Kranówka challange! Jak wypadła łódzka woda? Wyniki TESTU

Agnieszka Jedlińska
Agnieszka Jedlińska
71 mg/l wapnia, 6,7 mg/l magnezu, 1,1 mg/l potasu oraz 5,5 mg/l sodu - taki skład ma łódzka kranówka, do picia której przekonują łódzcy urzędnicy. Ale, czy zwykła woda z kranu może smakować? W parku na Zdrowiu przeprowadzono w tej sprawie test. Okazało się, że kranówka z miejskich wodociągów pokonała znaną markę wody mineralnej oraz butelkowaną wodę źródlaną. Aż 75 procent poddanych testowi smaku łodzian uznało smak kranówki za najlepszy!

Do testu stawali wszyscy: starzy, młodzi, dzieci, miłośnicy ekologii i sportowcy. Upalna aura sprzyjała, bo kiedy gorąco pragnienie daje o sobie znać i pić chciało się wielu. Po wypiciu trzech rodzajów wody (z karafek oznaczonych A, B i C), łodzianie wypełniali ankietę. Oto jej wyniki: 75 proc. ankietowanych wybrało łódzką kranówkę. 12 proc. jedną z dwóch proponowanych wód butelkowanych, 9 proc. drugą z wód a 4 proc. ankietowanych uznało, że „nie wyczuwa żadnej różnicy”. Wielu testerów przyznawało przy tej okazji, że od dawna pije wodę z kranu. Wychodzi więc na to, że w naszych kranach płynie wspaniały rarytas, którym warto zastąpić wody butelkowane.

- Kranówka to najtańsza woda do gaszenia pragnienia, a do tego średnio zmineralizowana - mówi Miłosz Wika, rzecznik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. - Kupując wody butelkowane przepłacamy nawet 150 razy za wodę.

Łódzka woda pochodzi ze studni głębinowych, z pokładów jurajskich, kredowych, trzecio- i czwartorzędowych, dzięki czemu jest także źródłem wielu minerałów, cennych dla organizmu człowieka (co potwierdzili łódzcy naukowcy badając łódzką kranówkę). W jednym litrze łódzkiej kranówki jest 71 mg wapnia, 6,7 mg magnezu, 1,1 mg potasu oraz 5,5 mg sodu. Pod tym względem jest ona porównywalna z kupowanymi w sklepach wodami butelkowanymi. Do tego jest codziennie badana, a próbki pobierane są ze 100 różnych ujęć.

- Łódzka woda jest zdecydowanie najlepsza - przyznała Wiktoria Sakowicz, jedna z testerek. - Chciałam wziąć udział w teście, bo sama od dawna piję kranówkę. Staram się żyć ekologicznie, a woda z kranu nie tylko jest tania, ale nie wyrzucam tyle plastiku jeśli nie kupuję butelkowanej wody.

Tego samego zdania jest Michał Pakulski, który po parku na Zdrowiu jeździł na deskorolce.
- Piję wodę z kranu, ale niestety kupuję też butelkowaną, bo w parku nie ma dostępu do wody z kranu.
Wiele osób, zwłaszcza mamy i babcie z dziećmi na placu zabaw podkreślały, że brakuje tam tzw. poidełek, czyli kraników, z których można napić się wody w każdej chwili. Gdy braknie napoju w bidonie muszą kupować butelkowane w pobliskim sklepiku. Tymczasem 1,5 litra kranówki to wydatek jednego grosza.

Handlowi giganci przejdą na “zielony” transport?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie