Krzysztof Rutkowski znów w akcji. Pomaga kobiecie z Opola w poszukiwaniach córki

Mirela Mazurkiewicz (AIP), (ei24)
Polska Press
Krzysztof Rutkowski zaangażował się w poszukiwania 3,5-rocznej dziewczynki, Sary z Opola, którą od półtora roku - wbrew postanowieniu sądu - przetrzymuje były partner jej matki, Anny Pogorzelskiej. Kobieta nie widziała dziewczynki od osiemnastu miesięcy. Były partner nic sobie z tego nie robi, dlatego na pomoc wezwała Rutkowskiego.

- Nie ma dnia, żebym nie oglądała zdjęć Saruni. Tak bardzo ją kocham i martwię się, czy ma dobra opiekę - płacze Anna Pogorzelska z Opola. Z poprzedniego związku ma również 4,5-letniego synka, ale on został przy niej. - Opowiadam mu o Saruni, pokazuję zdjęcia, żeby jej nie zapomniał.

Przecież to jego rodzona siostrzyczka. Dziewczynka ma dziś 3,5 roku, ale pani Anna nie widziała jej od 18 miesięcy. Początkowo opolanka wychowywała dzieci z partnerem, choć razem nigdy nie mieszkali.
- Mieszkania mieliśmy małe, były partner wychowywał chorego syna, ja też miałam nastoletnie dziecko z poprzedniego związku, więc uznaliśmy, że tak jest wygodniej - wspomina kobieta. Anna urodziła ich wspólnego syna, później córkę, ale sielanka nie trwała długo.

Noc Perseidów w parku Źródliska. Obserwacja rozpocznie się o godz. 21.30

- Partner powiedział, że chce żebym rodziła mu tyle dzieci ile Pan Bóg da, najlepiej co roku. Ofuknęłam go, bo on od ponad 20 lat jest na rencie, ja zarabiam grosze, więc wiedziałam, że nie stać nas na kolejne szkraby - opowiada. - Wtedy on stwierdził, że jeśli będziemy rodziną wielodzietną, to ludzie będą się nad nami litować.

Powiedział, że zaprosimy media, to na pewno znajdzie się ktoś, kto wesprze nas finansowo, pomoże wyposażyć mieszkanie, może nawet da jakiś dom. Nie mogłam uwierzyć, że on mówi to poważnie. Później dowiedziałam się, że o nim i jego synu było już kiedyś głośno w mediach i faktycznie otrzymali od ludzi sporą pomoc. Pani Anna postawiła na swoim. Kiedy okazało się, że kolejnych dzieci nie będzie, były partner wypchnął ją za drzwi jego mieszkania i stwierdził, że skoro nie chce rodzić to jest mu niepotrzebna.

- Gdy córka miała rok, przeszła w Katowicach operację. Były partner zabrał ją ze szpitala i od tego momentu nie wpuszczał mnie do mieszkania, choć wystawałam pod jego drzwiami codziennie - opowiada ze łzami w oczach. - Sąd zdecydował, że to ze mną powinny przebywać dzieci, ale on nic sobie z wyroku nie robi. Wywiózł małą 200 kilometrów stąd i za żadne skarby nie chce jej oddać. Prokurator postawił mu zarzut uprowadzenia dziecka i przetrzymywania go wbrew mojej woli, ale sprawa odbędzie się dopiero pod koniec sierpnia. Jestem zrozpaczona, bo nie wiem, co dzieje się z moim dzieckiem.

Życzenia urodzinowe

Opolanka poprosiła o pomoc w odzyskaniu dziecka Krzysztofa Rutkowskiego, właściciela biura detektywistycznego. - Wszedłbym do tego domu i pokazał organom ścigania jak wygląda przymusowe odebranie dziecka - zapewnia właściciel biura, ale zaraz zapowiada, że tym razem siły nie użyje. - Drzwi wyłamać nie możemy, bo zaraz nas aresztują. Musimy wymyślić taką formę, która będzie legalna, ale i skuteczna - zapowiada.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rysio

duken nuken mysliciel

G
Gość

kiedys zgubiłem 1 złoty grosz zleciłem zadanie 007 grosz siè znalazl a ja zapłaciłem 20 tyś + vat i wszystko jasne

J
Joanna

Dlaczego prawo pozwala Panu R. na prowadzenie tego typu działań?!

h
hmm

jezu wy to tylko narzekacie...a ile dzieci rutkowski odbil lub uratowal.....bo policja byla bezradna....MATKA zaplaci kazda cene zeby odnalezc dziecko...pozdrawiam panie Krzysku z Niemiec i powodzenia zycze

G
Gość

...więc znów w akcji jest nie na miejscu. Po prostu dostał nowe zlecenie i już. Kolejna sprawa jest on samozwańczym detektywem ponieważ nie ma papierów i egzaminów państwowych po których byłby kimś takim.

u
u Rutka

To trzeba się reklamować na łamach EI

M
Mm

I kogo to obchodzi widac ze nie macie lepszego tematu i lapiecie sie za co tylko mozecie, on to musi byc waszym wzorem i górą do naśladowania.

g
gość

Jaka jest stawka za taki produkcyjniak reklamowy?
Pismaczki mili opanujcie się. Nie idźcie tą drogą!
Nie wstyd Wam?

l
lodzianin

nie detektyw Krzysztof Rutkowski tylko detektyw Krzysztof "20 tys. +VAT"

Dodaj ogłoszenie