ŁKS Łódź. Wojciech Stawowy: Moja cierpliwość się kończy

Jan Hofman
Jan Hofman
Przed piłkarzami ŁKS trudne zadanie. Dziś o godz. 20.30 na stadionie przy al. Unii podejmować będą Jagiellonię, ósmą drużynę w tabeli ekstraklasy. Zespół z Białystoku zdobył 20 punktów więcej od łoduian i walczy o pozostanie w tzw. grupie mistrzowskiej przed dodatkową rundą.

Oto co przed tym meczem mówi Wojciech Stawowy, szkoleniowiec piłkarzy ŁKS.
- Na pewno mecz z Rakowem był lepszy w naszym wykonaniu od tego z Górnikiem i można z niego wyciągnąć więcej pozytywów. Najważniejszy jest taki, że w naszej pracy coś drgnęło i idzie ona do przodu. Czujemy pewien niedosyt, bo prowadziliśmy.

Pracujemy nad stylem gry. Chcemy odbierać przeciwnikowi piłkę jak najbliżej jego bramki. Z Górnikiem wychodziło słabo, z Rakowem nieco lepiej, więc tendencja jest zwyżkowa. Czekam cierpliwie, choć ta pomału zaczyna się kończyć, że każde najbliższe spotkanie będzie tym przełomowym. Chcę w końcu zobaczyć zespół, który gra tak jak robi to na treningach. Mocno wierząc w tę drużynę i w to, co robimy, liczę, że takim meczem będzie starcie z Jagiellonią, że ten punkt zdobyty w z Rakowem będzie dla nas punktem zwrotnym Jagiellonia to dobry zespół. Bardziej chcę skupić się jednak na swojej drużynie. Niech moi zawodnicy zrobią to, co do nich należy. Jeśli zagrają tak jak potrafią i będą drużyną, którą widzę na treningach, to nie obawiam się o wynik.

My chcemy grać ofensywnie, ale to trzeba robić mądrze. Taka gra, gdzie zachwiane są proporcje, mogłaby skończyć się źle. Wprawdzie ostatnie mecze też nie zakończyły się dobrze, bo jeden punkt w dwóch meczach to bardzo niewiele. To wszystko trzeba wyważyć, z lekkim przeważeniem na grę ofensywną. Nasza sytuacja nakłania do strzelania bramek i do tego będziemy dążyć.

Szukamy optymalnych rozwiązań. Nie dlatego, że ich nie mamy, ale każdy tydzień jest inny. Zawodnicy różnie wyglądają w danym mikrocyklu. Zdaję sobie sprawę z naszych niedoskonałości. Jedną z nich jest skuteczność, którą trzeba zdecydowanie poprawić. Szczególnie ostatnie podanie. W meczu z Rakowem tego podania brakowało. Gdyby ono było, być może sytuacji byłoby więce

Wielkie hity w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Rozlosowano pary

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Moja też

Dodaj ogłoszenie