Łodzianki pracują w sklepie ze swoimi pieskami. Chcielibyście tak?

(lb)
14-letnia Perełka to pinczerka, która do Łodzi przyjechała ze schroniska dla zwierząt w Opolu.
14-letnia Perełka to pinczerka, która do Łodzi przyjechała ze schroniska dla zwierząt w Opolu. Łukasz Kasprzak
Udostępnij:
Marika Kawalerczyk i jej mama Elżbieta Radzińska, które prowadzą stoiska w pawilonie handlowym na Retkini, codziennie do pracy przyjeżdżają ze swoimi pupilami, Perełką (pinczerka) i Fifką (kundelek). Pieski spokojnie spędzają osiem godzin za ladą. – Wielu klientów śmieje się, że pracują na emeryturę – mówi pani Elżbieta.

Fifka już od 6 lat towarzyszy swojej pani w sklepie. Zaczęło się banalnie – raz pani Elżbieta zabrała ją rano z domu, aby po pracy zaprowadzić do weterynarza. Fifce tak spodobało się, że cały dzień spędziła ze swoją panią, iż następnego dnia rano za nic nie chciała zostać w domu. Półtora roku temu pojawiła się Perełka, którą Marika, córka pani Elżbiety, zaadoptowała ze schroniska w Opolu.

– Obie suczki świetnie się dogadują. O ile w domu są głośne, to w pracy zachowują się bardzo przyzwoicie – zapewnia pani Marika.
Perełka i Fifka dobrze wiedzą, który z 22 najemców w pawilonie handlowym o której godzinie je śniadanie. Zjawiają się punktualnie, gdy tylko delikwent rozpakuje swoje kanapki. Nikt nie ma serca odmówić im plasterka kiełbasy.

– Historia Perełki jest niezwykła – opowiada pani Marika. – Półtora roku temu razem z kotem Wojtkiem po śmierci opiekuna trafiła do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Opolu. Perełkę umieszczono w psiarni, a Wojtka w kociarni. Oba zwierzaki umierały z tęsknoty – nie chciały jeść ani pić. Odżyły dopiero, gdy pracownicy umieścili je w jednym kojcu. Pracownicy schroniska nagłośnili sprawę w telewizji, aby znaleźć dla obojga dom z ogrodem. Spośród osób, które zgłosiły chęć zaadoptowania Perełki i Wojtka, wybrali mnie i mojego chłopaka.

Suczka i kot zamieszkały więc w domu z ogrodem w Sokolnikach. Szybko dopasowały się do mieszkającego już tam czworonożnego towarzystwa – Krysi i Tosi, dwóch bezdomnych kotek, oraz psa Milana i suki Dżonki, zaadoptowanych z łódzkiego schroniska.

](http://www.expressilustrowany.pl/ "ZOBACZ TEŻ FILM Zjawiskowa Rosjanka podbija serca kibiców. Tak wygląda ambasadorka mundialu w 2018 roku (autorAgencja TVN/x-news)