Ludzie często chcą zranić Borysa Szyca. Co wówczas robią?

Jan Hofman
Jan Hofman
To nic nowego, że także ci znani i często lubiani potrafią się pogubić, trafić do życiowego zaułka.

Cieszy, kiedy jednak ostatecznie uda się im odnaleźć właściwą drogę i wrócić do normalnej rzeczywistości.
Do takich ludzi należy właśnie Borys Szyc . Przez jakiś czas szedł pod rękę z alkoholem, ale ostatecznie zrezygnował z tej bliskiej „znajomości”. Jest mężem i ojcem dwójki dzieci i dziś skupia się na rodzinie i pracy.

Ostatnio aktor udzielił jednej z telewizji wywiadu. Powiedział w nim: - Pierwsze, czym chcą mnie ludzie zranić, to to, że mnie nazywają „pijaczyna”, albo „a ten znowu chleje”. Wstyd, poczucie winy, to są totalnie niszczące uczucia. Nadal ta choroba jest bardzo wstydliwa. Chciałem ten wstyd trochę zedrzeć.

Na koniec popularny aktor dodał jednak stwierdzenie, które powinno być także przestrogą dla innych: - Zagrożenie jest zawsze gdzieś blisko. Od kieliszka dzieli cię - o! - taki ruch, i o tym trzeba pamiętać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rutkowski robi show. Zobacz InstaHistorie !

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressilustrowany.pl Express Ilustrowany
Dodaj ogłoszenie