Łódzkie zoo. W kasku do sępa, z daleka od tapira. Te niesforne zwierzaki!

Magdalena Rubaszewska
Dwie kapucynki z łódzkiego zoo kilkanaście dni temu rozplątały siatkę, z której zbudowany jest tunel prowadzący na wybieg. Wydostały się na zewnątrz. Na szczęście nie oddaliły się daleko.

Opiekunowie w porę zauważyli uciekinierki i po krótkim pościgu zostały ujęte.

Niszczyciele na linach
Zwiedzający łódzki ogród zoologiczny, którzy sądzą, że zwierzęta siedzą grzecznie w klatkach i na wybiegach, czekając, by je podziwiać, są w błędzie. Niektórzy z mieszkańców są niesforni, przysparzają troski, mają wręcz destrukcyjne ciągoty.
Takie są właśnie kapucynki czubate Ptyś i Bella oraz ich liczne potomstwo. Wydaje się, że wprawiają w nieustanny ruch swoje pomieszczenie – skaczą, biegają, wiszą, huśtają się na linach i oponach. I kombinują – jak odkręcić śrubkę, okorować kloce drzewa, które służą za wystrój, odłupać kawałek ściany, zdemontować linę. Gdy po raz pierwszy weszły do tunelu z siatki, zaczęły po kawałku rozbierać deski, którymi był wyłożony. Jako jedyne małpy dostają jedzenie na podłodze, bo miskami mogłyby rozbijać ściany.
– Kiedyś jedna kapucynka znalazła w piasku kamień. Gdy rano opiekunowie przyszli do pracy, zastali ją siedzącą nad stertą potłuczonych ściennych kafelków. I jeszcze odłupywała ze ściany marne ich resztki – opowiada Elżbieta Nowak z działu dydaktycznego zoo. – Kapucynki nie dość, że są nieprzeciętnie inteligentne, to mają wrodzony spryt. Używają narzędzi, chociażby kamieni do rozłupywania orzechów.

Wąż pod podłogą
Nakrętki, śrubki i siatki rajcują też papugi. Gdy ara Arek wprowadziła się do woliery w minizoo, odkręciła wszystkie śrubki. Trzeba było nakrętki przełożyć na zewnątrz klatki, żeby Arek nie mógł sięgnąć ich dziobem. Inne papugi rozdziobują siatki odgradzające woliery i przedostają się do sąsiadek.
– Po zoo chodzi dzik – usłyszała Elżbieta Nowak od łodzianina, który znalazł się w okolicach minizoo. Dzikiem okazał się jego mieszkaniec, świnka Misiek. Zauważył, że furtka jest otwarta i wybrał się na spacer po trawce wokół wybiegu jeleni.
Wolność wybrał także wąż mandaryna mieszkający na zapleczu wiwarium. Wypełzł ze zbiornika i schował się pod parkietem. Nie dał się wyciągnąć. Wychodził nocą na posiłek pozostawiony mu przez opiekunów. A gdy urósł, przytył i nie mieścił się już pod klepkami, sam wrócił do zbiornika.

Obsikują, opluwają, oblewają wodą
O niewłaściwe zachowanie trudno posądzić wikunie i gwanako, kopytne ssaki z wielbłądowatych, które dostojnie i z gracją przechadzają się po wybiegu. Ciekawskie podchodzą blisko do oglądających je ludzi. Ale gdy stają się natrętni, usiłują je pogłaskać czy dotknąć, potrafią opluć. Intruzi, którzy za bardzo zbliżą się do siatki wybiegu zajmowanego przez Svena, zwanego też Stefkiem, samca tapira, są z kolei spryskiwani przez niego moczem.
Słonica Magda, choć seniorka, której stuknęła pięćdziesiątka, też wykazuje się pomysłowością. Podczas pobytu na wybiegu często dostaje od opiekunów smakołyki – owoce, orzechy fistaszki. Bywa, że panowie ociągają się z poczęstunkiem. Magda nabiera w trąbę pasku i rzuca nim w daszek pomieszczenia, w którym przebywają zapominalscy opiekunowie. Potrafi też piaskiem obsypać przechodzącego koło niej lekarza weterynarii, który czasami musi przeprowadzić nieprzyjemne dla niej zabiegi. W młodych latach nabierała w trąbę wody i robiła prysznic przyglądającym się jej ludziom.
Na wizytę u sępów przydałby się kask. Pani Zamojska, jedna z samic, najpierw zerwała pracownikowi czapkę, a potem dziobem uderzyła go w głowę. Ale taki atak przypuszcza tylko w czasie godów, gdy wysiaduje jajo.
– Ludzie dokarmiają nasze zwierzęta, co im nie służy. Dawniej, gdy mieszkało u nas stado pawianów, po weekendzie w fosie znajdywano czapki. Czasami zastanawiam się, kto jest bardziej niesforny – mówi Elżbieta Nowak.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a lwy co z lwami

czy lwy też uciekły -lub mają zamiar uciec??? rafał[email protected]

p
przejazdy24.pl

Dawno nie byliśmy ale chętnie się wybierzemy poznać te łobuzy na żywo. ;)

j
ja

Na prawdę miło się to czytało co wyprawiają te nasze łódzkie zwierzaczki :)

.

Fajne rozrabiaki w tym zoo mamy he he.Nie wiem jak można nie odróżnić świni od dzika ludzie chodzą do zoo i świnie za dzika biorą hahaha

Dodaj ogłoszenie