ŁKS korzysta z bramki, która zapewnia bezpieczeństwo ZDJĘCIA

Jan Hofman
Jan Hofman
Piłkarska drużyna ŁKS pilnie przygotowuje się do wznowienia rywalizacji w ekstraklasie Pierwszy mecz łodzian po długiej przerwie już 30 maja.

Łodzianie wznowią rozgrywki piłkarskiej elity spotkaniem u siebie. 30 maja podejmować będą Górnika Zabrze.

Od początku tygodnia piłkarze ekstraklasy mogą trenować w rozszerzonych składach. Dalej jednak poddani są obostrzeniom i ostremu reżimowi sanitarnemu. Wczoraj trener Wojciech Stawowy prowadził zajęcia zespołu na hybrydowej murawie przy al. Unii. Piłkarze ŁKS wchodzili na murawę i wychodzili z boiska przez specjalną bramkę dezynfekcyjną. Jak podkreślił Mariusz Ancerowicz, przedstawiciel łódzkiej firmy użyczającej to urządzenie ełkaesiakom (jedna taka bramka kosztuje 9,5 tys. zł), zapewnia ona trenerom i zawodnikom duże bezpieczeństwo, bowiem unicestwia niemal wszystkie drobnoustroje, w tym oczywiście koronawirusa. Stosowany w bramce preparat, nie jest w postaci alkoholu. Są to czwartorzędowe sole amonowe, które są powierzchniowo czynne.

To kolejne dodatkowe zabezpieczenie poza maseczkami oraz myciem i odkażaniem rąk.

Nowy szkoleniowiec ŁKS bardzo żałuje, że drużyna nie rozegra żadnego meczu sparingowego w trakcie tych krótkich przygotowań. - To ważny element każdych przygotowań do sezonu - mówi Stawowy. - Żadne wewnętrzne gierki, rywalizacja we własnym gronie, nie zastąpi potyczki towarzyskiej z rywalem. Takie jednak mamy realia i trzeba sobie z tym jakość dawać radę.

Nowy opiekun ŁKS, który zastąpił na tym stanowisku Kazimierza Moskala, przyznał podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami, że ofertę pracy w ŁKS otrzymał już dwa lata temu, lecz wówczas nie doszło do podpisania umowy z klubem z al. Unii ze względów rodzinnych.

Warto jeszcze na moment wrócić do spraw najbliższego rywala ełkaesiaków. Od kilku tygodni kluby negocjują z zawodnikami obniżki kontraktów. Tego należało się spodziewać, że nie wszyscy zawodnicy chętnie przystają na takie rozwiązania. Wśród tych, którzy nie chcą mniej zarabiać, znalazł się Igor Angulo. Napastnik Górnika nie zaakceptował warunków zaproponowanych przez działaczy śląskiego klubu.

Angulo potwierdził, że otrzymał propozycję z Indii i od kilku klubów z ekstraklasy, lecz nie może zdradzić ich nazwy.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie