Łódzka gastronomia ponownie odżywa! Po długim nastał czas otwarć nowych lokali

Piotr Jach
Piotr Jach
Lilly Tran serwuje w swoim lokalu własnoręcznie przygotowane dania. To na jest szefową kuchni w Pho by Lilly Tran. Piotr Jach

Pandemiczne lockdowny mocno odcisnęły się na szeroko rozumianej branży gastronomicznej. Wygląda jednak na to, że - poza pojedynczymi przypadkami - fali bankructw i upadków lokali udało się w Łodzi uniknąć. Ba, jeśli przyjrzeć się dokładnie, okaże się, że minione miesiące były bardziej okresem otwarć niż zamknięć, a po pandemii (miejmy nadzieję, że można już użyć czasu przeszłego) łódzki rynek gastro ponownie odżywa.

Odmrożenie gastronomii było sygnałem do serii debiutów. W środę, przedwczoraj, pierwszych klientów przyjął lokal Pho by Lilly Tran – wietnamska restauracja, którą przy ul. Piotrkowskiej 80 (w miejscu po Green Way) uruchomiła współwłaścicielka Ha Long z ul. Zgierskiej. O Lilly (a właściwie a właściwie Tran Thi Hoai Phuong) zrobiło się w mieście głośno, gdy wraz z mężem dzielnie włączyli się do akcji #nadchodząposiłki dostarczając pożywienie zaangażowanym w walkę z koronawirusem pracownikom służby zdrowia. W nowej restauracji Lilly proponuje gościom 100-procentowo autentyczną kuchnię północnego Wietnamu, skąd sama pochodzi, a której w Łodzi rzadko gdzie można posmakować.

Kilka dni wcześniej i tylko kilka numerów dalej, w podwórzu kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 88, swój pierwszy własny lokal otworzył Tomasz Ojrzyński, wcześniejszy szef kuchni Las Tablas. Wish Sandwich, jak nazywa się to miejsce, kusi kanapkami z różnych stron świata w lokalu stylizowanym na amerykańskie bistro z lat 70.

4 czerwca zadebiutował ciekawy koncept z pogranicza gastronomii i rozrywki – w restauracyjnym zagłębiu, jakim jest podwórze przy ul. Piotrkowskiej 89, otwiera się Neon Golf Pub. To tzw. activity bar, w którym oprócz drink baru jest też sala, w której można pograć… w minigolfa.

- Na polu do minigolfa świetnie bawiliśmy się z moją narzeczoną w hotelu na Majorce. Wtedy zrodził się pomysł, żeby zrobić coś takiego, ale pod dachem. W Polsce są już podobne puby z minigolfem, ale w Łodzi jesteśmy pierwsi – mówi Jarek Krawiec. – Otworzyć mieliśmy już w lutym, ale na przeszkodzie stanęła pandemia. Cieszymy się, że wreszcie możemy zaprosić gości. Mamy nadzieję, że dobrze będą się u nas bawić.

W tym samym podwórku natknąć można się na jeszcze jedno nowe miejsce – Świat Szeroki, otwartą jeszcze w lutym burgerownię, której menu wzbogacają m.in. wrapy.

Z nowości „Pietryny” trzeba również odnotować także pizzerię Da Grasso, która umościła się pod numerem 41, nową miejscówkę Touch of India przy ul. Piotrkowskiej 120 oraz otwarty jeszcze w marcu przy ul. Piotrkowskiej 198 lokal Pycha Micha, którego specjalnością są fantazyjne zupy i różnorodne pierogi.

Na tym jednak nie koniec, bo łódzkie wróble ćwierkają, iż w perspektywie najbliższych tygodni gastronomiczna oferta Piotrkowskiej poszerzy się o kolejne lokale. Pod numerem 85 do otwarcia szykuje się Pijana Wiśnia, czwarty już lokal tej sieci w Polsce, który w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu zrobił furorę swoją wiśniówką. Niemal naprzeciwko, w lokalu opuszczonym przez Istanbul Tajmahal (ul. Piotrkowska 88) szykuje się ponoć lokal z kuchnią gruzińską, a tam, gdzie krótko działało Cafe Corto (ul. Piotrkowska 99) ma powstać nowa pizzeria. Wkrótce ponownie ma ożyć też lokal po Piw Paw (ul. Piotrkowska 140), który przejęła Piwoteka Narodowa z ul. 6 Sierpnia. W kapitalnie wyremontowanej przez grupę prywatnych inwestorów kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 37 ma otworzyć się pierogarnia.

Debiutanta ma też Monopolis, którego ofertę gastronomiczną wzbogacił Indian Steak - wyspecjalizowana  w stekach i burgerach restauracja opierająca swoje dania na doskonałej jakości długo sezonowanej wołowiny z Polski, USA i Szkocji.
Nasza lista „gastronowości” na pewno nie jest wyczerpująca. Scena pubowo-restauracyjna żywo rozwija się także na osiedlach, gdzie zmiany i nowe otwarcia śledzić trudniej. Jedno jest pewne: szeroko pojęta gastronomia wszelkiej kategorii odżywa po pandemicznym marazmie.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 czerwca, 8:48, ada:

I dobrze, że odżywają. I tak wiele osób musiało zamknąc swoje działalności. Sama regularnie chodzę do Tkalni, bardzo mi przypadła do gustu ich gastronomia i wspieram!

pewnie nie mozna do domu zaprosic gosci czy na dzialke tylko trzeba w tych smierdzacych knajpach siedziec przy fajce wstretnej i piwsku sikaczu.... jedzenie tez marnej jakosci... brudne stoliki i krzesla i piotrkowska smierdzaca moczem z bram.

a
ada

I dobrze, że odżywają. I tak wiele osób musiało zamknąc swoje działalności. Sama regularnie chodzę do Tkalni, bardzo mi przypadła do gustu ich gastronomia i wspieram!

c
cd

ciagle promuja te Azjatke dziwne to jest kto ja zna albo kogo ona zna ze ciagle jest w mediach...

Dodaj ogłoszenie