Łodzianin będzie prezesem PZPN?

    Łodzianin będzie prezesem PZPN?

    Jan Hofman

    Express Ilustrowany

    Aktualizacja:

    Express Ilustrowany

    Edward Potok (w środku) mecze EURO oglądał w zacnym towarzystwie, rodziny premiera Donalda Tuska, byłego szefa rządu Jerzego Buzka, minister sportu Joanny

    Edward Potok (w środku) mecze EURO oglądał w zacnym towarzystwie, rodziny premiera Donalda Tuska, byłego szefa rządu Jerzego Buzka, minister sportu Joanny Muchy i znanego trenera Antoniego Piechniczka. ©Paweł Łacheta

    Edward Potok, wieloletni szef Łódzkiego Związku Piłki Nożnej i członek zarządu PZPN, nie wykluczył wczoraj, że stanie w szranki o fotel prezesa piłkarskiej centrali.
    Edward Potok (w środku) mecze EURO oglądał w zacnym towarzystwie, rodziny premiera Donalda Tuska, byłego szefa rządu Jerzego Buzka, minister sportu Joanny

    Edward Potok (w środku) mecze EURO oglądał w zacnym towarzystwie, rodziny premiera Donalda Tuska, byłego szefa rządu Jerzego Buzka, minister sportu Joanny Muchy i znanego trenera Antoniego Piechniczka. ©Paweł Łacheta

    Edward Potok (w środku) mecze EURO oglądał w zacnym towarzystwie, rodziny premiera Donalda Tuska, byłego szefa rządu Jerzego Buzka, minister sportu Joanny Muchy i znanego trenera Antoniego Piechniczka.
    - Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem - mówi Edward Potok, prezes ŁZPN. - Wczoraj rozesłałem do związków okręgowych i klubów prośbę o rekomendację. Jeśli w poniedziałek okaże się, że zebrałem wymagane piętnaście głosów, to we wtorek ogłoszę, czy wystartuję w wyborach na prezesa PZPN. Wszystko wskazuje na to, że będzie to jedynie formalność.
    Jeszcze niedawno Potok nie zamierzał brać udziału w wyścigu do fotela sternika polskiego futbolu. Chciał poprzeć jednego z kandydatów mocno związanego z Łodzią. - Jednak w ostatnim czasie sytuacja się zmieniła. - Rzeczywiście miałem inne plany, ale pewne wydarzenia wpłynęły na to, że zmieniłem je - mówi.
    Co się stało? Jak to zwykle bywa, jednolite do tej pory środowisko regionalnych prezesów nie zdołało uzyskać znacznego poparcia dla jednego kandydata - Zbigniewa Bońka. Jeszcze niedawno szefowie szesnastu wojewódzkich związków ustalili już, że udzielą poparcia Bońkowi. Doszło jednak do rozłamu i pewnie stąd pojawiła się kandydatura łódzkiego barona futbolu, jak się potocznie określa lokalnych prezesów.
    Edward Potok, były zawodowy wojskowy, jest prezesem Łódzkiego Związku Piłki Nożnej od 2004 roku. Pokonał wówczas urzędującego szefa Mirosława Wróblewskiego. W czerwcu tego roku został wybrany na kolejną kadencję w ŁZPN. Ciekawe, czy uzyska poparcie łodzianina prezesa UKS SMS Janusza Matusiaka, obecnego kolegi z zarządu PZPN, wiceprezesa do spraw futbolu profesjonalnego.
    Dotychczas chęć ubiegania się o prezesurę wyrażają: Grzegorz Lato, Roman Kosecki, Tomasz Jagodziński, Stefan Antkowiak, Zdzisław Kręcina, Zbigiew Boniek, Edward Nowak i Ryszard Czarnecki.

    Czytaj treści premium w Expressie Ilustrowanym Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    Gregg (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Czyli pzpn bz :) Starczy już Polaków w łódzkiej piłce!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    kibic kopanej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Gdzie on pasuje?! Na walnym go zjedzą,a przydałby się ktoś z naszego miasta!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    ozil (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    nieudacznik, w którego okręgu "działania" wywalają kluby z ekstraklasy przy zielonym stoliku, strasznie wielki fachowiec :), takich pzpn potrzeba :)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo