Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Łyżwa kontra Przytuła. Dyrektor sportowy ŁKS zapomniał o przyzwoitości!

Jan Hofman
Jan Hofman
W ŁKS atmosfera jest coraz gęstsza. Nie ma się jednak co dziwić, bowiem piłkarska drużyna zawodzi na całej linii. Zespół z al. Unii jest na ostatnim miejscu w tabeli, co - jak się okazuje - irytuje nie tylko najwierniejszych fanów.

Wiemy, że także w gronie działaczy pojawiają się poważne napięcia, które wynikają ze słabości zespołu.

Dało się to odczuć podczas ligowego spotkania, w którym ŁKS podejmował Górnika Zabrze. Gra łodzian irytowała członka zarządu, Dariusza Łyżwę, który wraz z innymi prominentnymi działaczami zasiadał w jednej z lóż VIP obiektu przy al. Unii. W pewnym momencie Łyżwa nie wytrzymał i poczynania ełkaesiaków skomentował słowami: - Tego nie da się oglądać.

Bez ogródek odpowiedział mu Krzysztof Przytuła, dyrektor sportowy: - To wyjdź i nie przychodź na stadion.

Ta krótka wymiana zdań doprowadziła do poważnej sprzeczki.

Wiele osób było zniesmaczonych zachowaniem Przytuły, który zapomina o tym, że jest jedynie najemnym pracownikiem w ŁKS, odpowiadającym za sportową jakość tej drużyny. Może warto zatem przypomnieć mu pewną oczywistą prawdę. To Łyżwa wpłaca do klubu własne pieniądze, których m.in. dyrektor jest beneficjentem, czyli zarabia w ŁKS. To taki drobny szczegół i dlatego należy w takim przypadku pamiętać o szacunku dla ludzi, którzy wydają własną krwawicę na utrzymanie ŁKS! Tego wymaga przyzwoitość.

od 12 lat
Wideo

92. Derby Rzeszowa: Stal pokonuje Resovię 2:0

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany