Krzysztof Kamiński: Skończenie rozgrywek wymaga sprawiedliwości

pas
Jeszcze taka ostateczna decyzja o zakończeniu futbolowych rozgrywek nie zapadła.

Ciągle podtrzymuje się nadzieje, że da się dokończyć ligowe zmagania. Jak przerwa od normalnych treningów, wyglądająca na coraz dłuższą, wpłynie na formę i możliwości zawodników, jeśli będą uczestniczyć w ekspresowych zmaganiach i spotkaniach rozgrywanych przez miesiąc co trzy dni?
Krzysztof Kamiński , były piłkarz Widzewa, obecnie trener IVligowej Andrespolii: Prawda jest oczywista. Jak prawie nic nie robisz, a tak się dzieje szczególnie w niższych klasach rozgrywkowych, to twoje wytrenowanie drastycznie spada. Gdy przystępuje się do odbudowy formy z wyższego pułapu, to łatwiej to zrobić.
Ale jak to zrobić w niższych klasach? Moi piłkarze dostali szczegółowe rozpiski, co i jak mają robić, żeby nie stracić wszystkiego, co wypracowali w okresie przygotowawczym, ale... Proszę pamiętać, że to są amatorzy, mają mnóstwo innych rodzinnych i zawodowych obowiązków. Ich czas poświęcony na sport teraz jest jeszcze bardziej okrojony. A pomysł, że amatorzy mieliby przynajmniej przez miesiąc grać co trzy dni, wydaje się wręcz absurdalny. Patrząc realnie moim zdaniem nie wrócimy już na wiosnę do rozgrywek. Skończenie ligi w tym momencie wymaga jednak sprawiedliwości.
Wyłonić mistrza, proszę bardzo, to jest najprostsze, ale trzeba to administracyjne skończyć w myśl zasady, że nikt nie spada, a awansują zwycięzca czy zwycięzcy niższej klasy. Tak będzie po prostu sprawiedliwie. Powiększenie naszej IV ligi do 20 drużyn na pewno nie zburzy systemu rozgrywek. Przy takim rozwiązaniu wszyscy są zadowoleni. Przyjęcie innych reguł sprawi, że dużo klubów, zawodników, trenerów, działaczy, czuć się będzie pokrzywdzonych.
A gdy minie epidemia, trzeba rozpocząć wszystko do nowa zacząć normalne przygotowania do nowego sezonu. Nie napinajmy się niepotrzebnie. Przede wszystkim w tych trudnych czasach zadbajmy o zdrowie. Ono jest najważniejsze.

Sport przeniósł się do internetu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Sprawiedliwość, to uznanie punktacji z ostatniego meczu. Oczywiście, jeśli nie uda się dokończyć sezonu. Ale wszystko na to wskazuje, że się nie uda. W poniedziałek MEN ma przedłużyć zamknięcie szkół do świąt. Jeśli nic się nie zmieni, to dzieci wrócą dopiero w połowie kwietnia. Ale wirusolodzy z europy mówią, że to może potrwać 10 tygodni. Więc sprawiedliwe będzie wzięcie punktacji na ostatni rozegrany mecz!

J
Jarek

Panie Kamiński, niesprawiedliwe byłoby to jakby nie było spadków! Spadają 3-4 drużyny, a jak się mają czuć ci, co zdobyli tyle puntów że spadek im nie grozi? Jak się mają czuć piłkarze, którzy walczyli o pozycję. Czuli by się jak frajerzy! Czy Pan zgodziłby się na to by przez widzimisię trenera ze strefy spadkowej, sędzia nie uznawałby Pana bramek?

Sezony ekstraklasy, I, II czy III ligi powinny być dokończone! A jeśli nie uda się, to ucziciwie powinny być uznane punkty, które zostały zdobyte.

Nie może za garstkę nieudaczników odpowiadać ogół....

R
Rycerz Zielonego Stoliczka

Uwaga Protest! ŁKS domaga się odwrócenia tabeli! To nie jest nasza wina że wybuchła epidemia! Tylko odwrócona tabela jest sprawiedliwa!

Dodaj ogłoszenie