Łukasz Staroń: Chcę strzelać kolejne gole, ale tylko w wygranych meczach ŁKS

(bap)
Łukasz Staroń w tym sezonie III ligi zdobył już cztery gole.
Łukasz Staroń w tym sezonie III ligi zdobył już cztery gole. Krzysztof Szymczak
Napastnik ŁKS Łukasz Staroń zdobywał gole w każdym z czterech meczów łódzkiej drużyny w III lidze. – Chciałbym jednak, by od teraz moje bramki dawały również zwycięstwa – mówi najskuteczniejszy strzelec rozgrywek.

Od meczu z Legią II minęło już trochę czasu i jak teraz patrzycie na wynik 2:2? To dla was tylko czy aż punkt?
Łukasz Staroń (napastnik ŁKS): – Na mecz wychodziliśmy z myślą o komplecie punktów, więc remis nie może nas satysfakcjonować. Z przebiegu spotkania ten punkt trzeba szanować, lecz zdajemy sobie sprawę, że to dla nas za mało. Szczególnie w pojedynkach u siebie.

No właśnie, bo tylko pięć punktów zdobyte w czterech meczach to jednak trochę mało, jak na kandydata do awansu...
– Zdecydowanie za mało i nasz dorobek mógł i powinien być dużo większy. Wciąż trudno mi odżałować stratę punktów w Wieluniu, bo do dziś niełatwo wytłumaczyć, jak przegraliśmy spotkanie, w którym wszystkie atuty były po naszej stronie
– prowadziliśmy, byliśmy lepsi pod względem piłkarskim i graliśmy w przewadze.

Jak więc oceniać potencjał zespołu? ŁKS rzeczywiście stać na grę o awans?
– Uważam, że pod względem indywidualności jest on naprawdę bardzo duży. Potrzebujemy jednak czasu, by stać się drużyną. Wówczas przyjdą też wyniki i lepszy styl gry. Ja też do ŁKS dołączyłem tuż przed startem ligi i dopiero zgrywam się z chłopakami.

Akurat do pana można mieć najmniej pretensji, bo zdobywał pan gole w każdym meczu. Jest pan nie tylko najlepszym strzelcem ŁKS, ale i całych rozgrywek łódzko-mazowieckich.
– Bardzo się z tego cieszę, bo jestem napastnikiem i rozlicza się mnie z goli. Chciałbym jednak, by od najbliższego meczu moje bramki dawały też zwycięstwa drużynie.

Dobra forma strzelecka to efekt doświadczenia z I ligi, umiejętności czy dyspozycji?
– Pewnie wszystkiego po trochu. Na pewno jeszcze nie jestem w najwyższej formie, bo jak wspomniałem wcześniej, nie przepracowałem całego okresu przygotowawczego.

Nie żałuje pan przyjścia do ŁKS? Przed sezonem szukał pan klubu grającego w wyższych ligach.
– Ale cieszę się, że w końcu trafiłem do ŁKS. Po moich golach widać, że dobrze się tu czuję. To klub z tradycjami i kibicami, a nasza drużyna ma swój cel.

W ŁKS chce się pan tylko wypromować, czy jest szansa zostać w nim na dłużej?
– Zobaczymy, jak będzie. Wiele zależy od tego, czy uda nam się wywalczyć awans. Po sezonie zastanowimy się, co dalej.

Jutro zagracie w Otwocku ze Startem. Wie pan coś o tym rywalu?
– Jeszcze niewiele, ale my nie możemy patrzeć, z kim gramy. Potrzebujemy zwycięstw i wierzę, że ta seria zacznie się od jutra.

Podpowiem, że gra tam Dominik Dukalski, który zdobył jednego gola mniej od pana.
– Jutro mnie nie dogoni...

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hycel
...midzemskie k u n d l e !!!
I mordy w kubeł!!!
Ł
Łodzianin
Czyli będzie tak: po zakończeniu sezonu najlepszy napastnik III ligi grający w zespole, który nie awansuje do II ligi (AP nie ma na to ŻADNYCH szans) spakuje swoje zabawki i znajdzie sobie klub gdzie będą mu płacić lepiej (albo w ogóle). Natomiast AP w przerwie między sezonami będzie szukać kolejnego wzmocnienia i tak k...a do zaj...nia. Takie jest życie biednych klubów - są dojone przez bogatszych i nigdy nic nie osiągnął. Panowie włodarze AP czy tak trudno zrozumieć, że budowanie zespołu polega na kupieniu jednego, dwóch lepszych zawodników przy jednoczesnym utrzymaniu najlepszych, którzy już grają w AP. Nie może być tak, że co rok wymienia się 70-80% drużyny i co rok się pieprzy o budowaniu drużyny.
Ł
Łodzianin
Czyli będzie tak: po zakończeniu sezonu najlepszy napastnik III ligi grający w zespole, który nie awansuje do II ligi (AP nie ma na to ŻADNYCH szans) spakuje swoje zabawki i znajdzie sobie klub gdzie będą mu płacić lepiej (albo w ogóle). Natomiast AP w przerwie między sezonami będzie szukać kolejnego wzmocnienia i tak k...a do zaj...nia. Takie jest życie biednych klubów - są dojone przez bogatszych i nigdy nic nie osiągnął. Panowie włodarze AP czy tak trudno zrozumieć, że budowanie zespołu polega na kupieniu jednego, dwóch lepszych zawodników przy jednoczesnym utrzymaniu najlepszych, którzy już grają w AP. Nie może być tak, że co rok wymienia się 70-80% drużyny i co rok się pieprzy o budowaniu drużyny.
K
Krochmalna cała czerwona
Łukasz Staroń: Nie Chcę strzelać kolejnych goli, tylko przegrywać -gole-ale-tylko-w-przegranych-meczach
k
kałes
padaczkowiec w kałesie
Dodaj ogłoszenie