reklama

Kto posprząta Verę? Wysypisko pod nosem syndyka

G
Na tyłach zakładu można zobaczy worki pełne gąbek, kartony, zużyte świetlówki.
Na tyłach zakładu można zobaczy worki pełne gąbek, kartony, zużyte świetlówki. fot.
Hałdy worków ze śmieciami, gruz, fragmenty materiałów budowlanych - tak wygląda zaplecze Zakładów Wyrobów Obiciowych Vera w upadłości. O panującym na terenie fabryki bałaganie poinformował nas jeden z Czytelników.

- Przyjechałem do myjni samochodowej, która rzekomo działa na tyłach fabryki, zamiast niej zobaczyłem dzikie wysypisko - mówi pan Tomasz, który nie chce zdradzać nazwiska. - Byłem zaszokowany. Pracowałem w tym zakładzie kilkanaście lat i nigdy nie widziałem tam takiego bałaganu.
Na tyłach zakładu można zobaczy worki pełne gąbek, kartony, zużyte świetlówki.
Właściciele punktów usługowych działających na terenie fabryki nie mają pojęcia, skąd wzięły się odpady i kto je podrzucił.
- Wszyscy mamy kontenery i do nich wyrzucamy nasze śmieci - ucina rozmowę jeden z nich.

Sprawa trafiła do straży miejskiej.
- Udało nam się ustalić, że gruz pochodzi z prac rozbiórkowych prowadzonych na terenie zakładów, nie wiemy jednak, co robią tam worki z odpadami - mówi Leszek Wojtas ze straży miejskiej. - Terenem zarządza syndyk masy upadłościowej. Poprosimy go o wyjaśnienia.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

'

k
kilokitunaagrafce

łzuk posprząta

G
Gość

'

Dodaj ogłoszenie