Kto propaguje seks wśród nieletnich i czy trzeba z tym walczyć - felieton

(KZ)
AIP
Wokół prejektu ustawy zakazującej propagowania seksu wśród nieletnich wybuchła prawdziwa burza.

Wokół prejektu ustawy zakazującej propagowania seksu wśród nieletnich wybuchła prawdziwa burza. To sytuacja groteskowa, bo nikt nie jest za tym by kusić do takich zachowań nastolatków. Jednak spór rodzi się wokół definicji propagowania. Czy nauczyciel uczący na fantomach jak używać prezerwatyw już kusi, czy tylko chroni? A uczenie nastolatków jak z seksu można mieć przyjemność to namawianie, czy poznawanie możliwości własnego ciała?

Edukacja w tej dziedzinie to długa lista pułapek nie tylko dla pedagogów, ale także rodziców. Jedni i drudzy są bezradni konkurując w przekazywaniu wiedzy z powszechnie dostępnym internetem. To już nie te czasy, sprzed kilkudziesięciu lat, gdy ekscytację wywoływały pisma z nagimi kobietami przemycane ze Szwecji czy Niemiec, a hitem były erotyczne porady w tygodniku ITD sprzedawanym w kioskach spod lady.

Ustawowy zakaz namawiania dzieci do tego, by z pewnymi zachowaniami poczekały az dojrzeją jest nieskuteczny, dopóki wszechobecny internet propaguje inne zachowania. Zabronić więc korzystania z internetu?

Krzysztof Zając

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie