Łódź: Pies koszmarnie pogryzł w Łodzi kobietę! Spieszyła się do tramwaju i... Rozerwał jej nos i górną wargę!

Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Zaktualizowano 
Do zdarzenia doszło u zbiegu ul. Narutowicza i ul. Tramwajowej Kobieta przechodziła przez trawnik, na którym poślizgnęła się i zahaczyła o psa. To miał być przyjemny dzień dla 61-latki spod Łodzi. Przyjechała do miasta, w którym przed laty chodziła do technikum i mieszkała w internacie, aby kupić kreację na wesele. Miała się na nim bawić w ostatni weekend sierpnia. Jej wizyta w Łodzi, do której wciąż czuje sentyment, skończyła się operacją plastyczną w szpitalu im. Barlickiego, gdzie lekarz naprawiał jej rozerwany nos i przerwaną wargę. WIĘCEJ CZYTAJ NA KOLEJNYCH ZDJĘCIACH. archiwum, zdjęcie ilustracyjne
Do zdarzenia doszło u zbiegu ul. Narutowicza i ul. Tramwajowej Kobieta przechodziła przez trawnik, na którym poślizgnęła się i zahaczyła o psa.

To miał być przyjemny dzień dla 61-latki spod Łodzi. Przyjechała do miasta, w którym przed laty chodziła do technikum i mieszkała w internacie, aby kupić kreację na wesele. Miała się na nim bawić w ostatni weekend sierpnia. Jej wizyta w Łodzi, do której wciąż czuje sentyment, skończyła się operacją plastyczną w szpitalu im. Barlickiego, gdzie lekarz naprawiał jej rozerwany nos i przerwaną wargę.

Do zdarzenia doszło pod wieczór u zbiegu ul. Narutowicza i ul. Tramwajowej. Kobieta szła przez trawnik, bo spieszyła się do tramwaju. Potknęła się i przewróciła, zahaczając o biegającego psa, średniej wielkości kundelka. Wtedy pies rzucił się na nią, rozrywając jej nos i górną wargę.

- Nie mogę już o tym mówić - 61-latce, która leży na szpitalnym łóżku, łzy same płyną z oczu.
Na nosie ma duży opatrunek zasłaniający większą część twarzy.

- Wszystko w ręku Boga - dodaje pytana o to, ile jeszcze czeka ja operacji. - Na początku to nawet nic mnie nie bolało, krew nie leciała, chyba dlatego, że tak się zdenerwowałam - opowiada dalej. - Nie wiem, jak wyglądała moja twarz przed operacją, bo się nie oglądałam. Ale lekarze świetnie się mną zajęli. Najpierw w „Koperniku” mnie opatrzyli, w „Biegańskim” dostałam pierwszy z pięciu zastrzyków przeciwko wściekliźnie, a w „Barlickim” wieczorem przyjechał specjalnie chirurg plastyczny, aby mnie pozszywać. Bardzo jestem zadowolona z opieki.

Gdy pozszywana twarz się zagoi, kobietę czeka najprawdopodobniej kolejna operacja plastyczna.
- Teraz to nawet mnie nie boli, bo leki dostaję - dodaje, przecierając załzawione oczy. - Na ślub już nie pójdę, ale skoro tak się stało, to widocznie Pan Bóg miał w tym jakiś plan. A do Łodzi i tak będę przyjeżdżała, bo lubię popatrzeć jak się zmienia, kawę na Piotrkowskiej wypić...

W ubiegłym roku do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej zgłoszono 376 przypadków pokąsania przez psy. W tym 242 zdarzenia dotyczyły pokąsania przez psy znane. Wszystkich pokąsań przez zwierzęta, zgłoszonych do stacji, było 486. Aż 145 osób pogryzionych przez zwierzęta musiało zostać poddanych cyklowi szczepień przeciwko wściekliźnie. Do zakażenia tą chorobą dochodzi poprzez ugryzienie przez zwierzę lub bezpośredni kontakt ze śliną zakażonych zwierząt.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 51

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 sierpnia, 12:53, mietek:

A co z psem?

Jak się czuje?

Dobrze a co ma mu być? Pogryzł go ktoś?

G
Gość
24 sierpnia, 11:29, Gość:

ale czyja to wina ludzie .szła po trawniku i w dodatku to ona "zachaczyla"psa czy go tam sprowokowała takim zachowaniem do obrony .chyba nikt by nie chciał być kopnięty przez kogoś innego i też by się bronił .pies nie umie nic innego jak gryźć człowiek może inaczej to załatwić

Gdyby pies miał smycz i kaganiec nie doszło by do tego na pewno. Wina właściciela

G
Gość
2019-08-24T10:13:36 02:00, Trawnik NIE chodnik....:

Dla niego był to atak obcego normalna reakcja .straszny wypadek NIE ma co.

24 sierpnia, 10:32, mateusz czwarty:

Dla właściciela psa to będzie wydarzenie zaprawdę straszne w skutkach finansowych.

Prawo bowiem nakazuje żeby pies w przestrzeni publicznej przebywał pod ścisłym nadzorem, na smyczy i w kagańcu.

Sądy na szczęście coraz bardziej poważnie taktują takie wypadki i zasądzają olbrzymie i słusznie kwoty zadośćuczynienia.

I bardzo słusznie. Wystarczyło założyć kaganiec, a tak właściciel psa zniszczył niewinnej kobiecie urodę.

G
Gość
2019-08-24T09:08:55 02:00, Gość:

Straszny pech. Współczuję.

24 sierpnia, 9:21, Gość:

też szkoda psa pewnie się wystraszył mocno

Szkoda psa? Tylko tej kobiety szkoda, nikogo więcej

G
Gość
2019-08-24T08:49:10 02:00, Gość:

Zahaczyła o psa???

24 sierpnia, 9:01, Gość:

Znaczy się, pies się bronił przed atakiem. Nawet gdyby był na smyczy to by ugryzł. Trzeba droga pani nie "zahaczać" zwierząt. Z reguły one obawiają się ludzi i uciekają.

GDZIE KAGANIEC?! WINNY WŁAŚCICIEL PSA

G
Gość

"Wszytko w rękach boga". Tego samego co nie uchronił przed tym nieszczęściem?

G
Gość
2019-08-25T23:14:00 02:00, e:

maly kundelek dostal sie do jej wargi i ust >? jakim cudem ? umial latac > malego kundla wystarczy kopnac i odskoczy cos slabo w to wierze...

,,Potknęła się i przewróciła'' - masz odpowiedź.

k
konrad
2019-08-25T10:03:50 02:00, Gość:

A co jest winny pies? Bo się bronił, ta kobieta na niego wbiegła z impetem, robiąc zapewne mu krzywdę stąd taka reakcja. Pies też ma prawo do odrobiny wolności....

Absolutnie masz racje.Pies nigdy nie jest winien.Żaden sąd w Polsce nie próbował ani psa sądzić ani tym bardziej karać.Ale pies to nie człowiek jak chciało by nam tu wmówić wielu forumowiczów.Za psa odpowiada jego właściciel i surowe kary finansowe jak najbardziej mu się należą za brak wymaganego prawem nadzoru.

Tak z kilkaset tysięcy złotych zadość uczynienia za traumę i wade piękności.

e
e

maly kundelek dostal sie do jej wargi i ust >? jakim cudem ? umial latac > malego kundla wystarczy kopnac i odskoczy cos slabo w to wierze...

G
Gość

Mojego syna pogryzł owczarek niemiecki ktory był na smyczy ale bez kagańca. Rzucił się na przebiegajace dziecko obok. Winna jest wlasciciela. Wie, że pies jest agresywny i powinien zapobiegać takim sytuacją. W dodatku Panowie Policjanci przyjechali po ponad godzinie na miejsce wypadku. Wlepiając szanownej Pani 250 zł mandatu. Nie dłuho ludzie zaczną sami wymierzać sprawiedliwość się ku... rwy nie nauczą, a policja ni chuja warta!!!

G
Gość

A co jest winny pies? Bo się bronił, ta kobieta na niego wbiegła z impetem, robiąc zapewne mu krzywdę stąd taka reakcja. Pies też ma prawo do odrobiny wolności....

G
Gość

Szkoda ,że straż miejska nie wlepia mandatów właścicielom ,którzy wyprowadzają swoje psy bez smyczy,o kagańcach już nie wspomnę. Codzienny widok w samym centrum ok.Kościuszki/Mickiewicza.

p
psy i gołębie wyp.....

ja tam bym był za dopłatami do psów. z tysiaka na ogon. pies to najlepszy przyjaciel człowieka a dziś niewiele osób może sobie pozwolić na jego posiadanie. utrzymanie kosztuje majątek. a gdyby tak dofinansować to każdy chciałby psa i ile radości z kupy prawie jak z ch... i d.... a te codzienne szczekanie i wycie na cały psi regulator to poezja dla uszu.

k
kolejny pajac
2019-08-24T16:53:00 02:00, Gość:

Przecież w tym głupim mieście nikt nie kontroluje, czy psy mają założone kagańce, a później cierpią niewinni.

hahahahahahaha ale za to w innych pilnują .normalnie wszędzie indziej jest kraina mlekiem i miodem płynąca tylko w Łodzi jest beeeee hahahahahahaahah

M
Miły psiak

Czy poślizgnęła się na psiej kupię ? Kiedy w końcu właściciele zaczną płacić za swoich pupilków ?

Dodaj ogłoszenie