Łódź maleje, Aleksandrów rośnie. Gmina coraz ludniejsza

(jaz)
W okolicach Aleksandrowa domy rosną jak grzyby po deszczu...
W okolicach Aleksandrowa domy rosną jak grzyby po deszczu... Jacek Zemła
Aleksandrów Łódzki nie ma problemów demograficznych. Gmina wciąż zyskuje nowych mieszkańców, którzy sprowadzają się najczęściej z Łodzi. Budują domy, zakładają rodziny i mają dzieci. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba zameldowanych zwiększyła się tu o 4 tysiące. Prawdopodobnie drugie tyle osób nie zdążyło się jeszcze zameldować.

Jednym z takich demograficznych fenomenów jest niewielka miejscowość Ruda Bugaj, sąsiadująca z Aleksandrowem. Jak wynika ze spisu ludności, jeszcze dziesięć lat temu tę wieś zamieszkiwało niewiele ponad 200 osób. Dziś liczy 700 mieszkańców. Podobnie jest w Rąbieniu, gdzie w 2002 r. mieszkało 700 osób, zaś dziś jest tam zameldowanych 1600 osób, a wciąż powstają nowe osiedla domów jednorodzinnych.
– Obecnie Rąbień i okolice to najchętniej zasiedlane tereny w gminie – mówi burmistrz Jacek Lipiński. – Swoje posiadłości mają tu głównie łodzianie, a działki w tej miejscowości osiągają najwyższe ceny. Dużym powodzeniem cieszą się też takie miejscowości, jak Bełdów, Ciężków, Krzywiec czy Brużyca.
Nowi mieszkańcy to jednak nie tylko kolejne podatki wpływające do kasy gminy, ale także obowiązki. Trzeba zadbać o odpowiednią infrastrukturę komunalną: drogi, wodociągi, kanalizację, a także o miejsca w szkołach i przedszkolach.
– Z roku na rok przybywa dzieci, dlatego w budowie jest żłobek i przedszkole – mówi Hanna Beda, naczelnik Wydziału Oświaty w aleksandrowskim ratuszu. – Znacznie rozbudowaliśmy też szkołę w Rąbieniu.
Urzędnikom sen z powiek spędzają ci, którzy choć mieszkają pod Aleksandrowem, formalnie wciąż są zameldowani gdzie indziej. Oznacza to bowiem, że ich podatki nie trafiają do miejscowej kasy.
– Szacujemy, że takich osób może być nawet kilka tysięcy, a to oznacza o kilka
milionów złotych niższe wpływy budżetu – wylicza Agata Kowalska, rzecznik Urzędu Miasta.

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ewa

Niestety w Rąbieniu menelstwa nie brakuje. Wie o tym również pan burmistrz, ale nie chce mu się z tym nic zrobić. Lepiej udawać, że wszystko jest ok., ale ubolewa nad tym, że ludzie się tu nie meldują i podatki wpływają nie do kasy gminy, ale gdzie indziej. A tak na marginesie, gdzie są takie ulice jak na w/w obrazku? Na pewno nie w Rąbieniu. Tutaj jak sobie sam nie zrobisz i nie zainwestujesz w drogę czy media, to nie masz nic. Marny gospodarz z tego pana. Co zaś urzędów, to nie przeceniajmy ich kompetencji. Niejednokrotnie udało mi się wiele rzeczy załatwić, ale niestety interweniując w urzędzie wyżej właśnie w Łodzi (przykładem jest Zakład Energetyczny w Zgierzu- jedno wielkie nieporozumienie).

a
aa

i bramą

A
Aleksandrowianka

A gmina należy do miasta.

a
aa

Liczy się tylko wyrywanie miejskiej kasy na pierdoły typu: pokaz mody czy obsada stoleczków w miejskich spolkach. Jedyne inwestycje rozpoczęte i zakończone to ddr.

b
bora

Nigdy Łódź nie wchłonie Aleksandrowa bo to inny powiat, to po pierwsze. Po drugie nikt z mieszkańców raczej nie będzie chętny do głosowania za przyłączeniem Aleksandrowa do Łodzi, to po drugie. A po trzecie to co z miejscowościami typu Rąbień, Stary Adamów, Bełdów?? co zrobimy gminę np. Krasnodęby Stare? To może od razu całą gminę niech Łódź wchłonie? Ze 150 różnych miejscowości? Jak Łodziakom brakuje pieniędzy to niech się w końcu za robotę wezmą a nie 50% na zasiłkach i żuli po ulicach.

i
infrastruktura

przecież to jest urząd miasta i gminy to powinien realizować na terenach miejskich i wiejskich w gminie

A
Aleksandrowianin

do urzędu , i na nic to się zdało ponieważ oni realizują inwestycje w obrębie gminy a nie miasta.

