Lata płyną, ale...

Jan Zielarz
Na szczęście każdy posiada w głowie mechanizm zatrzymywania czasu. Ma na przykład facet 50 lat, ale jest przekonany, iż dopiero co skończył dwudziestkę.

Żeluje sobie włosy, nosi trampki, koszule rozpięte do pępka, łyka stosy witamin, chodzi na siłownię, a nawet do solarium.
Po prostu rozpiera go energia i viagra. Jest zabawa
i uciecha.
Przychodzi jednak moment, gdy trzeba spojrzeć
w lustro. A tam, z drugiej strony spogląda na niego... jego własny ojciec. Można go dostrzec zwłaszcza wtedy, gdy zaboli coś w boku, zdrętwieje ręka albo na ciele pojawi się kolejna wątrobowa plama. Każdy bowiem na stare lata upodabnia się do rodziców. Zaczyna się tak samo zachowywać, poruszać, denerwować w takich samych sytuacjach, a nawet podobnie wyrażać. Biologię można trochę oszukać, ale genetyki już nie.
Ale gdy ból minie, gość znów wskoczy w trampeczki, ciemne okulary i heja! I o to chodzi! Trzeba żyć, a nie roztkliwiać się nad sobą.
Z tym, że ojciec będzie pojawiał się w lustrze coraz częściej...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
slaw

dowaliłes do pieca....

Dodaj ogłoszenie