ŁKS. Nowy trener uważa, że jego piłkarze potrafią przenosić... góry

p
Nowy trener ŁKS Marcin Pogorzała po dramatycznym zwycięstwie 3:2 z Termaliką nie krył zadowolenia:

– Jestem dumny z tego zespołu i z każdego z chłopaków. Pokazali, że potrafią grać w piłkę, walczyć i przenosić góry. Wielki szacunek dla nich i podziękowania, że się nie poddali. Oni będą wiedzieli o co chodzi. Zespół Nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji, ale dalej szliśmy po bramkę. Jestem z tego bardzo zadowolony. W pierwszej połowie bardzo dobrze tworzyliśmy sobie przestrzenie i je wykorzystywaliśmy. W defensywie bardzo fajnie współpracowaliśmy. W drugiej połowie determinacji było jeszcze więcej, pomimo tego, że pewnie sił było coraz mniej oraz też momentów trudnych i komplikacji na drodze do zwycięstwa. Szybko stracona bramka po przerwie, która mogła podłamać, a nie podłamała. Nie poddaliśmy się.

Gra skrzydłami będzie bardzo ważna, ale równie ważna będzie gra przez środek. Chcemy być wielowymiarowi. Nie chcemy szukać cały czas takich samych rozwiązań. Po straconych bramkach ten zespół nie przygasł, ale wręcz przeciwnie – był dalej spokojny i dalej pewny tego co ma robić na boisku. To przyniosło efekty. Widziałem w zespole to, że oni też bardzo chcą mi pomóc. 
Decyzja z Adamem Marciniakiem na środku obrony okazała się słuszna, a może nawet kluczowa. Rozegrał świetny mecz i był mocnym punktem defensywy – podobnie jak Carlos. Dużo dał i cieszę się, że taką decyzję podjęliśmy.

Tokio Raport

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
O.K

brawo trener i drużyna- viva ŁKS

G
Gość

Szacunek ogromny na stworzenie na powrót DRUŻYNY zamiast zlepku pałętających się po boisku indywidualności. Widać było, że chłopaki dostali dużo więcej wolnej ręki w ofensywie.

Dodaj ogłoszenie