Liga Mistrzów. Bez emocji i goli w Manchesterze. Atletico potrzebowało rzutów karnych [ZDJĘCIA]

Dominik Lutostański, (aip)
Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżywali fani oglądający wtorkowe mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów. W obu padł remis 0:0, ale w przypadku Manchesteru City oznaczał pewny awans, natomiast dla Atletico i PSV dogrywkę, a później rzuty karne.

My, Polacy, mogliśmy oglądać występ przedostatniego rodaka w Lidze Mistrzów. Napastnik Dynama Kijów Łukasz Teodorczyk zagrał tylko 45 minut. Niestety, koledzy nie mieli wielu szans, by zagrać do niego. Zresztą podobnie było w przypadku Derlisa Gonzaleza, który zastąpił „Teo”. Ostatnim naszym rodzynkiem, który ostał się w Lidze Mistrzów jest Robert Lewandowski. Pytanie jak długo, bo dziś jego Bayern gra z Juventusem.

Niezwykle skutecznie przeciwko Dynamo zagrała obrona Manchesteru City, mimo że w trakcie meczu mocno się posypała. Kontuzji już w szóstej minucie doznał kapitan „Obywateli” Vincent Kompany, a niespełna dwadzieścia minut później z powodu urazu musiał zejść drugi stoper Nicolas Otamendi. W przypadku Belga mówi się o przerwie trwającej ponad miesiąc, natomiast Argentyńczyk przejdzie badania dopiero dziś i będzie wiadomo ile potrwa jego przerwa.

Emocji spotkaniu Manchesteru z Dynamem było jak na lekarstwo, a kibice przed telewizorem spokojnie kilka razy mogli wyjść zrobić sobie herbatę lub pójść po piwo z pewnością, że nic się nie wydarzy. „Daily Mail” skomentował ten mecz idealnym tytułem: „Liga Mistrzów? Śmiej się! Wynik jest wystarczający dla City, żeby awansować do ćwierćfinału. Ale co za strata dla każdego z nas”.
- Nie liczy się styl, ważne, że awansowaliśmy dalej. To historyczny wynik dla naszego klubu - mówił trener City, Manuel Pellegrini.
Dzięki tej wygranej City po raz pierwszy w historii znalazł się w najlepszej ósemce Ligi Mistrzów. - To będzie nasz pierwszy raz z Manchesterem, kiedy zagramy w ćwierćfinale tych rozgrywek. Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu - powiedział po spotkaniu Kun Aguerro.

- Szkoda tej przegranej w Kijowie, ale pokazaliśmy, że zasługujemy na grę w Lidze Mistrzów. To było znakomite doświadczenie dla moich zawodników i należą się im podziękowania za trud, który włożyli w ten mecz. Myślę, że możemy z optymizmem patrzeć w przeszłość - wyznał trener Dynama Siergiej Rebrov.

W drugim wtorkowym spotkaniu Atletico Madryt - PSV Eindhoven mimo braku bramek nie można było już narzekać na brak emocji. Kilkukrotnie fantastycznymi interwencjami popisywali się golkiperzy obu drużyn. Zwycięsko z pojedynku Jan Oblak - Jeroen Zoet wyszedł jednak ten pierwszy. Dopiero po ósmej serii to on mógł cieszyć się z awansu do ćwierćfinału, po tym jak w poprzeczkę trafił Luciano Narsingh. Remis 0:0 z PSV dla Atletico oznaczy niesamowity wynik. Drużyna z Madrytu w 14 ostatnich meczach Ligi Mistrzów u siebie zachowała aż 12 razy czyste konto. W ćwierćfinale szykuje się kolejna szansa na poprawienie tego rezultatu. Z kim Atletico zagra zmierzy się w następnej rundzie okaże się już w piątek o 12.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów. Bez emocji i goli w Manchesterze. Atletico potrzebowało rzutów karnych [ZDJĘCIA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie