ŁKS. Odzyskali wiarę we własne umiejętności przed najważniejszymi meczami?

pas
Mamy taką cichą nadzieję, jak i trener Ireneusz Mamrot, który prowadził drużynę po raz jedenasty, że szalone sześć minut w Niepołomiach i zwycięstwo nad Puszczą 3:2, pozwoli drużynie ŁKS nabrać pewności i odzyskać wiarę we własne umiejętności, bo przed łodzianami wielkie sportowe wyzwania mecze z drużynami z czołówki I ligi.

W sobotę o godz. 19.08 przy al. Unii spotkanie piątego w tabeli ŁKS z szóstym Górnikiem Łęczna, a potem mecze z: siódmą Miedzią w Legnicy, liderem Termaliką w Łodzi i wiceliderem GKS w Tychach.
Optymistyczne jest to, że ŁKS i Termalika to drużyny, które zdobyły o tej pory najwięcej bramek po 52. Sęk w tym, że łodzianie stracili ich aż 34, co wyklucza ich pod tym względem z Iligowej czołówki.
Ełkaesiacy odnieśli w Niepołomicach piętnaste zwycięstwo w tym sezonie. Mają ich na koncie tyle, ile Arka Gdynia, o jedno mniej od GKS Tychy oraz Radomiaka i o dwa mniej od lidera z Niecieczy. Aby marzyć o awansie, potrzebna jest teraz cała seria spotkań, które przyniosą trzy punkty.

Najskuteczniejszym ełkaesiakiem w rundzie wiosennej jest Ricardinho. Brazylijczyk ma na konie pięć goli.

Dorobek Łukasza Sekulskiego to osiem bramek, w tym trzy, gdy pojawiał się na boisku w roli jokera. W lepszej dyspozycji niż w ostatnich pojedynkach był w Niepołomicach aktywny, szukający gry, starający się być odpowiedzialnym w grze obronnej Pirulo, który zapisał na swoim konie dwie asysty i ma już ich w sumie siedem, najwięcej w zespole.
Cieszy, że w lepszą formę niż ostatnio zaprezentowali Maciej Wolski i Michał Trąbka. Martwi i to bardzo, że znów obok gry przeszedł jeden z liderów zespołu Hiszpan Antonio Dominguez.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
grabarz lgbt

podobno salski ma dredy na ..... ja.jkach

a
ap gałka
19 maja, 10:14, Gość:

z Łeczną to musi byc minimum 3:0 do przodu i od początku pressing i gryzienie trawy bo kibice na trybunie słabej gry na pewno nie wybaczą a tym bardziej straty punktów.skończyło sie granie bez presji i na pół gwizdka

z łęczną remis i z miedzią w karmel.........i zacznie się zgrzytanie zębami

w
www cwe.lu

gol gol to mówią do twojej matki.....ukry i cyganie.

w
www
19 maja, 13:17, Gość:

Na luzie "2-krotny" poradzi sobie z drużynami z czołówki I ligi.. co już przecież pokazał w rundzie jesiennej, bo "2-krotny" potrafi się na takie mecze z takimi drużynami niesamowicie sprężyć i zmobilizować..

Na pewno nie tak jak żydzew,honorowo "róg,róg,róg,gol,gol,gol....."

G
Gość

Na luzie "2-krotny" poradzi sobie z drużynami z czołówki I ligi.. co już przecież pokazał w rundzie jesiennej, bo "2-krotny" potrafi się na takie mecze z takimi drużynami niesamowicie sprężyć i zmobilizować..

G
Gość

z Łeczną to musi byc minimum 3:0 do przodu i od początku pressing i gryzienie trawy bo kibice na trybunie słabej gry na pewno nie wybaczą a tym bardziej straty punktów.skończyło sie granie bez presji i na pół gwizdka

Dodaj ogłoszenie