k
kolo

Podam przyczyne czemu tak jest. Czy probowal ktos z Was budowac dom w Lodzi ? Ja prowadze 2 budowy i jest masakra !!! w kazdym urzedzie klody pod nogi, brak przestrzennego planu zagospodarowania dla dzielnic, urzednicy nie znaja przepisow prawa budowlanego ( warunki zabudowy czas oczekiwania min 6 miesiecy, powolenie na budowe nastepne 6 miesiecy, razem min rok, Architektura miejska, pinb olewa i zbywa ludzi ktorzy przychodza zalatwic sprawy zwiazane z budowa, mapa do celow projektowych z geodezji znow kilka miesiecy, odbior budynku nastepne kilka miesiecy i zalezy od widzi mi sie urzedasa, Pracownicy w tych urzedach to jest najwieksza zmora Lodzi, oni siedza tam jeszcze od komuny i nie potrafia zmienic organizacji pracy, burdel i nic wiecej. W malych gminach zalatwiasz te sprawy przewaznie w 1 miescu tj. w gminie i masz praktycznie wszystko od reki z usmiechem na twarzy, bo im sie gmina rozrasta ludzi przybywa i wplywow z podatkow bedzie wiecej.

m
marcin

Ludzie mają już dośc masy krytycznej patologii biegającej z bejzbolami lub maczetami po mieście,żuli i pijaków, kiboli, psich kup, brudu, hałasu, korków i innych miejskich "atrakcji". Opłaty w miastach przez ich zadłużenie na różne inwestycje nie zawsze potrzebne będa stale rosły. Do tego dochodzi kreatywnośc urzędników którzy każdemu chca mówić jak ma życ a najczęściej utrudniają życie swoimi decyzjami i działaniem.

z Rzepy:
Liczba mieszkańców 908 polskich miast zmalała od 2002 r. o prawie 300 tys. osób. Główną przyczyną jest to, że 241 tys. osób przeniosło się na wieś.
Ucieczki od miejskiego zgiełku szukają przede wszystkim zamożne osoby 50-letnie - one na ogół kupują domy daleko od miasta. Jak zauważa prof. Krystyna Iglicka, demograf i rektor Uczelni Łazarskiego, druga grupa to młodzi, ale już nieźle zarabiający ludzie. Oni wyprowadzają się na obrzeża metropolii, gdzie znajdują np. lepsze warunki do wychowywania potomstwa.

d
don aleks

I rzeczywiście nie mieszka się źle w Aleksandrowie (sprawdzam to od 3 lat), ale niestety ja nie widzę żadnych działań miasta mających na celu poprawę infrastruktury. W okolicy gdzie mieszkam - Piotrkowska, Franin Niemena pomimo że są to dość stare ulice z dużą ilością nowych domów nadal trzeba chodzić z własną latarką i po kostki w błocie, a w urzędzie miasta na sugestie żeby coś z tym zrobić pada odpowiedź że trzeba podjąć inicjatywę obywatelską i sfinansować częściowo inwestycję. To chyba jakieś totalne nieporozumienie.

s
sąsiad z Aleksa

Patrząc na rozwój i poziom życia obu miast, to może być kiedyś inaczej. Tylko po co nam ten bajzel, menelstwo i patologia. Też tego trochę mamy, tylko w odpowiedniej skali i raczej nie wyobrażam sobie, żeby żule próbowały "żondzić" miastem. Żeby tylko kibolski syf nie docierał od Was do nas w postaci zabazgranych ścian, to byłoby prawie OK.

B
Były łodzianin

się do Aleksandrowa bo po prostu cena pod budowę działki była na poziomie kilkudziesięciu złotych za metr. Za taka sama lokalizacje w Łodzi zapłacić bym musiał 200 lub więcej złotych. Nie wszystko jeszcze jest tak różowe jak to opisują. Braki w chodnikach oświetleniu ulic czy kanalizacji, są na porządku dziennym zamiast robić te prace przy osiedlach zbudowanych w centrum zaczęli to robić po tzw krzakach w obrębie gminy a nie miasta.

W
Wrobel33

Szczerze powiem że jak miałbym zapłacić za te niby nowe bloki,kamienice w mieście bardzo ciężkie pieniądze to bym sam pomyślał o przeprowadzce gdzieś za miasto bo według mnie to jest to samo też są to koszty ale przynajmniej mam później spokój od tego miejskiego gwaru..

Łodzianin

Już dawno Aleksandrow Łódzki powinien zostać dzielnicą Łodzi.
Może ktoś z władz wreszcie to zrealizuje!

A
Aleksandrowianin

Podejść do wchłaniania Aleksandrowa juz bylo kilka, ale robiono to nieudolnie i mieszkancy też sie nie chcieli na to zgodzic

Dodaj ogłoszenie