" to tylko kolejne kompromitacje !

S
Staszek

Przewróciłeś się leżysz i klepiesz w matę.

T
Tomek

Ja Najmana lubię, po prostu się potknął i jakoś tak się zaczęło, że media i gawiedź zaczęła cisnąć z niego bekę. Pamiętam pierwszą walkę z Saletą i żałuję, że ludzie nie chcą zauważyć, że gdyby sędzia tej walki nie przerwał w pewnym momencie, to właśnie Najman by ją wygrał. W rewanżu też go klepał równo tylko ten niefart z piszczelem...

G
Gość
W dniu 10.07.2017 o 17:45, Amoniak napisał:

Najman frendzlu, ty chyba musialbys wygrac z Kliczka, zeby odbudowac swoj autorytet, ktory nie jest nadszarpniety...ty najzwyczajniej go nie masz. Duzo mowisz i na tym sie konczy. Pamietam jak porozniles sie w studio z Sosnowskim...malo braklo i bys jechal na OIOM. Pajac jestes i tyle

WSZYSTKO  TO CO NAPISANE ZGODA ,       NAJMAN  TY POWTARZASZ  JEDNO I TO SAMO  , NAPISZ  Z KIM TY WYGRAŁEŚ  TE  WALKI KTO ICH ZNA  ,  POCIESZASZ   SIĘ  SAM  CAŁE   ŻYCIE   ,  DUŻO  MOŻNA  PISAĆ  O TOBIE  JAKI  JESTEŚ  ŻAŁOSNY ALE POCO ,       ŚWIĘTE  SŁOWA    POWIEDZIAŁ  KIEDYŚ  PRZEMYSŁAW   SALETA  ŻE  ,TY  NIE  JESTEŚ  SPORTOWCEM  I JUŻ  NIM  NIGDY  NIE  BĘDZIESZ .      JESTEŚ  TAKI PO PROSTU  NIJAKI  NA   ARENIE  BOKSERSKIEJ .    SŁABY   

T
Trochę Janek

Żal, ponieważ ogólnie pożądny facet, działa sporo (w tym charytatywnie) ale no fighter z niego żaden(mistrzostwo Europy K1 organizacji podwórkowej to żart). Każdemu można dobrać tak przeciwników aby wygrał cztery, dziesięć, sto walk przed czasem, niestety od większości zawodników na poziomie Pan Marcin zbiera. Naprawdę nie każdy musi być fighterem, a jako organizator, showman tu może coś zdziałać. Po co sile udawać wielbłąda ??

A
Amoniak

Najman frendzlu, ty chyba musialbys wygrac z Kliczka, zeby odbudowac swoj autorytet, ktory nie jest nadszarpniety...ty najzwyczajniej go nie masz. Duzo mowisz i na tym sie konczy. Pamietam jak porozniles sie w studio z Sosnowskim...malo braklo i bys jechal na OIOM. Pajac jestes i tyle

Dodaj ogłoszenie