KSW 60. Bolesne porażki Tomasza Narkuna i Izu Ugonoha. Na następnej gali Pudzian zmierzy się z Jurasem! [WIDEO]

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
De Fries i Narkun
De Fries i Narkun Sebastian Rudnicki/KSW
Efektowne nokauty, emocjonujące walki ze zwrotami akcji i niespodzianki. Sobotnia gala KSW 60 w Łodzi była jedną z najlepszych w ostatnich latach i godnie uczciła jubileusz największej polskiej organizacji MMA. Bolesnych porażek doznali Tomasz Narkun i Izu Ugonoh, mistrzowskie pasy obronili Phil De Fries i Marian Ziółkowski. Potwierdzono też, że na kolejnej gali Mariusz Pudzianowski zmierzy się z Łukaszem Jurkowskim.

W walce wieczoru mistrz wagi półciężkiej Tomasz Narkun (18-4) po raz drugi spróbował do tytułu dzierżonego od 2015 roku dołożyć pas kategorii ciężkiej. Dwa lata temu Phil De Fries (20-6) wykorzystał przewagę warunków fizycznych i pewnie wygrał na punkty, kontrolując przebieg starcia. „Żyrafa” twierdził jednak, że jego słabsza dyspozycja była spowodowana złamaną ręką i tym razem znokautuje Anglika. W piątek na wagę wniósł ponad 18 kg mniej od rywala, co miało mu zapewnić przewagę szybkości.

ZOBACZ TEŻ:

Poza próbą latającego kolana na samo otwarcie walki Polak praktycznie nie zagroził panującemu mistrzowi. De Fries był spokojny i konsekwentny, a Narkun niepotrzebnie próbował się z nim siłować. Do drugiej rundy wyszedł już wyraźnie zmęczony. Jego szarża w stójce nie przyniosła efektu. Brytyjczyk uniknął ciosów, bez trudu obalił rywala i zasypał gradem ciosów w parterze. Narkun nie potrafił się spod niego wydostać, w końcu walkę przerwał sędzia.

- Tomasz popełnił błąd, wychodząc do walki lżejszym niż za pierwszym razem. Kilogramy są w wadze ciężkiej potrzebne. Wtedy brakowało mu siły, teraz było to widać jeszcze bardziej. Przed walką było trochę trash talku, ale szanuję go. To bardzo dobry zawodnik i twardy gość - podkreślał tuż po walce angielski wojownik.

W drugiej z mistrzowskich walk znakomicie spisał się broniący tytułu kategorii lekkiej Marian Ziółkowski (23-8-1). „Golden Boy” pokazał duży progres umiejętności stójkowych. Właśnie w tej płaszczyźnie rozmontował Macieja Kazieczkę (7-2) i w drugiej rundzie poddał mocno naruszonego rywala duszeniem zza pleców.

ZOBACZ TEŻ:

Niespodzianką zakończył się pojedynek Izu Ugonoha (1-1) z Markiem Samociukiem (3-1). Były pięściarz w pierwszej rundzie był blisko wygranej przed czasem, „wystrzelał się” jednak i w drugiej zabrakło mu tlenu, a także ochoty do walki z kickbokserem z Białej Podlaskiej, który wygrał przez TKO.

Wcześniej efektowne nokauty zaliczyli Aleksandar Ilić (13-4) na Adrianie Dudku (5-2) i Ion Surdu (11-3) na Kacprze Koziorzębskim (7-4), a debiutujący na polskiej ziemi Słowak Vojto Barborik (13-1) „poskręcał” w parterze Krzystofa Klaczka (12-7). Trzyrundową wojnę stoczyli też młodzi Patryk Kaczmarczyk (7-0) i Michał Sobiech, na punkty wygrał ten pierwszy. Zwycięstwa odnieśli też Jakub Wikłacz (11-3) z Pawłem Surdynem (5-2) i Karolina Wójcik (8-2) z Aleksandrą Rolą (3-2).

Kolejna gala KSW już 5 czerwca w Gdańsku. W walce wieczoru staną naprzeciw siebie dwie legendy organizacji, Mariusz Pudzianowski (14-7) i Łukasz Jurkowski (17-11).

Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Trwa głosowanie...

Kto wygra walkę na KSW 61?

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

UEFA przygotowała ściągę dla komentatorów

Wideo

Materiał oryginalny: KSW 60. Bolesne porażki Tomasza Narkuna i Izu Ugonoha. Na następnej gali Pudzian zmierzy się z Jurasem! [WIDEO] - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie