reklama

Lokatorzy kamienicy przy ul. Wólczańskiej 43 chcą mieszkań od UMŁ

(KZ)Zaktualizowano 
(KZ)
W czwartek mieszkańcy kamienicy przy. ul. Wólczńskiej 43, która kilka dni temu się zawaliła, domagali się przed Urzędem Miasta lokali zamiennych.

W czwartek mieszkańcy kamienicy przy. ul. Wólczńskiej 43, która kilka dni temu się zawaliła, domagali się przed Urzędem Miasta lokali zamiennych.

Wszyscy mieszkańcy walącej się kamienicy zostali ewakuowani, ale potem wrócili do mieszkań. Według Powiatowego Urzędu Nadzoru Budowlanego, w kamienicy tylko mieszkanie Danuty Majkowskiej nie nadaje się do zamieszkiwania. Kobietę ze studiującym synem wyprowadzono do miejskiego hotelu przy u. Łęczyckiej.

Kamienica przy Wólczańskiej 43 w Łodzi grozi zawaleniem. Pęk...

Właściciel kamienicy opłacił go zaledwie na tydzień. Co będzie dalej, nie wiadomo. UMŁ, jeżeli otrzyma od lokatorów dokumenty potwierdzające, że mieli przed laty zawartą umowę najmu z miastem i teraz dostali decyzję nadzoru budowlanego o wyłączeniu lokali z użytkowania, mogą dostać lokale zamienne.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Limanka.

Dlaczego nasz kochany?Rząd PIS nie buduję mieszkań dla ludzi tylko zbroji się za miliardy w samoloty ,armaty ,czołgi.W Łodzi powinny być wybudowane mieszkania w blokach dla ludzi z komunalnych kamienic którę grożą zawaleniem.

M
My z Wólczańskiej

Jak miasto nie da mieszkania, to będziemy mieszkać dalej w slamsach.Nie będziemy szukać sami bo jesteśmy potomkami chłopów pańszczyznianych , samodzielnie nic nie zrobimy. Niech nasza pani Zdanowska zlituj się nad nami

G
Gość
2 listopada, 23:45, Gość:

Rozumiem, że spotkała ich przykra sytuacja. Ale, skoro wynajmowali mieszkanie od miasta to dlaczego miasto ma obowiązek zapewnić im lokal zmienny? Ja też wynajmuję mieszkanie, ale od osoby prywatnej. Czy gdy coś się stanie to też ma mi zapewnić lokum? Nie! Spinam pośladki i wynajmuję gdzieś indziej takie na jakie mnie stać. Były już takie momenty, że z moją żoną i 14 letnim dzieckiem mieszkaliśmy w 18 metrowym mieszkaniu. A poza tym, gdy sam byłem dzieckiem mieszkaliśmy na Abramce w takich warunkach, że... I nie byliśmy "patologią".

3 listopada, 7:56, Gość:

To miasto złamało warunki umowy. Należało z "prywaciarzem" odpowiednią umowę spisać. Teraz tylko zazdrość i złośliwa próba wywyższania. Co stało na przeszkodzie wystąpić do miasta o lokal? Na pewno nie HONOR.

3 listopada, 12:03, Gość:

Oczywiście, że występowaliśmy. Lista oczekujących jest długa. Dlatego, żeby nie koczować "pod mostem" wynajmowaliśmy.

Brak ci podstawowej wiedzy to się nie wypowiadaj bo robisz z siebie idiotę

G
Gość
2 listopada, 23:45, Gość:

Rozumiem, że spotkała ich przykra sytuacja. Ale, skoro wynajmowali mieszkanie od miasta to dlaczego miasto ma obowiązek zapewnić im lokal zmienny? Ja też wynajmuję mieszkanie, ale od osoby prywatnej. Czy gdy coś się stanie to też ma mi zapewnić lokum? Nie! Spinam pośladki i wynajmuję gdzieś indziej takie na jakie mnie stać. Były już takie momenty, że z moją żoną i 14 letnim dzieckiem mieszkaliśmy w 18 metrowym mieszkaniu. A poza tym, gdy sam byłem dzieckiem mieszkaliśmy na Abramce w takich warunkach, że... I nie byliśmy "patologią".

3 listopada, 7:56, Gość:

To miasto złamało warunki umowy. Należało z "prywaciarzem" odpowiednią umowę spisać. Teraz tylko zazdrość i złośliwa próba wywyższania. Co stało na przeszkodzie wystąpić do miasta o lokal? Na pewno nie HONOR.

Oczywiście, że występowaliśmy. Lista oczekujących jest długa. Dlatego, żeby nie koczować "pod mostem" wynajmowaliśmy.

G
Gość
2 listopada, 21:11, Raf:

Nie wiem co to ma znaczyć domagają się mieszkania. Rączki są to do roboty i kup sobie jeden z drugim, żeby było gdzie mieszkać. Ale wszelkiej maści nieroby to tylko daj daj i itd.

Tatuś z mamusią kombinowali na lepko i synuś onlewych rączkach teraz będzie mądrości urządzał. Ciekawe z jakiego programu "pomocowego" Twoja rodzinka uzyskała loku!!

G
Gość
2 listopada, 23:45, Gość:

Rozumiem, że spotkała ich przykra sytuacja. Ale, skoro wynajmowali mieszkanie od miasta to dlaczego miasto ma obowiązek zapewnić im lokal zmienny? Ja też wynajmuję mieszkanie, ale od osoby prywatnej. Czy gdy coś się stanie to też ma mi zapewnić lokum? Nie! Spinam pośladki i wynajmuję gdzieś indziej takie na jakie mnie stać. Były już takie momenty, że z moją żoną i 14 letnim dzieckiem mieszkaliśmy w 18 metrowym mieszkaniu. A poza tym, gdy sam byłem dzieckiem mieszkaliśmy na Abramce w takich warunkach, że... I nie byliśmy "patologią".

To miasto złamało warunki umowy. Należało z "prywaciarzem" odpowiednią umowę spisać. Teraz tylko zazdrość i złośliwa próba wywyższania. Co stało na przeszkodzie wystąpić do miasta o lokal? Na pewno nie HONOR.

G
Gość
2 listopada, 23:45, Gość:

Rozumiem, że spotkała ich przykra sytuacja. Ale, skoro wynajmowali mieszkanie od miasta to dlaczego miasto ma obowiązek zapewnić im lokal zmienny? Ja też wynajmuję mieszkanie, ale od osoby prywatnej. Czy gdy coś się stanie to też ma mi zapewnić lokum? Nie! Spinam pośladki i wynajmuję gdzieś indziej takie na jakie mnie stać. Były już takie momenty, że z moją żoną i 14 letnim dzieckiem mieszkaliśmy w 18 metrowym mieszkaniu. A poza tym, gdy sam byłem dzieckiem mieszkaliśmy na Abramce w takich warunkach, że... I nie byliśmy "patologią".

To miasto złamało warunki umowy. Należało z "prywaciarzem" odpowiednią umowę spisać. Teraz tylko zazdrość i złośliwa próba wywyższania. Co stało na przeszkodzie wystąpić do miasta o lokal? Na pewno nie HONOR.

G
Gość

Rozumiem, że spotkała ich przykra sytuacja. Ale, skoro wynajmowali mieszkanie od miasta to dlaczego miasto ma obowiązek zapewnić im lokal zmienny? Ja też wynajmuję mieszkanie, ale od osoby prywatnej. Czy gdy coś się stanie to też ma mi zapewnić lokum? Nie! Spinam pośladki i wynajmuję gdzieś indziej takie na jakie mnie stać. Były już takie momenty, że z moją żoną i 14 letnim dzieckiem mieszkaliśmy w 18 metrowym mieszkaniu. A poza tym, gdy sam byłem dzieckiem mieszkaliśmy na Abramce w takich warunkach, że... I nie byliśmy "patologią".

C
Ciekawy

Jednego nie rozumiem,jeżeli wynajmowali mieszkania przy Wólczańskiej ,to co za problem by wynajęli w innym miejscu bez pomocy miasta nie znają olx-a

R
Raf

Nie wiem co to ma znaczyć domagają się mieszkania. Rączki są to do roboty i kup sobie jeden z drugim, żeby było gdzie mieszkać. Ale wszelkiej maści nieroby to tylko daj daj i itd.

Dodaj ogłoszenie