Łodzianie spieszą porządkować nagrobki, a producenci sprzedawać chryzantemy. Zobacz CENY

Magdalena Rubaszewska
Magdalena Rubaszewska
Ruch na łódzkich cmentarzach zaczął się w weekend od wczesnego rana. Wielu łodzian pospieszyło porządkować i dekorować groby bliskich w obawie, że w najbliższą sobotę, niedzielę we Wszystkich Świętych i w poniedziałek w Dzień Zaduszny z powodu zwiększającej się liczby osób zakażonych koronawirusem zapadnie decyzja o zamknięciu nekropolii.

Martwią się także producenci chryzantem. W miniony weekend przed każdym cmentarzem pojawiło się więcej stoisk z kwiatami niż zwykle, by sprzedać ich jak najwięcej. Producenci boją się bowiem, że zostanie znaczna część wyhodowanych roślin i poniosą znaczne straty.

- Jeśli cmentarze zostaną zamknięte w Święto Zmarłych, to ten weekend był ostatnią dla nas okazją na jako taką sprzedaż. W tygodniu ruch jest znacznie mniejszy, do tego po zmianie czasu, wcześniej zapada zmroku, mało kto chodzi po ciemku na cmentarz – mówi producent z Ksawerowa, który oferował chryzantemy na cmentarzu komunalnym na Zarzewie.

Wybór pod względem kolorów i odcieni, kształtów i wielkości kwiatów jest ogromny, a sprzedawcy zapewniają, że ceny nie zmieniły się w porównaniu z ubiegłym rokiem. Mała doniczka chryzantem kosztuje 7 zł, średnia 10-12 zł, duża doniczka z chryzantemami drobno i wielkokwiatowymi 15 - 20 zł. Chryzantemy cięte są w cenie 3-4 zł za sztukę. Z innych roślin do dekorowania nagrobków oferowano wrzosy za 7-10 zł i ozdobną kapustę za 10 zł.

Na stoiskach widać także wiele wiązanek i bukietów ze sztucznych kwiatów. Ich ceny są różne w zależności od wielkości kompozycji, wynoszą od 25 do 30 zł, ale są i po 45-75 zł, a nawet powyżej 100 zł.

Oferta zniczy również jest bogata, można wybrać mniej lub bardziej zdobione, w różnych kształtach, np. serca, latarenki. Małe lampki są po 1,80-3 zł, średniej wielkości po 5-15 zł, znicz z napisem „Kochanej mamie” po 18 zł. Na największe, palące się co najmniej kilkadziesiąt godzin znicze trzeba wydać 25-30 zł

Także na łódzkich rynkach można kupić żywe chryzantemy. Np. na Bałuckim Rynku mała doniczka kosztuje 5-6 zł, średnia 10-15 zł. Za wiązankę ze sztucznych kwiatów trzeba zapłacić tam 30-65 zł, ale były kompozycje nawet po 115 zł. Wrzosy kosztują 5-6 zł, bratki 1,50 zł za sztukę.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie