Łódzcy taksówkarze znów wyjadą dziś na ulice - tym razem w swojej sprawie. Poniedziałek, godz. 12

Piotr Jach
Piotr Jach
Z powodu zamknięcia szkół, gastronomii, kin i in. taksówkarzom gwałtownie ubyło klientów - nie zarabiają. Grzegorz Gałasiński
Łódzcy taksówkarze znów zablokują ruch na ulicach. Tym razem jednak nie będzie to wyraz poparcia dla Strajku Kobiet, jak było to w ubiegły czwartek, ale protest dotyczący życiowych spraw środowiska - wsparcia finansowego dla branży poważnie dotkniętej skutkami epidemii.

Kierowcy taxi spotkają się w poniedziałek o godz. 12 na parkingu przy aquaparku „Fala” (al. Unii Lubelskiej), skąd zamierzają zwartą kolumną przejechać przez miasto. Trasa przejazdu nie jest jeszcze ustalona, ma zostać podana uczestnikom protestu na miejscu zbiórki. Choć protest zaplanowano poza porą najwyższego szczytu komunikacyjnego, łatwo wyobrazić sobie, że duża liczba taksówek, a liczebność protestujących trudno przewidzieć, może spowodować duże utrudnienia ruchu drogowego.

„Zamknięcie restauracji, dyskotek, pubów, kin, a także szkół i uczelni w sposób drastyczny wpłynęło na spadek liczby pasażerów podróżujących taksówkami. Już teraz możemy mówić o spadku obrotów sięgającym nawet 80 procent. Bez pomocy finansowej spora część z nas zostanie bankrutami” – uzasadnia protest organizujące go Stowarzyszenie „Łódzki Taksówkarz”, które podkreśla, że akcja jest całkowicie apolityczna i niezwiązana z trwającymi w kraju manifestacjami.



Stowarzyszenie domaga się objęcia taksówkarzy tarczą antykryzysową. Pełne brzmienie listy postulatów:

O co walczymy?
O objęcie naszej branży tarczą antykryzysową z powodu drastycznego zmniejszenia ilości wykonywanych kursów, a co za tym idzie przychodów, w związku z wprowadzonymi przez rząd obostrzeniami w wyniku pandemii Covid-19 (praca zdalna, zamknięcie lokali gastronomicznych, pubów, szkół, uczelni), tj.:
  • bezwrotna pożyczka z Powiatowego Urzędu Pracy w wysokości 5000 zł;
  • świadczenie przestojowe w wysokości 3000 zł miesięcznie do końca 2020 roku z możliwością jego wydłużenia w zależności od sytuacji epidemiologicznej;
  • abolicja składek ZUS do końca 2020 roku dla taksówkarzy oraz firm wykonujących działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób taksówką, z możliwością jej wydłużenia w zależności od sytuacji epidemiologicznej.


Pogoda w Łodzi i regionie (2.11.2020):

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Weronika

Nie wiem jak wy dziewczyny, ale ja nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na jakikolwiek związek z taksówkarzem. Mężczyzna powinien zapewnić rodzinie godny byt, a nie udawać, że coś robi i być na utrzymaniu wykształconej żony. Mięliście pod górkę do szkoły? Chyba nie trzeba tak wiele wysiłku by skończyć jakieś studia, znaleźć dobrze płatną pracę, czy jakieś dochodowe zajęcie, zamiast żebrać o jałmużnę?

Ł
Łodzianin

dokładnie.siedziba rządu jest w Warszawie a nie w Łodzi czy innych miastach i tam sobie nich jadą czy ida protestować a nie blokować miasta które i tak na to wpływu nie mają i tylko utrudniać życie mieszkańcą tych miast i narażać i na zakażenia

x
xyz
2 listopada, 09:12, Gość:

ja tam bym na miejscu rządu wszystko otworzył jak było.a co tam dla nich i ich rodzin miejsca w szpitalach i respiratorów nie braknie.a ludzi sami później przyjdą prosic o lockdown gdy zaczna w domach umierać albo przed szpitalami bo miejsca nie bedzie

taka jest natura ludzka hulaj dusza piekła nie ma a jak sie zacznie gorąco robic to jak trwoga to do Boga

dokładnie.albo tak że ci co nie chca obostrzeń każdy taki powinien być jakoś oznaczony i gdy jego choroba dosięgnie to nie udzielac mu pomocy szpitalnej chyba że bedzie duzo wolnego miejsca i personelu a kobieta co cały PIS nie pasuje pozabierać 500 plus które od PIS dostały i zobaczymy czy wtedy bedą też tak spiewac i protestowac jak sie bedą do roboty musiały ruszyc i ich budżet zmaleje

G
Gość

ja tam bym na miejscu rządu wszystko otworzył jak było.a co tam dla nich i ich rodzin miejsca w szpitalach i respiratorów nie braknie.a ludzi sami później przyjdą prosic o lockdown gdy zaczna w domach umierać albo przed szpitalami bo miejsca nie bedzie

taka jest natura ludzka hulaj dusza piekła nie ma a jak sie zacznie gorąco robic to jak trwoga to do Boga

S
Smurf

Wszystkie pomysły można rozważyć, ale nie drogą wymuszania, przemocy i warcholstwa.

Dodaj ogłoszenie